wtorek, 12 października 2010

Wieczny odpoczynek racz im dac Panie......

... a zywi musza wreszcie zaczac szanowac swoje zycie !!!
Bo jesli nie bedziemy szanowac swojego wlasnego ..... to jak mozna od nas wymagac poszanowania i umilowania zycia naszego blizniego.
Dzisiejszy, zupelnie niepotrzebny, wypadek k/Rawy brutalnie zniszczyl zycie 18 osob i ich rodzin a wlasciwie 19 !!! Bo zycie kierowcy ciezarowki, ktory przezyl ten tragiczny wypadek napewno bedzie nie juz latwe.
Nie starajcie sie nawet mnie przekonywac, ze to wszystko wina rzadu, prezydenta, ze drogi zle itd. Ja to juz slyszalam tak wiele, wiele razy....
Ja mam  na ten temat moja wlasna teorie od ponad 30 lat i niestety jej nie zmienie ..... dopoki wspolmieszkancy naszej planety nie zmienia nastawienia do ruchu drogowego.
Dopoki biale linie na drodze nie bede traktowane jako znaki, ktore trzeba absolutnie przestrzegac, a nie jako "ozdoba drogi". Dopoki predkosc nie bedzie przestrzegana, i to nie ta predkosc ktora pokazuja znaki drogowe, ale ta predkosc, ktora dyktuja warunki atmosferyczne i stan drogi( szczegolnie, kiedy jest zla!!!)
Kocham jazde samochodem .... i to szybka jazde, ale nigdy nie przyszloby mi do glowy wyprzedzac jakis pojazd, o ile nie wiem co dzieje na drodze przez najblizsze kilkaset metrow i nie jestem calkowicie przekonana ze nie zostane zaskoczona przez wspoluzytkownika drogi, ktory niestety moze miec inne na ten temat poglady.
Z bolem serca musze jednak powiedziec, ze czesto, za czesto!!! jestem swiadkiem takiego wlasnie stylu jazdy.
Od kilkunastu lat prowadze statystyke "wariackich wyprzedzen" na mojej drodze  do i z pracy. Z przykroscia musze napisac, ze 75 % ulanow drogowych ma na tablicy rejestracyjnej bliskie mojemu sercu literki.
Staje na barykadach i staram sie jak tylko moge przemawiac do ludzkiego rozsadku, szczegolnie moich rodakow!!! Pisze to z calkowita swiadomoscia konsekwecji. Nie boje sie, ze slowa moje moga byc odebrane jako krytykanctwo i "papranie we wlasne gniazdo" - jak to nie tak dawno skomentowala jedna  byla moja czytelniczka, kiedy nazwalam ruch drogowy w Szwecji - rajem. Jestem do tego przywyczajona i bede nadal walczyc ..... i to nie z krytykanctwa ale z milosci do moich bliznich i umilowania mojego wlasnego zycia.

Mysle, ze jest wiecej osob, ktore pomoga mi w tej "robocie" - a moze Niebieska zrozumiala moje intencje .......i mi w tym pomoze? - serdecznie zapraszam.
Im  wiecej nas bedzie ..... tym latwiej nam bedzie !!!

2 komentarze:

  1. wydaje mi się, że Polacy jeżdżą bardzo nerwowo, brawurowo a nawet agresywnie, to takie męskie! Polki są raczej ostrożne i przewidujące - to, co dzieje się na drogach przekłada się na stosunki społeczne i odwrotnie. Czy przypadkiem w Szwecji instruktorami prawa jazdy nie są atrakcyjne" panie"? To by wyjaśniało wiele...:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Do Joli: moja instruktorka (i naszego syna) byla wlasnie Pani!!!. Choc nie jest to az tak bardzo nagminne, ale cenione.Pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń