piątek, 9 marca 2012

Kiedy brakuje czasu ......


..... i tworczej weny......

.....to na szczescie sa........ kwiaty!!!




dzisiaj .... ze szczgolnie serdeczna dedykacja dla blogowej kolezanki!!!

czwartek, 8 marca 2012

I znow zyje zludzeniami.....


..... ze uda sie zobaczyc zorze polarna dzisiejszego lub jutrzejszego wieczoru czy nocy.

Prognoza jest wprost nieslychana 6 w dziewieciostopniowej skali!!!

i takiej od czasu kiedy sledze te prognozy, a robie to kilka lat, jeszcze nie widzialam.
Problem niestety dosc prozaiczy ...... zachmurzone niebo.
Ide dmuchac.... moze rozgonie choc odrobinke chmur.

Wiosna, wiosna.....


...... i nagle zima
       i znow sie bieli snieg......






....calkiem za duzo
    i calkiem niepotrzebnie!!!

środa, 7 marca 2012

Pytanie na czasie.....


obchodzic Dzien Kobiet ..... czy nie???

Jesli tak.... to kwiatek czy manifa???

Jesli kwiatek ........ to gozdzik czy tulipan???

... a jesli manifa ...... to o co???

Wczoraj ogladalam popularny program w tv24, w ktorym perfekcyjna moim zdaniem kobieta - inteligentna, odwazna, elegancka, modna, mlodziencza - zaptytala swojego rozmowce - polityka z ambicjami o rzadzeniu Krajem.... i "dbania" o prawa Kobiet, czy nie wybiera sie czasem na.........urlop tacierzynski.
Stanowcza negatywna reakcja tego pana bardzo mnie zaskoczyla........... i przekonala, ze Dzien Kobiet jest potrzebny.... nawet bardzo potrzebny........... i manifa tez!!!

A kwiatek???

...... symboliczny,  (do wyboru!!! - co prawda ogranicznonego, ale jednak) ...... dedykuje wszystkim Kobietom .....





wtorek, 6 marca 2012

Wiosna w porcie rybackim.....

Pojechalam do rybakow po ryby .... a wrocilam z dziesiatkami fotek ..... ptakow.
Czulam sie zaszczycona gdy w moja strone wyruszyl majestatycznie ... komitet powitalny......








PS: o rybach nie zapomnialam ..... byly wspaniale!

poniedziałek, 5 marca 2012

Czasami brakuje slow.....


aby przekazac uczucia, odczucia i mysli......


niedziela, 4 marca 2012

Jednym okiem.....


.... na ekran komputera a drugim na ekran telewizora. Chyba dostane oczoplasu.
Ale inaczej sie nie da. Komputer to rutynowe przegladanie.....a na ekranie telewizora rozgrywa sie "wielka batalia" , batalia o zwyciestwo w dorocznym Biegu Wazow. 
Zwyciezca zbliza sie do mety w Mora ....... tylko 3 kilomerty .....

Jakie szczescie ze naladowalismy baterie biologiczne podczas wczorajszej wyprawy "w przed siebie".

Oj moj komputer zaczyna szwankowac, zaraz sie wylaczy.....
....
To sily nadprzyrodzone kieruja moim zyciem (czyt. komputerem) bo wylaczyl sie wlasnie w najciekawszym momencie Biegu Wazow, wiec "moje dwa oka" sledzily taki oto obrazek....



..... kiedy Jörgen Brink trzeci raz z rzedu wygrywa najwiekszy i najdluzszy bieg narciarski na swiecie i to w rekordowym czasie 3:38:40. Gratulacje


W czasie gdy pisalam o Jörgenie mete w Mora przekroczyla ..... czy przejechala??? Vibeke Skofterud  zwyciezczyni w klasie kobiecej. Zwyciezyla brawurowo w rekordowym czasie 4:08:24..... i tu szczegolne gratulacje, takie babskie.

Teraz moge znow powrocic do dawnego porzadku ..... i jednym okiem patrzec na ekran telewizora, bo teraz emocje duzo mniejsze kiedy pozostali uczestnicy biegu pojawiac sie beda na mecie w Mora.

Wracajac do wczorajszej wyprawy ..... wybralismy drogi, ktore nie byly przepelnione narciarzami podazajacymi na start Bigu Wazow i wruszylismy na polnocny zachod. Chcialam sprawdzic jak daleko zawedrowala wiosenka.

Kilka kilometrow od domu w lesie lezal jeszcze snieg .... ale bylo cieplutko i pachnialo wiosna.
Wartkie potoki szemraly radosnie......


..... inne plynely leniwie.......


Podziwialam kamienne mosty .... a wlasiwie mostki.... ktore okolo 125 lat temu fascynowaly naszego Skalda Narodowego - Gustawa Frödinga, podczas jego pobytow u siostry na wakacjach w Slorud.....



Przez chwile wydawalo mi sie, ze widzialam tanczace pary ....... na rozstaju drog ..... z wiersza Frödinga
Det var dans bort i vägen ..... pochodzacego ze zbioru Gitarr och dragharmonika.


I to byly pary, nawet tanczace...... ale pary labedzi....


"Natchniona" historia, kultura i  wiosna odwiedzilam jeszcze kilka zamiennych miejsc.....




Wiosne czulo sie wszedzie......nawet na stokach narciarskich


i slyszalo..... bo jazgotu gesie nie da sie przegapic..... szczegolnie gdy sa ich setki.....a nawet tysiace