sobota, 4 lutego 2012

a tak wygladala ........


....... przystawka - Lapponskie delikatesy, takie sobie szwedzkie sushi  z golca z Löjromem


... i danie glowne : poledwica z renifera z sosem wisniowym.....





8 komentarzy:

  1. Ide stad, bo zaraz zaczne monitor lizac:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdybym mogla to z taca w reku bieglabym do Ciebie.....
      Pozdrowka.

      Usuń
  2. Przystawka rewelacyjna,dostaly nam sie na szczescie resztki z krolewskiego stolu!!!Palce lizac!Dzieki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciesze sie ze smakowalo.
      Usciski

      Usuń
  3. Jak pięknie podane och sfotografowane :)
    Wygląda tak smacznie, że się głodna zrobiłam.
    A tym golcem to mnie wystraszyłaś ;), zanim ustaliłam, że to ryba, natrafiłam na KALRÅTTA (Golec (Heterocephalus glaber) – gatunek gryzonia z rodziny kretoszczurów) hahaha :)
    Varma kramar czyli gorące uśiski
    z zamarzniętego południa
    Halina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozbawilas mnie z tym golcem. Przy najblizszej okazji zamieszcze zdjecie "calego golca" aby juz nikt nie mial watpliwosci co to za zwierz!!!
      A jak przyjedziesz do Lapponii (moze w pazdzierniku???) na zorzowe safari to obiecuje, ze dam na smakowanie.
      Usciski

      Usuń
  4. Ina jestes wydaniem Marthy Stewart w Szwecji.
    Z pozdrowieniami, polonijna mama

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje za uznanie!
      Caluski dla Was wszystkich

      Usuń