Pokazywanie postów oznaczonych etykietą losie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą losie. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 3 maja 2016

Dostaje zadyszki ....


i to nie tylko z powodu eksplozji alergentow w przyrodzie!

Dzieje sie, oj dzieje duzo rzeczy w moim szarym zyciu i co najgorsze w zawrotnym tempie.
Pakowanie manatkow, przygotowanie domu i ogrodu do zmiany wlasciciela.
Odbior kluczy do naszego nowego lokum, wybor tapet, przeprowadzka (na szczescie na raty).

Do tego jeszcze doliczyc trzeba rutynowe obchody "majowki" i inne nieodzowne przyjemnosci.

Oto kilka fotek z ostatniego "goracego czasu" ....













pomieszane, poplatane ..... zupelnie jak ja sama:-))

środa, 20 maja 2015

Z kazda godzina .....


z kazda minuta  .....
trwajacej w Polandii kampanii Prezydenckiej staje coraz bardziej zagorzala .... rojalistka!!!

I niech nikomu nie przyjdzie do glowy pomysl, aby w Szwecji wprowadzic system Republikanski  .... i wybory Prezydenta
bo to bedzie .... za duzo .... dla moich nadszarpanych nerwow.
Raz na 4 lata wystarczy .... i juz!!!


PS .... a w tajemnicy wyznam, ze tego krola (lasu) lubie najbardziej ..... podgladac i jesc;-))






piątek, 8 maja 2015

Na sztywnych nogach .....


zupelnie jak losie ponizej .... w ilosci  pieciuch, ktore spotkalam wczoraj podczas .... rundy treningowej;-))





chodze od dwoch dni!!!

Po kilku godzinach solidnej pracy w moim ogrodeczku, moje "skrurczone po zimie" miesnie nagle staly sie  .... za dlugie ...... i niestety nie moga sobie teraz znalezc miejsca w moim filigranowym ciele;-)) i przy kazdym, nawet najmniejszym ruchu robia .... piorunski bol.
Z cala pewnoscia moge teraz powiedziec, ze wiem skad ..... wyrastaja nogi!!!
Podobno na tego typu bol najlepszy jest .... trening .... wiec wybralam sie na maly spacer po lesie.
Na szczescie napotkane "fotomodele" wspolpracowaly ze mna nalezycie i nie musialam przybierac dziwnych pozycji przy fotografowaniu ...






... co prawda tylko na dwoch nogach ..... ale bardzo sztywnych .... spelnialam role .... tripodu;-))

poniedziałek, 29 września 2014

Tak pieknie, ze juz ......


tylko moze byc ...... odrobinke piekniej;-)
Kolorowo, jesiennie, cieplutko i slonecznie.




Zurawie przylecialy sie pozegnac, zanim poleca na "zimowy urlop" ...

Ptaszki podgladaja mnie, a ja je ....

Lowna zwierzyna paraduje po drogach, zupelnie nieswiadoma ze to moze ostatnie szczesliwe chwile zycia, bo za 2 tygodnie rozpoczyna sie czas polowania na nia .... wiec kto wie????


A ja cala "w skowronkach", bujam w oblokach .....


i tak mi dobrze na duszy, ze postanowilam to uczcic .... kiszonymi sledziami;-))

poniedziałek, 7 lipca 2014

Slubny mowi, ze .....


poza wodospadami, siklawkami i bystrzycami ..... swiata nie widze;-)

... i nawet moglabym w to uwierzyc patrzac na ostatnio publikowane fotki ..... ale musze jednak zaprotestowac!!!
Bo ja kobitka dociekliwa i wszystko musze sprawdzic, rozwazyc i udowodnic, ze to ja ....... zawsze mam racje;-))
Choc Slubnemu wydaje sie, ze jestem "zaslepiona" to ..... oczy mam szeroko otwarte i nic nie umknie mojej uwadze ....

zwierzaki i ptaki przy drodze ....




roslinki w rowie ....










stare zabytkowe domy ....

ladne miejskie widoki ....

wystawy sklepowe .....

to co ..... na gorze

i to co pod nogami .....

..... eleganckie kobiety i ....... przystojni panowie, ale te fotki utrwalam tylko na moim "osobistym twardym dysku" ..... i "przegladam" w skrytosci;-))

Chyba jednak rozumie irytacje ze storny Slubnego, ktory mowi rowniez, ze ..... jak bede stawac przed kazdym "fotomodelem" ..... to droga do domu zajmie mam co najmniej tydzien.


wtorek, 24 czerwca 2014

Umilamy sobie zycie ......


na wszystkie sposoby, czyli jak tylko sie da!

Babcia wprowadza wnusieta w "wielki swiat" i opowiada o milosciach i milostkach swojego zycia, ba stara sie nawet pokazac te najatrakcyjniejsze w okolicy .....





jak np. Hällingsåfallet ktory wpada do kanjonu, najwiekszego w Europie polnocnej.

Poznajemy blizej wielka zwierzyne ......


Julka, jako przyszly weterynarz jak zwykle zapalala nowa wielka miloscia do nowopoznanego zwierzaka i nawiazala zbyt bliskie kontakty .....
Wszystko to robimy w wielkim oczekiwaniu na Slubnego, ktoremu znow sie "zakrecilo w glowie" i musial nas opuscic na kilka dni aby spedzic czesc swojego urlopu:-( z bardziej wyszkolonym "personalem".