Pokazywanie postów oznaczonych etykietą golec. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą golec. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 3 maja 2016
Dostaje zadyszki ....
i to nie tylko z powodu eksplozji alergentow w przyrodzie!
Dzieje sie, oj dzieje duzo rzeczy w moim szarym zyciu i co najgorsze w zawrotnym tempie.
Pakowanie manatkow, przygotowanie domu i ogrodu do zmiany wlasciciela.
Odbior kluczy do naszego nowego lokum, wybor tapet, przeprowadzka (na szczescie na raty).
Do tego jeszcze doliczyc trzeba rutynowe obchody "majowki" i inne nieodzowne przyjemnosci.
Oto kilka fotek z ostatniego "goracego czasu" ....
pomieszane, poplatane ..... zupelnie jak ja sama:-))
Etykiety:
dobre jedzenie,
eliksir,
golec,
goscie,
likier z fiolkow,
losie,
morze,
nakryty stol,
Skagerack,
Strömstad,
Svinesund,
truskawki,
Wybrzeze Zachodnie,
wysokie mosty
wtorek, 6 stycznia 2015
Swiateczny obiad ....
gotowalam dzisiaj i tak sobie przy tym podspiewywalam....
Trzej królowie monarchowie
Do Betlejem dary niosą
Niezwyczajni to posłowie ....
Do mnie tez przybyli moi "niezywyczajni" goscie, bo bardzo bardzo wyczekiwani .....
i zasiedli z nami do stolu....
A na stole pojawily sie takie oto przysmaki
Swieta godnie zakonczone i teraz bedzie obowiazywala powsciagliwosc;-)) az do...... Wielkiej Nocy.
sobota, 15 listopada 2014
Niesprawiedliwoscia byloby .....
nie wspomniec o urlopowych rozkoszach cielesnych!
Bo nie samymi widokami i nastrojami czlek zyje.
Dogadzalismy sobie bez umiaru;-)
najpierw sami ....
wcinajac reniferkowe poledwiczki i inne lapponskie smakolyki,
a potem, korzystalismy z uslug specjalistow .....
Slubny dziesiejszego ranka, z przerazeniem stwierdzil, ze zupelnie nieswiadomie;-)) powiekszyl swoje gabaryty, ale co tam ..... zyje sie raz, a urlop nalezy spedzac "dostojnie".
Ja mam zwyczaj stawac na wadze tylko raz w miesiacu, wiec do nastepnego wazenia moge spokojnie poczekac az .... 2 tygodnie;-))
Etykiety:
deser,
dobre jedzenie,
golec,
mieso z renifera,
piwo lokalne,
poledwica,
rozpusta,
smardze
niedziela, 31 marca 2013
niedziela, 19 sierpnia 2012
Co to za zwierz ....
.... ten golec, o ktorym pisalam w poprzednim poscie???
Taka oto szlachetna rybka, ktora wymaga bardzo czystej, zimnej wody i na dodatek bardzo glebokiej .... wiec czuje sie
.... jak ryba w wodzie .... w naszych Lapponskich gorskich "oczkach wodnych" .... i bardzo nie lubi byc porownywana z golcem hodowlanym;)
Golec zwyczajny - Salvelinus alpinus ...... a po szwedzku Fjällröding.
I przy okazji pochwale sie ze likierek znow sie robi .......
.... i to na "zagramanicznych" skladnikach;)
piątek, 17 sierpnia 2012
Niebo w gebie ......
...... raj na ziemi!!!
A ze ja lubie swietowac i podejmowac gosci, wiec staralam sie poczestowac tym co.... szef kuchni potrafi najlepiej.
Na przystawke z wielkim apetytem wcinalismy Carpacccio z renifera
Danie glowne to Tournedos z golca z serem Västerbotten (szwedzki odpowiednik parmezanu), sos z bialego wina i krem ze szczawiu lapponskiego
Natrulanie wszystko zapijane, popijane odpowiednimi trunkami, ale nie bede robila reklamy temu co nie moje..... wiec powiem tylko, ze likierek moruszkowy - moj wlasny- pasowal wysmienicie do deseru.
I choc to nieprzywoicie chwalic sie .... robie to .... i to z wielka duma.
Bo smakowalo moim gosciom ..... i mnie tez!!!
To bylo niebo w gebie ......
a raj na ziemi ???
Rajskiego odczucia dostarczalo niebo ...... za naszymi oknami
Tak w skrocie moge okreslic wczorajszy wieczor.
Odwiedzili nas nasi przyjaciele z Värmlandii wiec byla okazja do swietowania.
A ze ja lubie swietowac i podejmowac gosci, wiec staralam sie poczestowac tym co.... szef kuchni potrafi najlepiej.
Miedzynarodowo brzmiece nazwy potraw, ale surowce z najwyzszej lapponskiej polki.
Na przystawke z wielkim apetytem wcinalismy Carpacccio z renifera
Danie glowne to Tournedos z golca z serem Västerbotten (szwedzki odpowiednik parmezanu), sos z bialego wina i krem ze szczawiu lapponskiego
A slodkosci to Lody Muscovado z sosem moroszkowym
Natrulanie wszystko zapijane, popijane odpowiednimi trunkami, ale nie bede robila reklamy temu co nie moje..... wiec powiem tylko, ze likierek moruszkowy - moj wlasny- pasowal wysmienicie do deseru.
I choc to nieprzywoicie chwalic sie .... robie to .... i to z wielka duma.
Bo smakowalo moim gosciom ..... i mnie tez!!!
To bylo niebo w gebie ......
a raj na ziemi ???
Rajskiego odczucia dostarczalo niebo ...... za naszymi oknami
Etykiety:
golec,
goscie,
Moroszka,
przyjaciele,
przyjecie,
renifer,
wieczorne niebo,
wysmienite jedzonko
sobota, 4 lutego 2012
a tak wygladala ........
....... przystawka - Lapponskie delikatesy, takie sobie szwedzkie sushi z golca z Löjromem
... i danie glowne : poledwica z renifera z sosem wisniowym.....
wtorek, 8 marca 2011
Swiateczny obiad.............
..... tylko nie wiem kto kogo zaprasza?
Tak czy inaczej : golec w maselku z sosem moroszkowym............ zapijany zacnym trunkiem z Afryki Poludniowej
Tak czy inaczej : golec w maselku z sosem moroszkowym............ zapijany zacnym trunkiem z Afryki Poludniowej
Subskrybuj:
Posty (Atom)



































