Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wieczorne niebo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wieczorne niebo. Pokaż wszystkie posty

piątek, 17 sierpnia 2012

Niebo w gebie ......

...... raj na ziemi!!!
Tak w skrocie moge okreslic wczorajszy wieczor. 
Odwiedzili nas nasi przyjaciele z Värmlandii wiec byla okazja do swietowania.

A ze ja lubie swietowac i podejmowac gosci, wiec staralam sie poczestowac tym co.... szef kuchni potrafi najlepiej.
Miedzynarodowo brzmiece nazwy potraw, ale surowce z najwyzszej lapponskiej polki.

Na przystawke z wielkim apetytem wcinalismy Carpacccio z renifera

Danie glowne to Tournedos z golca z serem Västerbotten (szwedzki odpowiednik parmezanu), sos z bialego wina i krem ze szczawiu lapponskiego


A slodkosci to Lody Muscovado z sosem moroszkowym

Natrulanie wszystko zapijane, popijane odpowiednimi trunkami, ale nie bede robila reklamy temu co nie moje..... wiec powiem tylko, ze likierek moruszkowy - moj wlasny- pasowal wysmienicie do deseru.

I choc to nieprzywoicie chwalic sie .... robie to .... i to z wielka duma.
Bo smakowalo moim gosciom .....  i mnie tez!!!

To bylo niebo w gebie ......
a raj na ziemi ???
Rajskiego odczucia dostarczalo niebo ...... za naszymi oknami





poniedziałek, 13 sierpnia 2012

I jak co roku .......


..... bo tradycje nalezy pielegnowac, w sobote w gronie milych znajomych obchodzilismy swieto kiszonego sledzia.
Tak naprawde to premiera tegorocznych sledzich dopiero w przyszla sobote, ale ze my niecierpliwi, a  szefowi naszego sklepu cos sie w kalendarzu pomylilo i wystawil ten slawetny delikates o tydzien za wczesnie, wiec ....
"uslinieni do pasa" zasiedlismy do stolu.
To sledziowe przyjecie ma to do siebie, ze zaprasza sie tylko koneserow tego przysmaku .... a ci ktorzy tego dnia nie kochaja, musza poczekac na inna okazje i na inne przyjecie, bo niestety przy stole nie wysiedza.
Zapaszek ich odstraszy.
A szkoda, bo biesiadnicy byli bardzo wesoli i ..... rozspiewani, szczegolnie jesli chodzi o przyspiewki toastowe.
Deserek musial  byc "odswiezajacy" ..... i czy jest cos bardziej stosownego niz  wlasnomaszynowo sporzadzony moroszkowy sorbet .....
Wczoraj wieczorkiem, kiedy chcialam zrobic kanapki do kolacji i otworzylam pudeleczko z maslem ..... dolecial do mnie niezbyt cudowny tym razem ....... zapach sledzikow.
Maselko wchlonelo krazacy po domu zapaszek i nie nadawalo sie do dalszej konsumpcji.
"Za piec dwunasta" czyli tuz przed zamknieciem sklepow wybralismy sie do miasteczka.
A jakie szczescie, bo widoki  na nasze jeziora byly wprost magiczne ....




poniedziałek, 4 czerwca 2012

Dziura w niebie .....


...... i to nie jedna. Leje i leje z tych dziur i ....... znow leje!!! Na dodatek jeszcze zimno jak "psi". Bijemy rekordy zimna.
Pytam wiec wszystkich ekspertow pogodowych......... gdzie sie podzialo ocieplenie globalne???
Wyglada na to, ze ten "nadchodzacy lodowiec" ktorym nas strasza, nadchodzi coraz szybciej.
Na szczescie moje azalie i rododendrony pod oknami rozjasniaja odrobinke aure i nawet nie musze jechac do "mojego" miejskiego parku........ aby doznac doznan estetycznych;)

Musze jednak "na swieze powietrze" ...... wiec jak tylko pojawila sie dziura w niebie ..... ale taka jasna, taka optymistyczna..... pomimo poznej nocnej pory (ca 22.00)  wybralam sie na lono natury ......


.... na "moja" polanke. Chcialam odwiedzic "moje" zwierzeta. A tam pusto ..... pusto jak nigdy!!!
Czyzby one zaniepokojone "nadchodzacym lodowcem" w poplochu uciekly .... w cieple strony??? Tylko gdzie?

"Szukajac" zwierzatek .....natrafilam na ciekawe drzewo, ktorego nigdy wczesniej nie dostrzeglam ....

i nowe miejsce ...... tam gdzie rosna poziomki ....

poniedziałek, 11 października 2010

Spuscizna Kopernika

..... zobowiazuje !!!

Czy zyjemy pod szczesliwa gwiazda???


.... a moze to ta ?

... jakies niezbyt pewne.
Ja natomiast moge powidziec, ze widze..... dwie wspaniale "gwiazdy".

niedziela, 11 kwietnia 2010

Niebo w...... paski

Wracamy do domu.
Pierwszy etap podrozy za nami...............

Tak piekne niebo przywitalo nas w Östersund.