Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wodospady. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wodospady. Pokaż wszystkie posty

sobota, 1 sierpnia 2015

W gory, gory ....


.... i to jak najszybciej!!! bo inaczej popadne w deszczowa depresje.

Kocham gory i zawsze w gorach szukam spokoju duszy.
Dzisiejsza, mala wedrowka poprawila mi nastroj.
Tym bardziej, ze podczas mojej samotnej wedrowki natrafilam na "nowa milostke" czyli przepiekny gorski potok z wodospadami .....















i nawet nie spadla na mnie ani jedna kropla deszczu choc czarne chmury wisialy tuz nad moja glowa.
Dostalam spora dawke dobrej energii, ktora chetnie sie podziele ...


wtorek, 26 sierpnia 2014

O krok od szczescia ......


wiec ...... byloby "katastrofa" aby do tego szczescia nie dotrzec;-))
Nawet jesli ten ten krok mierzy okolo 50 km na skroty przez las i na dodatek szutrowka.

W drodze z Treehotelu zboczylismy z drogi, aby odwiedzic ( po raz niezliczony) jedna z najwiekszych pieknosci polnocnej Szwecji, czyli Storforsen ( jedna z najwiekszych bystrzyc gorskich w Europie)
Normalnie w ciagu jednej sekundy przeplywa tutaj okolo 250 m3, ale tegoroczne suche i gorace lato i tutaj dalo sie we znaki.
Ale co tam ..... pieknosc jest zawsze pieknoscia!!!
Naturalnie jak zwykle cykalam i cykalam bez opamietania. Slubny staral sie ostudzic moje zapedy, tlumaczac, ze taka sama fotke cyknelam przed 5 minutami ..... i przed rokiem, i przed dwoma ....
Przed 5 minutami??? ...... popatrz na wode, na swiatlo, na ruch ..... to zupelnie inna fotka odpowiadalam i cykalam dalej......









Po dluuuuugiej sesji fotograficznej i dluuuuuuuuugim spacerze "glodek" nas dopadl, wiec trzeba bylo znalezc "sposob na gloda".
Obiado-kolacja w takiej scenerii .....

smakowala wysmienicie!!!

niedziela, 17 sierpnia 2014

Na poszukiwanie trolli .....


to haslo wczorajszej wyprawy "w nieznane".

Po dwoch tygodniach "zasiedzenia i intensywnego odpoczywania" musialam rozprostowac moje nogi i "przewietrzyc glowke".
Azymut ..... polnoc!!! czyli .....
jeszcze "wyzej" od mojego Raju,
jeszcze "pusciej" i ...
jeszcze "dziczej".



Pierwszy przystanek ..... trollskie zrodelko
Kilka "klunkow" i odrazu poczulam jak "rozkosz" uderzyla mi do glowy, czyli .... dziwne mrozenie.
Naturalnie napelnilam dwie wielkie "banki" na zas, bo nie zawsze ma sie okazje czerpac wode ze zrodla milosci;-))

Dalsza droga prowadzila przez lasy i gory, a magiczne trolle czyhaly na nas wszedzie .....


az wreszcie dotarlismy do Trollforsen czyli Trollskiego wodospadu:-))
Niestety po niesamowitych letnich upalach i suszy wodospad stracil odrobinke;-)) wody, ale zachowal jednak swoj urok ....




Urzeczeni trollskimi przezyciami, trollska droga ....
odrobine zmeczeni, poznym wieczorem wrocilismy szczesliwie do domu.

piątek, 4 lipca 2014

Czasami zdarza sie, ze ......


Slubny staje na wysokosci zadania i wszelkimi silami stara sie zapokoic moje pragnienia.
Tak bylo podczas podrozy do domu.
Wiedzial, ze czulam sie odrobinke zawiedzona i "niedosycowana", wiec ....
obiecal, ze postara sie zrobic wszystko, co w jego mocy, aby poprawic mi nastroj.
I slowa dotrzymal!!!
Zatrzymywal sie co kilka kilometrow, a ja po kazdym postoju czulam euforie.
Wieczorem padlam jak "kawka", z blogim uczuciem zmeczenia.
Slubny z przymruzeniem oka powiedzial ....
mam nadzieje, ze wystaczy ci tego szczescia na przynajmniej rok!!!
Oszalales, wykrzyknelam .... rok???
O nie moj drogi!!! .... ta podroz musimy powtorzyc ..... i to juz w sierpniu.

A do sierpnia ..... bede zyla wspomnieniami i widokami uwiecznionymi na fotkach .....