Przed dziesiecioma dniami w eforii napisalam, ze wlasnie wyladowaly 3 pierwsze zurawie!!!
Wczoraj dane mi bylo aby podziwiac ich az 15 tysiecy .....
W podziwianiu tych dostojnych ptakow towarzyszyly moje ukochane wnusiaki, ktore tak zafacynowaly sie cykaniem fotek, ze pozbawily mnie tej przyjemnosci konfiskujac moje 2 aparaty.
Musze przyznac ze okazaly sie byc wspanialymi fotografami. Oby tak dalej !!!
wracac do "realu" z ukochanej Lapponi, kiedy tam, wlasnie dzis ogloszono 1-stpien zagrozenia zimowo-sztormowego, a tutaj w Värmlandii oczekiwal na mnie taki oto .... Komitet powitalny