Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Grus grus. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Grus grus. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 26 marca 2017
Tyle szczescia naraz ....
Przed dziesiecioma dniami w eforii napisalam, ze wlasnie wyladowaly 3 pierwsze zurawie!!!
Wczoraj dane mi bylo aby podziwiac ich az 15 tysiecy .....
W podziwianiu tych dostojnych ptakow towarzyszyly moje ukochane wnusiaki, ktore tak zafacynowaly sie cykaniem fotek, ze pozbawily mnie tej przyjemnosci konfiskujac moje 2 aparaty.
Musze przyznac ze okazaly sie byc wspanialymi fotografami. Oby tak dalej !!!
sobota, 26 marca 2011
Wodko, wodeczko......
ej ty niecnoto, ilez ty ludzi wprowadzilas w bloto.....
To moja "paradna" przyspiewka biesiadna.
Teraz spiewam ja calkiem "na sucho" zmieniwszy odrobinke slowa :
..... wodko, wodeczko, ej ty niecnoto, ilez ty zurawi sprowadzilas w bloto....
Mam naturalnie na mysli blota i mokradla wokol Hornborgasjön.
Bo to od wodki wszystko sie zaczelo.
Wlasciciele dosc rozlicznych gorzelni prosperujacych w tych okolicach, wyrzucali odpady ziemniaczno-gorzelniane na bagna w nadzieji, ze szybko zostana wlaczone w proces ekologiczny.
Powracajace z zimowego urlopu w Hiszpanii w drodze do domu na Lapponskie bagna i moczary wypatrzyly mozliwosc pozywienia i urzadzily sobie "miedzyladowisko".
Szybko zakodowaly pozycje w swoim GPS-sie i chetnie sie tymi wiadomosciami dzielily z krewnymi i znajomymi.
Z kazdym rokiem ladowalo ich coraz wiecej.
Tance stawaly sie coraz bardziej swawolne, a czy towarzyszyly temu ... glosne spiewy ..... niestety nie wiem.
Obecnie odpady gorzelniane zostaly zamienione na szlachetniejszy surowiec - jeczmien, ktory chyba przypadl zurawiom "do smaku", bo nie pogardzily.
Zdazaly sie uczty, w ktorych uczestniczylo 15 - 18 tysiecy zurawi.
Zastanawiam czy zurawiom nalezy rowniez zawdzieczac ..... szwedzka polityke alkoholowa w przeszlosci?
Etykiety:
gorzelnie,
Grus grus,
Hornborgasjön,
jeczmien,
zurawie
piątek, 25 marca 2011
A moze bysmy, tak najmilszy.......
..... wpadli na dzien do .......... Hornborgasjön i nacieszyli sie przylatujacymi zurawiami?
Spakowali samochod i wnusieta ...................i pojechali niecale 200 km na lekcje biologi.
Zupelnie swiadomie wybralismy dzisiejszy dzien, bo wiedzielismy, ze w czasie weekendu bedzie tam niesamowity tlok. Wraz z przylatujacymi zurawiami "zlatuja sie" milosnicy zurawi i ornitolodzy z calej Europy.
Dzisiejszego dnia naliczono juz okolo 3400 zurawi i choc to dopiero poczatek godow to wydawalo sie ze:
Ptaki, ptaki wszedzie..... co to bedzie, co to bedzie?
Kto pierwszy ten lepszy..... mozna by rzec! Bo czesc juz odnalazla swoja "druga polowe"......i wedrowala:
"gesiego" i parami
Czesc wykonywala efektowne tance godowe.
Bianka zachwycala sie tancem, jednak bardzo ja intrygowalo.... dlaczego nie ma muzyki?
Julia pozostala wierna swoim ulubiencom.... i zachwycala sie dostojnymi labedziami.
Dziadostwo staralo sie wypatrzec rowniez i inne okazy, np. bernikle bialolice czy czajki - Vanellus vanellus ....
Ha...ha...ha..... a nie mowilam, ze jak bede duza to moze zostane ornitologiem ( zob. post z 29 grudnia 2009 roku)
... wiec jak na przyszlego ornitologa przystalo odwiedzilismy rowniez znajdujace sie w poblizu Naturum, gdzie zdobywalismy wiedze o gatunkach zamieszkujacych i odwiedzajacych tutejsze okolice....
Spakowali samochod i wnusieta ...................i pojechali niecale 200 km na lekcje biologi.
Zupelnie swiadomie wybralismy dzisiejszy dzien, bo wiedzielismy, ze w czasie weekendu bedzie tam niesamowity tlok. Wraz z przylatujacymi zurawiami "zlatuja sie" milosnicy zurawi i ornitolodzy z calej Europy.
Dzisiejszego dnia naliczono juz okolo 3400 zurawi i choc to dopiero poczatek godow to wydawalo sie ze:
Ptaki, ptaki wszedzie..... co to bedzie, co to bedzie?
Kto pierwszy ten lepszy..... mozna by rzec! Bo czesc juz odnalazla swoja "druga polowe"......i wedrowala:
"gesiego" i parami
Czesc wykonywala efektowne tance godowe.
Bianka zachwycala sie tancem, jednak bardzo ja intrygowalo.... dlaczego nie ma muzyki?
Julia pozostala wierna swoim ulubiencom.... i zachwycala sie dostojnymi labedziami.
Dziadostwo staralo sie wypatrzec rowniez i inne okazy, np. bernikle bialolice czy czajki - Vanellus vanellus ....
Ha...ha...ha..... a nie mowilam, ze jak bede duza to moze zostane ornitologiem ( zob. post z 29 grudnia 2009 roku)
... wiec jak na przyszlego ornitologa przystalo odwiedzilismy rowniez znajdujace sie w poblizu Naturum, gdzie zdobywalismy wiedze o gatunkach zamieszkujacych i odwiedzajacych tutejsze okolice....
poniedziałek, 21 marca 2011
Wiosna......
..... wiosna - cieplejszy wieje wiatr
wiosna - znow nam ubylo lat,
wiosna, wiosna w kolo.....
Rozgladnelam sie w kolo..... a wiosny niestety nie widac!!! A przciez miala przyjsc dzisiaj - wlasnie dzisiaj.
21 marca ...... tylko jaka wiosna? Ta atronomiczna (kalandarzowa), ta meteorlogiczna .... czy ta tak bardzo oczekiwana - ta prawdziwa - najprawdziwsza.
I zaraz nasunelo sie nastepne pytanie ..... gdzie? W Europie, w Polsce, w Szwecji? A jesli juz w Szwecji ....to gdzie w naszym przedlugasnym kraju? W Skåne na samiusienkim poludniu...... czy w oddalonej o jakies 1570 km na polnoc - Lapponii?
W Värmlandii, w ktorej sie wlasnie obecnie znajduje, a o ktorej mozna powiedziec, ze lezy w samym serduchu Kraju ..........jedyna odznaka wiosny, jaka dzisiaj zauwazylam ..... to wielkie krople spadajace z dachu. Tak wielkie ze przez moment myslalm, ze to deszcz. A poza tym szaro, buro i ponuro ..... i wcale mi nie..... ubylo lat.... a wrecz przeciwnie!
No coz nic innego nie pozostaje, tylko czekac na ta prawdziwa Pania Wiosne.....
...... i na zurawie, bo dla mnie to one sa odznaka wiosny ......
Te na zdjeciu to z ubieglego roku, ale podobno w Hornborgasjön wczoraj naliczono ich juz 85!!!
Ja czekam jednak na ta wielka inwazje - na poczatku kwietnia - kiedy mozna podziwiac taniec zurawi, w wykonaniu 10 - 15 tys. ptakow!!!
A wszystkim moim czytelnikom, (niezalenie od pory roku) ...... zycze milej, slonecznej i szczesliwej Wiosny!
wiosna - znow nam ubylo lat,
wiosna, wiosna w kolo.....
Rozgladnelam sie w kolo..... a wiosny niestety nie widac!!! A przciez miala przyjsc dzisiaj - wlasnie dzisiaj.
21 marca ...... tylko jaka wiosna? Ta atronomiczna (kalandarzowa), ta meteorlogiczna .... czy ta tak bardzo oczekiwana - ta prawdziwa - najprawdziwsza.
I zaraz nasunelo sie nastepne pytanie ..... gdzie? W Europie, w Polsce, w Szwecji? A jesli juz w Szwecji ....to gdzie w naszym przedlugasnym kraju? W Skåne na samiusienkim poludniu...... czy w oddalonej o jakies 1570 km na polnoc - Lapponii?
W Värmlandii, w ktorej sie wlasnie obecnie znajduje, a o ktorej mozna powiedziec, ze lezy w samym serduchu Kraju ..........jedyna odznaka wiosny, jaka dzisiaj zauwazylam ..... to wielkie krople spadajace z dachu. Tak wielkie ze przez moment myslalm, ze to deszcz. A poza tym szaro, buro i ponuro ..... i wcale mi nie..... ubylo lat.... a wrecz przeciwnie!
No coz nic innego nie pozostaje, tylko czekac na ta prawdziwa Pania Wiosne.....
...... i na zurawie, bo dla mnie to one sa odznaka wiosny ......
Te na zdjeciu to z ubieglego roku, ale podobno w Hornborgasjön wczoraj naliczono ich juz 85!!!
Ja czekam jednak na ta wielka inwazje - na poczatku kwietnia - kiedy mozna podziwiac taniec zurawi, w wykonaniu 10 - 15 tys. ptakow!!!
A wszystkim moim czytelnikom, (niezalenie od pory roku) ...... zycze milej, slonecznej i szczesliwej Wiosny!
Subskrybuj:
Posty (Atom)



















