Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Hornborgasjön. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Hornborgasjön. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 26 września 2017

Barwy jesieni .....


i jesienne pejzaze ....
poprostu nie da sie ich nie kochac!!!












 .... to tylko kilka fotek z ostatniego wyjazdu na pozegnanie zurawi, ktore odlatuja w cieplejsze strony aby za kilka miesiecy znow do nas powrocic


niedziela, 26 marca 2017

Tyle szczescia naraz ....


Przed dziesiecioma dniami w eforii napisalam, ze wlasnie wyladowaly 3 pierwsze zurawie!!!
Wczoraj dane mi bylo aby podziwiac ich az 15 tysiecy .....











W podziwianiu tych dostojnych ptakow towarzyszyly moje ukochane wnusiaki, ktore tak zafacynowaly sie cykaniem fotek, ze pozbawily mnie tej przyjemnosci konfiskujac moje 2 aparaty.
Musze przyznac ze okazaly sie byc wspanialymi fotografami. Oby tak dalej !!!

sobota, 26 marca 2011

Wodko, wodeczko......



ej ty niecnoto, ilez ty ludzi wprowadzilas w bloto.....


To moja "paradna" przyspiewka biesiadna.
Teraz spiewam ja calkiem "na sucho" zmieniwszy odrobinke slowa :

..... wodko, wodeczko, ej ty niecnoto, ilez ty zurawi sprowadzilas w bloto....
Mam naturalnie na mysli blota i mokradla wokol Hornborgasjön.

Bo to od wodki wszystko sie zaczelo.
Wlasciciele dosc rozlicznych gorzelni prosperujacych w tych okolicach, wyrzucali odpady ziemniaczno-gorzelniane na bagna w nadzieji, ze szybko zostana wlaczone w proces ekologiczny.
Powracajace z zimowego urlopu w Hiszpanii w drodze do domu na Lapponskie bagna i moczary wypatrzyly mozliwosc pozywienia i urzadzily sobie "miedzyladowisko".
Szybko zakodowaly pozycje w swoim GPS-sie i chetnie sie tymi wiadomosciami dzielily z krewnymi i znajomymi.
Z kazdym rokiem ladowalo ich coraz wiecej.
Tance stawaly sie coraz bardziej swawolne, a czy towarzyszyly temu ... glosne spiewy ..... niestety nie wiem.
Obecnie odpady gorzelniane zostaly zamienione na szlachetniejszy surowiec - jeczmien, ktory chyba przypadl zurawiom "do smaku", bo nie pogardzily.
Zdazaly sie uczty, w ktorych uczestniczylo 15 - 18 tysiecy zurawi.
Zastanawiam czy zurawiom nalezy rowniez zawdzieczac ..... szwedzka polityke alkoholowa w przeszlosci?

piątek, 25 marca 2011

A moze bysmy, tak najmilszy.......

..... wpadli na dzien do .......... Hornborgasjön i nacieszyli sie przylatujacymi zurawiami?


Spakowali samochod i wnusieta ...................i pojechali niecale 200 km na lekcje biologi.
Zupelnie swiadomie wybralismy dzisiejszy dzien, bo wiedzielismy, ze w czasie weekendu bedzie tam niesamowity tlok. Wraz z przylatujacymi zurawiami "zlatuja sie" milosnicy zurawi i ornitolodzy z calej Europy.

Dzisiejszego dnia naliczono juz okolo 3400 zurawi i choc to dopiero poczatek godow to wydawalo sie ze:

Ptaki, ptaki wszedzie..... co to bedzie, co to bedzie?




Kto pierwszy ten lepszy..... mozna by rzec! Bo czesc juz odnalazla swoja "druga polowe"......i wedrowala:
"gesiego" i parami


Czesc wykonywala efektowne tance godowe.
Bianka zachwycala sie tancem, jednak bardzo ja intrygowalo.... dlaczego nie ma muzyki?

Julia pozostala wierna swoim ulubiencom.... i zachwycala sie dostojnymi labedziami.

Dziadostwo staralo sie wypatrzec rowniez i inne okazy, np. bernikle bialolice czy czajki - Vanellus vanellus ....


Ha...ha...ha..... a  nie mowilam, ze jak bede duza to moze zostane ornitologiem ( zob. post z 29 grudnia 2009 roku)
... wiec jak na przyszlego ornitologa przystalo odwiedzilismy rowniez znajdujace sie w poblizu Naturum, gdzie zdobywalismy wiedze o gatunkach zamieszkujacych i odwiedzajacych tutejsze okolice....