Pokazywanie postów oznaczonych etykietą domowe wypieki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą domowe wypieki. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 4 lutego 2016
Tlusty czwartek .....
w Szwecji ..... to tlusty wtorek, wiec pozostalo jeszcze kilka dni.
A ze ja to taka " pol na pol" wiec obchodze i wtorek .... i czwartek.
Bo kazda okazja, aby raczyc sie slodkosciami jest dobra.
Tlusty cawrtek bez paczkow ???...... to sie nie godzi, wiec sa!!!
Prosto z gara ......
Zdazylam juz "polknac" kilka, ale co tam poleze sobie troche dluzej na kanapie przed telewizornia ( a patrzec jest na co ) i spale szybko wszystkie nadmierne kalorie.
wtorek, 5 stycznia 2016
niedziela, 20 grudnia 2015
W tym roku ....
karpia na naszej Wigilii nie bedzie:-((
Właściciel sklepu rybnego u którego zaopatrywalam się od ponad 30 lat postanowił ze w tym roku nie będzie ... znęcal się nad żyjąca rybą.
No cóż będą inne ryby.
Rekompensata ... w postaci tradycyjnego makowca ....
Etykiety:
domowe wypieki,
Karp,
makowiec,
tradycje,
wigilijne potrawy
piątek, 27 listopada 2015
poniedziałek, 1 czerwca 2015
Czy mozna swietowac Dzien Matki .....
bez tortu???
..... chyba jednak nie ;-)) szczegolnie jak sie takim lasuchem jak ja!!!
Dlatego tez ...... upieklam sobie taki oto torcik ....
slodziusienki, pyszniusienki .... bezowo-smietankowo-truskawkowy!!
sobota, 24 stycznia 2015
Nie zawsze zgadzam się z mądrością ..
sąsiadów ze wschodu;-))
ale kiedy mówią ... durakov rabota ljubit ... to przyznaje im całkowita rację!!!
I nawet czuje się jak .... durak.
Bo zamiast leżeć w sobotni wieczór i odpoczywać, to zachciało mi się .... pączków .... i to z podwójnej porcji
Etykiety:
domowe wypieki,
paczki,
slodkosci
Lokalizacja:
Karlstad V,
poniedziałek, 5 stycznia 2015
Jedno jedyne ....
noworoczne postanowienie złożyłam sobie i to w obecności "świadków koronnych", że z wielka determinacją przestrzegać będę zasady ...
Carpe Diem
... i właśnie dotrzymuje danej obietnicy...
Muuuuuuuuuuuuuuums!
Etykiety:
domowe wypieki,
faworki
Lokalizacja:
Karlstad V, Karlstad V
piątek, 17 października 2014
Co robi kobitka w kwiecie wieku w piatkowe popludnie .....
napewno nie odpoczywa ...... jesli ma takie usposobienie jak ja;-))
Ja pobieglam do lasu i zebralam 2 wiaderka grzybow .... z narazeniem zycia. Moglabym zostac stratowana przez wystraszonego losia albo "ustrzelona" przez jakiegos podekscytowanego mysliwego, bo polowania na losie teraz czas.
"Zew natury" jednak silniejszy od strachu, a grzyby lada moment moga zamienic sie w sopelki lodu ...
Aby uzupelnic stracone kalorie ...... upieklam szarlotke, ktora "chodzila za mna" od dluzszego czasu ....
..... i jak ja cala zjem, to z pewnoscia .... nie bede mogla chodzic ..... przez kilka dni;-))
czwartek, 21 sierpnia 2014
Premiera kiszonego sledzia .....
ta oficjalna jest wlasnie dzisiaj.
Ja naleze do tych co "chodza wlasnymi drogami" i moja wlasna premiere zrobilam sobie juz ... 3 dni temu, kiedy podczas zakupow zobaczylam jak pracownik sklepu przygotowywal stoisko na ten "slawetny dzien" i wystawial wszystkie potrzebne produkty do "celebracji tego swieta".
Kubki slinowe zaczely intensywnie pracowac, w nosie poczulam zapach;-))) ..... choc sledzie zamkniete byly w blaszanych konserwach.
I jak zwykle .....
jak się uprę, jak się uprę każdy wie
Nie przeonaczy, nie przeonaczy nijak mnie.
Prezes, sołtys, sekretarz, Prasa, radio, kobita.
Jak się uprę .....
Nie bede sie rozpisywac o tym "delikatesie", bo robilam to kazdego roku w sierpniu i wrzesniu, wiec Ci co ciekawi, niech poszperaja w moim blogu! Fotki tez tam sie znajda.
A jak mnie "najdzie", a to napewno, zrobie sobie jeszcze jedna "premiere", albo dwie i wtedy cynke kilka nowych fotek.
Dzisiaj jest jeszcze jedna premiera. W okolicach rozpoczyna sie bowiem "polowania czas" na niedzwiedzie.
I teraz nie wiem co mam robic .....
siedziec w domu w obawie ze w lesie napotkam jakiegos " zestresowanego pluszaczka"
czy ....
isc do lasu w nadzieji ze napotkam jakiegos .... " sympatycznego gajowego"
Z glodu napewno nie umre, bo zapasy zrobilam dosc duze i wystarcza nie tylko na kilka dni, ale na kilka miesiecy;-))
Cosik mi sie wydaje. ze jednak nalepszym rozwiazaniem "mojego dylematu" bedzie ..... kocyk i dobra ksiazka, bo pogoda tez taka jakas nie zachecajaca do wyjscia z domu.
Etykiety:
domowe wypieki,
kiszony sledz,
Laponia,
Moj raj,
polowanie na niedzwiedzie,
ryby
poniedziałek, 27 stycznia 2014
Moje wielkie ambicje .....
od kilku lat niestety pozostaja tylko ambicjami i za kazdym razem, tzn od kilku dobrych lat z ich realizacji wychodzi ...... prawie nic!
Prawie, bo jednak zawsze pozostaje jakas pamiatkowa fotka albo kilka.
Od kilku lat probuje wlaczyc sie do ogolnoeuropejskiej akcji zimowego liczenia ptakow, tych prawie ze domowych, to znaczy tych ktore odwiedzaja moja ptasia restauracje.
Zawsze jednak znajdzie sie jakis ptak albo ptakowa, ktore pojawiaja sie w tym dniu "specjalnie dla mnie" i tak przyciagaja moja uwage, ze o pozostalych gosciach zapominam i nie zdaze ich nigdy policzyc, bo to ilosci duze.
W tym roku obok stalych gosci jak: sikory, modraszki, trznadle, wrobelki-cimelki, sroki, kawki, mazurki i kosy, pojawily sie takie, ktorych nigdy w styczniu u mnie nie bylo, a mianowicie kwiczoly ......
Cos chyba jednak w tym naszym klimacie sie pomieszalo!!!
Wieczorkiem "ukradlam" ptakom troche ziarna i upieklam chrupki chlebek ....... ale to dla mnie:-))
Etykiety:
chrupki chleb,
domowe wypieki,
jemioluszki,
kwiczoly,
liczenie ptakow,
ptaki
piątek, 20 grudnia 2013
Wszystko zgodnie z tradycja ......
makowce upieczone i "sprobowane" ......
keksy tez .....
kwiaty swiateczne czekaja teraz na "rozkwitniecie" ....
jemiola wisi .....
choinka juz blyszczy .....
Karpie zamowione, sledzie i inne ryby tez.
Barek dopelniony.
Barek dopelniony.
Mikolaj ..... w drodze!
Teraz pozostalo tylko czekanie na "pierwsza gwiazdke" !!!
I wszystko byloby cudownie, gdyby nie konsekwencje "swiatecznego zblizenia". Zreszta tez .... zgodnie z tradycja;-((
Piekna dziewczyna z poludniowym temperamentem "dowalila sie" do mojego "partnera zyciowego" ....
za ktorego "sterami", na szczescie!!! siedzial Slubny.
Teraz mam nie tylko "rabniety" samochod, ale i cala sprawa jest "rabnieta".
Dziewczyna co prawda mieszka niedaleko mnie, ale samochod na wloskiej rejestracji, a ubezpieczenie w wiedenskiej firmie. Moja spolka ubezpieczeniowa juz mnie poinformowala, ze uregulowanie szkody moze potrwac, bo niestety wszystkie takie sprawy "zagramaniczne" sa bardziej skomplikowane niz te nasze krajowe.
A wydawalo sie ze ............ Unia rozwiazuje wszyskie zyciowe problemy;-))
Przestrzegam wiec ..... jak juz macie sie "stuknac" to trzeba wiedziec z kim!!!
piątek, 4 października 2013
To prawie jak swieto narodowe ....
..... ale czy moze byc inaczej gdy narodowy szwedzki wypiek obchodzi swoj dzien.
Dzisiaj wlasnie jest Dzien Cynamonowej Buleczki ......
Na szczescie mam tak wspaniala "piekarniczke"
...... wiec upieczenie 100 buleczek poszlo jak z platka.
A jedzenie ich ..... jeszcze szybciej;-))
środa, 4 września 2013
Historyczna chwila ......
okolo godziny 09.43 Prezydent Obama ....... przelecial nad moja glowa;-)) w drodze do Sztokholmu.
Niestety chmury i to dosc geste przyslonily mnie machajaca w strone nieba i moja piekna kraine, a szkoda bo bylo co ogladac......
Ja ogladalam i nawet uwiecznilam historyczne ladowanie na Arlandzie za pomoca "laczy telewizyjnych".
Jest to pierwsza w historii wizyta urzedujacego Prezydenta USA w Szwecji ...... wiec udokumentowac ja dla potomnych wprost trzeba ....
i w jakis sposob uczcic!
Upieklam wiec ciasteczko ........
ale Obamy nie zaprosze (bo i tak nie przyjedzie) i zjem sama, no nie cale ...... chyba poczestuje moich najblizszych;-))
Etykiety:
domowe wypieki,
Prezydent,
szarlotka,
Szwecja,
Värmlandia,
wizyty dyplomatyczne
niedziela, 7 kwietnia 2013
Skoro nie przypadlo wam ....
..... do smaku moje dietetyczne ciasto marchewkowe ;-)
To moze tym torcikiem Oskara II "polaskocze" Wasze kubki smakowe.
Smacznego.
sobota, 6 kwietnia 2013
Zyg, zyg marchewka .....
Mozna powiedziec wcinajac pyszne marchewkowe ciasto, ktore upieklam z okazji ...... dnia marchewki;-)
piątek, 1 lutego 2013
Cukiernia .....
albo jeszcze lepiej ....... paczkarnia, tak sie zwie dzisiaj moja kuchnia.
Wszystko wg zwyczaju ...... przepis tez. Taki stary wyprobowany, ktory jak do tej pory, nigdy mnie nie zawiodl.
Smaze, lukruje, smakuje .............. i znow smaze, lukruje ........ i znow smakuje .....
czwartek, 31 stycznia 2013
Chce mi sie, nawet bardzo mi sie chce ......
i na dodatek jest dzisiaj czwartek!
Co prawda nie ten czwartek, bo "ten" jest dopiero za dwa tygodnie, ale ....
czy musi byc ten ...... i czy w ogole musi byc czwartek aby zaspokoic zachcianki?
Pobiegne zaraz do sklepu aby zakupic wszystkie skladniki i jutro - w piatek .......
upieke paczki!!!
piątek, 21 grudnia 2012
..... i ciasta juz gotowe .....
makowce, nawet juz sprobowane:) mums, mums
i keksy, ktore musza troszke polezec i dojrzec .....
Jeszcze tylko tort, kutia i troche pralinek, a potem tylko swietowanie i biesiadowanie .....
a po swietowaniu obowiazkowo ....... "chodzenie z kijami"
niedziela, 16 grudnia 2012
piątek, 26 października 2012
Komu dzwonia, temu dzwonia .....
..... i w mojej glowie tez zadzwonil malutki dzwoneczek, gdy patrzac przez okno zobaczylam "niecodziennego goscia".
Bo skoro siedzi na orzechu i ma taki jakis dziwny twardy dziob, to chyba musi byc .......... orzechowka?
Zlapalam za aparat i przez okno cyknelam kilka fotek.
Potem przestudiowalam literature z dzidziny ptakow i potwiedzilam moje przypuszczenia.
Orzechoweczka we wlasnej osobie ...... i nie w tej postaci, w jakiej zazwyczaj obdarowywana jestem przez osoby dbajace o moje zdrowie;) ..... dzieki Wam za to ....
I prosze sie nie dziwic, ze popadlam w euforie, bo to naprawde widok dosc niecodzienny na naszej szerokosci geograficznej, co potwierdzam mapka pozyczona od "cioci Wiki" .....
Poskakala na moim orzechu, podziobala i ......... odleciala. Nawet nie zdazylam jej zaprosic na kawe z jeszcze goraca .... szarlotka .....
PS. mam nadzieje, ze poprawilam wszystkie bledy ortograficzne ... bo mam bardzo surowego "korektora" p.Ewe, ktora za nic nie moze odmowic sobie przyjemnosci czytania i krytykowania mojego bloga.
Za korekte bledow nawet dziekuje po 35 latach mieszkania zza granicami Kraju chyba mam prawo robic bledy.... albo???
Etykiety:
domowe wypieki,
Nötkråka,
Nucifraga caryocatactes,
Orzechowka zwyczajna,
ptaki
Subskrybuj:
Posty (Atom)

































