Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dzien Matki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dzien Matki. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 1 czerwca 2015

Czy mozna swietowac Dzien Matki .....


bez tortu???

..... chyba jednak nie ;-)) szczegolnie jak sie takim lasuchem jak ja!!!
Dlatego tez ...... upieklam sobie taki oto torcik ....


slodziusienki, pyszniusienki .... bezowo-smietankowo-truskawkowy!!

sobota, 30 maja 2015

Zdazylam przed deszczem ....


nazbierac konwalii  ....

bo bez tych pieknych kwiatuszkow nie da sie swietowac ..... Dnia Matki, ktory zgodnie ze szwedzkim kalendarzem obchodzony jest w ostatnia niedziele maja.


Wszystkim Mamom, tym co swietuja, tym co juz zdazyly "przeswietowac" i tym co beda swietowac ....
wszystkiego naj, naj, naj!!!

Ja osobiscie, stoje teraz na "zyciowym zakrecie" .....


i nie moge sie zdecydowac czy .....

w ten deszczowy dzien naciagnac na siebie cieplutki kocyk i oddac sie blogiemu swiatecznemu wypoczynkowi, czy ...

wybrac sie do "swiatyni Mamona" i  poszukac czegos nowego do "naciagniecia na siebie", tym bardziej ze we wtorek mam "wielkie wyjscie" z moimi kolegownami ;-))



piątek, 24 maja 2013

Tak jak przewidywalam......

.... zdazyly na Dzien  Matki

niedziela, 27 maja 2012

Zielone swiatki .......


jedno z "wielkich" swiat w Szwecji, ci co dzisiaj pracuja maja podwojny dodatek swiateczny!

W kosciolach ruch jak nigdy ...... konfirmacje do poludnia, sluby po poludniu .....
a i pogoda dopisala.
Swiezutko, zieloniutko, wszystko pachnie............. istny raj



..... nawet w szwedzkich barwach narodowych .... niebiesko-zolto


W tym roku Zielone Swiatki zbiegly sie z Dniem Matki ..... wiec jeszcze wieksza okazja do swietowania.....


niedziela, 29 maja 2011

Dzien Matki.......

........ po szwedzku - tak mial sie nazywac dzisiejszy post. Po chwili zastanowienia napisalam tylko Dzien Matki - bo tak naprawde - czy sa az tak wielkie roznice w swietowaniu - lub nieswietowaniu, tego dnia w porownaniu z innymi krajami.
Cos mi sie wydaje ze nie!!!
Komercjalizm, niezaleznie gdzie zyjemy, przejmuje we wladanie swieto za swietem i probuje narzucic nam normy i tradycje.
Handlowcy przesigaja sie w wyszukiwaniu "odpowiednich prezentow" na dane okazje i w pieknych sloganach przekonuja, ze to wlasnie ich prezent jest ten najwlasciwszy.
Wszystko sprowadza sie do "dobr materialnych".

Dzisiejszego ranka w szwedzkiej telewizji pokazano reportaz z ulicy. Reporterka zapytywala napotkane kobiety, czego zycza sobie i oczekuja z okazji Dnia Matki. Padaly przerozne odpowiedzi, ale ta ostatnia przycimila wszystkie inne i napewo wprowadzila wiele, wiele osob w stan zadumy.
Starsza kobieta, ktorej zadano powyzsze pytanie odpowiedziala:

..... najbardziej zycze sobie i najbardziej oczekuje, aby moje dzieci do mnie zadzwonily........... ale to nie jest wcale takie pewne........... 

................

Przeszly mnie dreszcze!!!

Ja zgodnie z moja tradycja odwiedzilam z bukiecikiem konwalii grob mojej mamy, no i tesciowej, bo nie niej tez nie zapominam.

Upiekalam tort........


bo wiem ze "moje dzieciaki" napewno mnie dzisiaj odwiedza, ze razem spedzimy kilka milych chwil ....i to jest najwazniejsze!

PS. w tajemnicy musze wyzanc szczera prawde : upieklam nie jeden - a dwa torty!!! Ten pierwszy przez nieuwage poprostu wyslizgnal mi sie z rak.... a ze to bezowy i kruchutki - to wygladal tak :

poniedziałek, 31 maja 2010

Weekendowy reportaz.....


Kiedy po dosc dlugim i obfitym we wrazenia dniu (bo i dyzur w pracy, i wizyta gratulacyjna u znajomych gdzie swietowano 3 wazne - a nawet bardzo wazne okazje) - dosc zmeczona przyjechalam do domu zobaczylam w moim "biurze"- czyli pokoju do wszystkiego.........taka oto niespodzianke !!!!


Moja stara.... no nie tak bardzo wiekowa - ale wysluzona drukarka zaczela odmawiac poszluszenstwa - poprostu wysychala - chyba jednak.....ze starosci??? Zamarzyla mi sie nowa i to taka, ktora drukuje w roznych formatach, bo glownie chodzi mi o zdjecia.
I wlasnie taka zastalam  na moim biurku....prezent na Dzien Matki od: mojego syna, synowej, wnusiat i mojego meza? Zrobilo mi sie bardzo milo, bo choc mam tylko jednego syna,  jestem przeciez dla : synowej - matka jej meza, wnusiat - matka ich ojca, a dla meza - matka jego dziecka.
Nastepna niespodzianka czekala na mnie w ogrodzie: pisalam kiedys, ze bardzo lubie tulipany - szczegolnie te pierwsze zimowo-wiosenne i te ostatnie zamykajace sezon. Wlasnie te rozkwitly wczoraj w pelni i pokazaly swoje piekno!!!
Kiedy patrze na nie mam wrazenie, ze sa "wykonane" z najpiekniejszej chinskiej porcelany : takie filigranowe, takie kruche............

"Cyknelam" kilka ... nascie!!! zdjec
wybiore kilka....
i
wydrukuje!!!

Serdeczne dzieki " moje kochane dzieciaki"

piątek, 28 maja 2010

Duszuszczypatielnoje.......

..... chyba nie popelnilam gafy  - uzywajac tego okreslenia? Bo w dzisiejszych czasach nigdy nic nie wiadomo. To co bylo politycznie poprawne wczoraj jest na ceznzurowanym dzisiaj .... i odwrotnie. Tak czy inaczej, w czasach gdy MY - moje kochane kolezanki zdawalysmy mature, rosyjski byl jezykiem obowiazkowym i tym wladalysmy najlepiej. No nie wszystkie .... ale prawie. Uczylysmy sie jezyka zachodniego - no bo jakze inaczej! Trzeba bylo pokazac swiatu, ze Polska jest "otwarta na swiat" i w programie nauczania jest jezyk zachodni - w naszym przypadku francuski. A teraz - reka na serce  - i przyznac sie, ktora z Was potrafi zamowic wykwitne danie w Paryskiej restauracji ..... bo ja NIE!
A po ruski gawarju ..... po tylu latach!!!
Wlasnie ..... po tylu latach. Znow minal rok ....jeszcze jeden wiecej od matury  i ...jeden - od spotkania u mnie w Szwecji. Czasami wydaje mi sie, ze to tylko jeden miesiac. Wedrujac w ubieglym roku po "moim starym lesie" pokazywalam Wam  morze konwalji .... ale niestety juz przekwitnietych. Dlatego dzisiaj z samego srana pobieglam  aby nazbierac swiezych..... specjalnie dla Was!!!

... dla Was wszystkich!!! i tych ktore uczestniczyly w naszym spotkaniu ....a szczegolnie dla tych, ktorych nie bylo wtedy z nami.
Kiedy w koncu czerwca znow sie spotkacie ... pomyscie o mnie  -  bedzie mi milo.

Ale konwalie dla mnie .... to nie tylko wiosna i matura .... to takze Dzien Matki. Nazbieralam rowniez maly bukiecik .... dla mojej mamy, bo to byly jej ulubione kwiaty. Zaraz pojade i poloze je na jej grobie. W podziekowaniu za to ze jestem, za te wszystkie lata, ktore bylo nam dane przezyc razem , za wszystkie uczucia ....... poprostu za to, ze byla moja mama.