Kiedy po dosc dlugim i obfitym we wrazenia dniu (bo i dyzur w pracy, i wizyta gratulacyjna u znajomych gdzie swietowano 3 wazne - a nawet bardzo wazne okazje) - dosc zmeczona przyjechalam do domu zobaczylam w moim "biurze"- czyli pokoju do wszystkiego.........taka oto niespodzianke !!!!
Moja stara.... no nie tak bardzo wiekowa - ale wysluzona drukarka zaczela odmawiac poszluszenstwa - poprostu wysychala - chyba jednak.....ze starosci??? Zamarzyla mi sie nowa i to taka, ktora drukuje w roznych formatach, bo glownie chodzi mi o zdjecia.
I wlasnie taka zastalam na moim biurku....prezent na Dzien Matki od: mojego syna, synowej, wnusiat i mojego meza? Zrobilo mi sie bardzo milo, bo choc mam tylko jednego syna, jestem przeciez dla : synowej - matka jej meza, wnusiat - matka ich ojca, a dla meza - matka jego dziecka.
Nastepna niespodzianka czekala na mnie w ogrodzie: pisalam kiedys, ze bardzo lubie tulipany - szczegolnie te pierwsze zimowo-wiosenne i te ostatnie zamykajace sezon. Wlasnie te rozkwitly wczoraj w pelni i pokazaly swoje piekno!!!
Kiedy patrze na nie mam wrazenie, ze sa "wykonane" z najpiekniejszej chinskiej porcelany : takie filigranowe, takie kruche............"Cyknelam" kilka ... nascie!!! zdjec
wybiore kilka....
i
wydrukuje!!!
Serdeczne dzieki " moje kochane dzieciaki"


