Pokazywanie postów oznaczonych etykietą spotkanie po latach. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą spotkanie po latach. Pokaż wszystkie posty
sobota, 11 czerwca 2011
Wyladowal samolot.......
.... na ktorego pokladzie znajdowala sie moja bardzo oczekiwana przyjaciolka z lat mlodzienczych, ktora z swoim bagazu przywiozla tony milych i rozczulajacych wspomnien................oraz zdjecia z dawnych lat.
Ogladam je, przegladam ..... i nie moge sie nadziwic jak bylam piekna i mloda;)....
sobota, 4 czerwca 2011
Zelazna zasada........
ktorej trzymam sie kurczowo, wypracowana w ciagu mojego zycia, brzmi :
nie wierz nigdy !!! - metereologom, komiwojazerom i doradcom bankowym, szczegolnie gdy sa plci meskiej i na dodatek przystojni;)))
A jednak!!! - juz nie trzymam sie kurczowo, popuscilam troszeczke..... i nawet nie wiem czy to byl mezyczyzna i czy przystojny. Byl to napewno meteorolog, ktory na portalu Aftonbladet przed kilkoma dniami obiecywal piekna pogode w czerwcu.............
..... jak narazie ma calkowicie racje!!!.............i chyba bede mu wierzyla!!!
Ten weekend jest bardzo specjalny .......... bo dluuuuuuuugi - trwajacy az 5 dni.
W czwartek obchodzilismy w Szwecji swieto Wniebowstapienia, ktore jest oficjalnym swietem, a wiec dniem wolnym od pracy. Piatek - wolne dla tych, ktorzy moga!!!
W poniedzialek obchodzimy nasze dosc nowe Swieto Narodowe.
Wiele sie dzieje z tego powodu ..... a letnia, sloneczna pogoda zacheca do aktywnego swietowania.
Ja mam dodatkowy powod aby "wierzyc" meteorologom: w czwartek rozpoczynam 3 tygodniowy urlop.
Urlop bardzo wyczekiwany ..... bo to pierwszy w tym roku, letni pobyt w moim raju. Koniecznosc bez ktorej nie moge sie obejsc. Slonce swiecace nad moim rajem przez cala, calusienka dobe jest jak magnes.
Tak dla informacji : 11 a wlasciwie juz 12 czerwca slonce zachodzi o godz. 0.47 a wschodzi o ... 0.48
............. i do polowy lipca nie zachodzi!!!
Swieci sobie tak pieknie przez ponad miesiac..... o ile czarne chmury nie przyslonia tego pieknego widoku.
W tym roku zalezy mi jeszcze bardziej na uroczych widokach. Chce sie nimi podzielic z moja przyjaciolka, ktora po bardzo, bardzo dlugim niewidzeniu przyjezdza do mnie wlasnie w ten czwartek.
Juz nie moge sie doczekac.........................
Siedze w cieniu parasola z parasolowym drinkiem i planuje, rozmyslam ...... i znow planuje................
nie wierz nigdy !!! - metereologom, komiwojazerom i doradcom bankowym, szczegolnie gdy sa plci meskiej i na dodatek przystojni;)))
A jednak!!! - juz nie trzymam sie kurczowo, popuscilam troszeczke..... i nawet nie wiem czy to byl mezyczyzna i czy przystojny. Byl to napewno meteorolog, ktory na portalu Aftonbladet przed kilkoma dniami obiecywal piekna pogode w czerwcu.............
..... jak narazie ma calkowicie racje!!!.............i chyba bede mu wierzyla!!!
Ten weekend jest bardzo specjalny .......... bo dluuuuuuuugi - trwajacy az 5 dni.
W czwartek obchodzilismy w Szwecji swieto Wniebowstapienia, ktore jest oficjalnym swietem, a wiec dniem wolnym od pracy. Piatek - wolne dla tych, ktorzy moga!!!
W poniedzialek obchodzimy nasze dosc nowe Swieto Narodowe.
Wiele sie dzieje z tego powodu ..... a letnia, sloneczna pogoda zacheca do aktywnego swietowania.
Ja mam dodatkowy powod aby "wierzyc" meteorologom: w czwartek rozpoczynam 3 tygodniowy urlop.
Urlop bardzo wyczekiwany ..... bo to pierwszy w tym roku, letni pobyt w moim raju. Koniecznosc bez ktorej nie moge sie obejsc. Slonce swiecace nad moim rajem przez cala, calusienka dobe jest jak magnes.
Tak dla informacji : 11 a wlasciwie juz 12 czerwca slonce zachodzi o godz. 0.47 a wschodzi o ... 0.48
............. i do polowy lipca nie zachodzi!!!
Swieci sobie tak pieknie przez ponad miesiac..... o ile czarne chmury nie przyslonia tego pieknego widoku.
W tym roku zalezy mi jeszcze bardziej na uroczych widokach. Chce sie nimi podzielic z moja przyjaciolka, ktora po bardzo, bardzo dlugim niewidzeniu przyjezdza do mnie wlasnie w ten czwartek.
Juz nie moge sie doczekac.........................
Siedze w cieniu parasola z parasolowym drinkiem i planuje, rozmyslam ...... i znow planuje................
Etykiety:
doba bez nocy,
slonce o polnocy,
spotkanie po latach,
upaly
piątek, 28 maja 2010
Duszuszczypatielnoje.......
..... chyba nie popelnilam gafy - uzywajac tego okreslenia? Bo w dzisiejszych czasach nigdy nic nie wiadomo. To co bylo politycznie poprawne wczoraj jest na ceznzurowanym dzisiaj .... i odwrotnie. Tak czy inaczej, w czasach gdy MY - moje kochane kolezanki zdawalysmy mature, rosyjski byl jezykiem obowiazkowym i tym wladalysmy najlepiej. No nie wszystkie .... ale prawie. Uczylysmy sie jezyka zachodniego - no bo jakze inaczej! Trzeba bylo pokazac swiatu, ze Polska jest "otwarta na swiat" i w programie nauczania jest jezyk zachodni - w naszym przypadku francuski. A teraz - reka na serce - i przyznac sie, ktora z Was potrafi zamowic wykwitne danie w Paryskiej restauracji ..... bo ja NIE!
A po ruski gawarju ..... po tylu latach!!!
Wlasnie ..... po tylu latach. Znow minal rok ....jeszcze jeden wiecej od matury i ...jeden - od spotkania u mnie w Szwecji. Czasami wydaje mi sie, ze to tylko jeden miesiac. Wedrujac w ubieglym roku po "moim starym lesie" pokazywalam Wam morze konwalji .... ale niestety juz przekwitnietych. Dlatego dzisiaj z samego srana pobieglam aby nazbierac swiezych..... specjalnie dla Was!!!
... dla Was wszystkich!!! i tych ktore uczestniczyly w naszym spotkaniu ....a szczegolnie dla tych, ktorych nie bylo wtedy z nami.
Kiedy w koncu czerwca znow sie spotkacie ... pomyscie o mnie - bedzie mi milo.
Ale konwalie dla mnie .... to nie tylko wiosna i matura .... to takze Dzien Matki. Nazbieralam rowniez maly bukiecik .... dla mojej mamy, bo to byly jej ulubione kwiaty. Zaraz pojade i poloze je na jej grobie. W podziekowaniu za to ze jestem, za te wszystkie lata, ktore bylo nam dane przezyc razem , za wszystkie uczucia ....... poprostu za to, ze byla moja mama.
A po ruski gawarju ..... po tylu latach!!!
Wlasnie ..... po tylu latach. Znow minal rok ....jeszcze jeden wiecej od matury i ...jeden - od spotkania u mnie w Szwecji. Czasami wydaje mi sie, ze to tylko jeden miesiac. Wedrujac w ubieglym roku po "moim starym lesie" pokazywalam Wam morze konwalji .... ale niestety juz przekwitnietych. Dlatego dzisiaj z samego srana pobieglam aby nazbierac swiezych..... specjalnie dla Was!!!
... dla Was wszystkich!!! i tych ktore uczestniczyly w naszym spotkaniu ....a szczegolnie dla tych, ktorych nie bylo wtedy z nami.
Kiedy w koncu czerwca znow sie spotkacie ... pomyscie o mnie - bedzie mi milo.
Ale konwalie dla mnie .... to nie tylko wiosna i matura .... to takze Dzien Matki. Nazbieralam rowniez maly bukiecik .... dla mojej mamy, bo to byly jej ulubione kwiaty. Zaraz pojade i poloze je na jej grobie. W podziekowaniu za to ze jestem, za te wszystkie lata, ktore bylo nam dane przezyc razem , za wszystkie uczucia ....... poprostu za to, ze byla moja mama.
Subskrybuj:
Posty (Atom)



