ktorej trzymam sie kurczowo, wypracowana w ciagu mojego zycia, brzmi :
nie wierz nigdy !!! - metereologom, komiwojazerom i doradcom bankowym, szczegolnie gdy sa plci meskiej i na dodatek przystojni;)))
A jednak!!! - juz nie trzymam sie kurczowo, popuscilam troszeczke..... i nawet nie wiem czy to byl mezyczyzna i czy przystojny. Byl to napewno meteorolog, ktory na portalu Aftonbladet przed kilkoma dniami obiecywal piekna pogode w czerwcu.............
..... jak narazie ma calkowicie racje!!!.............i chyba bede mu wierzyla!!!
Ten weekend jest bardzo specjalny .......... bo dluuuuuuuugi - trwajacy az 5 dni.
W czwartek obchodzilismy w Szwecji swieto Wniebowstapienia, ktore jest oficjalnym swietem, a wiec dniem wolnym od pracy. Piatek - wolne dla tych, ktorzy moga!!!
W poniedzialek obchodzimy nasze dosc nowe Swieto Narodowe.
Wiele sie dzieje z tego powodu ..... a letnia, sloneczna pogoda zacheca do aktywnego swietowania.
Ja mam dodatkowy powod aby "wierzyc" meteorologom: w czwartek rozpoczynam 3 tygodniowy urlop.
Urlop bardzo wyczekiwany ..... bo to pierwszy w tym roku, letni pobyt w moim raju. Koniecznosc bez ktorej nie moge sie obejsc. Slonce swiecace nad moim rajem przez cala, calusienka dobe jest jak magnes.
Tak dla informacji : 11 a wlasciwie juz 12 czerwca slonce zachodzi o godz.
0.47 a wschodzi o ...
0.48
............. i do polowy lipca nie zachodzi!!!
Swieci sobie tak pieknie przez ponad miesiac..... o ile czarne chmury nie przyslonia tego pieknego widoku.
W tym roku zalezy mi jeszcze bardziej na uroczych widokach. Chce sie nimi podzielic z moja przyjaciolka, ktora po bardzo, bardzo dlugim niewidzeniu przyjezdza do mnie wlasnie w ten czwartek.
Juz nie moge sie doczekac.........................
Siedze w cieniu parasola z parasolowym drinkiem i planuje, rozmyslam ...... i znow planuje................