Jak zwal tak zwal, lecz wobec wszystkich obecnych ....a szczegolnie nieobecnych oswiadczam z cala odpowiedzialnoscia ze:
dzisiaj po raz ostatni w moim zyciu skosilam trawe w ogrodzie !!!
- Obiecuje sobie solennie, ze nigdy, przenigdy moje "szlachetne rece" nie dotkna wiecej : kosiarki, podkaszarki, nozyc ogrodowych, sekatora,
- obiecuje sobie solennie, ze wyprowadze sie daleko, daleko.......... do krainy gdzie nie rosnie ...ani jedno zdzblo trawy!!!
(tylko gdzie - bieguny, Sahara ????? )
Tak to jest gdy stopa zyciowa w kraju rosnie ........ i wszystkim zyje sie lepiej.
Kilka lat temu nie bylo problemu ze znalezieniem mlodych ludzi - chetnych .... do zarobienia kilkuset koron.
A moze to nie dobrobyt, a upaly spowodowaly "lenistwo" mlodziezy ???
Tak czy inaczej ............trawa skoszona
....mam teraz 12 worow - ktore czekaja na wywiezienie na stacje recyklingu.... do kompostowni... ale to jutro.
Dzisiaj siade sobie ... pod grusza (czyt. sliwka ) na ktorej rosna moje ulubione kwiaty
z kieliszkiem zimnego!!! bialego winka ..... tak dla ochlody ........ emocji - po 6 godz. katordze.