Pokazywanie postów oznaczonych etykietą moj ogrod. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą moj ogrod. Pokaż wszystkie posty

środa, 11 czerwca 2014

Dogadzam sobie .....


slodkosciami!!!
Takimi, ktore tucza .....

i takimi, ktore tez tucza




ale nie cialo ...... a oko i dusze!!!

Lapie kazda chwile i czekam na piatek ..... na zakonczenie roku szkolnego ....


bo wtedy wraz z moimi kochanymi wnusietami wyruszam w podroz .... do raju!!!

środa, 21 maja 2014

Na pochyle drzewo ......


wszystkie dzieci wlaza!

Wszystkie ..... z naszego osiedla.
I to juz tak od zarania, czyli od czasu jak tylko drzewo bylo na tyle duze aby na nie wlazic.

Melvin, dzisiejszy "moj gosc" ..... jest reprezentanem "drugiego pokolenia wspinaczy"


Po "wspinaczce" dzieciaki maja zwyczaj "odpoczywac" na laweczce i oczekuja malego posilku w postaci lodow.
Dzisiaj niestety, laweczka byla swiezo malowana ... wiec "odpoczynku" nie bylo

Ja tez nie odpoczywalam zbytnio dzisiejszego dnia. Pracowalam z wielkim zapalem, tym bardziej, ze byl to pierwszy dzien tego "wiosno-lata" kiedy nie odczulam brzozowych pylkow:-))

Krociutkie przerwy w pracy wykorzystalam na cykniecie kilku(dziesieciu) fotek









niedziela, 9 marca 2014

Te pierwsze .......


ciesza najbardziej!!!

I sa to te same co wczesniej, ale kilka godzin pozniej .......






.... kiedy w cieplutkim sloneczku pokazaly swoja krase!!!

środa, 10 lipca 2013

Z aparatem w reku .....


..... zrobilam wczoraj poranny obchod mojego, z godnoscia starzejacego sie ogrodu.
Utrwalilam ostatnie (w tym roku) kwiaty piwoni .....
.... cyknelam kilka fotek kwitnacym w urnach i gazonach petuniom ....


i "smolinosom" tez ...... bo przyciagnely moja uwage swoim intensywnym kolorem

Odkrywalam, ze wlasnie rozkwitl pierwszy nenufar, wiec i jemu tez trzeba cyknac fotke ....
.... i gdy pochylilam sie aby sprawdzic ile ma jeszcze paczkow, stwierdzilam, ze jest to zadanie wprost niemozliwe! To co powinno byc "woda" zrobilo sie gesta, zielona breja.
Aparat i fotografowanie poszlo "w odstawke" a zajelam sie wypompowywaniem "bajorka".
Po calodziennym "wyproznianiu";-) przyszedl czas na mycie, szorowanie i napelnianie.
A oto rezultat .....

woda jak krysztal, fontanna tryska, nanufar co prawda troszke "przybity", ale napewno odzyje jak dostanie odroninke tlenu.

Tak bardzo bylam zajeta, ze nawet nie zauwazylam, ze ktos bacznie obserwowal moje ogrodowe zmagania i nawet uwiecznil je na cudownym obrazie, ktory pozniej polozyl na moich schodach.....
Czyz nie jestem piekna??? ........ i jaka usmiechnieta!
Obraz oprawie i zachowam na "zas" ..... jako lokate kapitalu, bo dzieciatku, ktore tak pieknie mnie namalowalo, przepowiadam wielka malarska kariere.....

a przede mna nowe zadanie ...... odnalezc autora tego malunku.

czwartek, 27 czerwca 2013

Piekno w deszczu


.......w moim ogrodzie




i na haldzie kopalnianej w Kvarntorp, ktora odwiedzilismy wczoraj w drodze powrotnej do domu.....






Dziela  na wysokim poziomie .... nie tylko ze wzgledu na ich polozenie, z cala pewnoscia wygladaja o wiele ciekawiej w sloncu, wiec napewno tu powroce..... ze sloneczkiem.

Na moich fotkach pokazuje tylko te, ktore z roznych powodow mnie zaciekawily, reszta dziel do ogladniecia "w naturze" lub na linku powyzej (Kvarntorp)

Halda jest znamienna i znana nie tylko z Galerii Sztuki. Z innych powodow tez, ale o tym juz wkrotce ....

środa, 27 czerwca 2012

Malutka roznica.......


1000 przejechanych ..... na poludnie .....kilometrow  i nagle poczulam sie jak w Amazonii ..... i to w porze deszczowej.
Parno, mokro ....... i roslinnosc przybrala w rozmiarach niesamowicie, naturalnie najdorodniejsze jak zwykle chwasty.
Przymykam oczy i upajam sie ..... zapachami. Pachnie lemoniada, landrynkami ...... pachnie cudownie ......
Plewienie, koszenie itp zostawiam na weekend.









poniedziałek, 28 maja 2012

Cos za cos......


.... powiedzieli w 2005 roku "wladcy naszego Kraju" kiedy tworzac Szwedzkie Swieto Narodowe (6 czerwca) zabrali nam Zielonoswiatkowy poniedzialek.
Zabrali rowniez "wielkoswiateczny" dodatek, bo w dniu 6 czerwca obowiazuje juz  tylko "normalny" dodatek swiateczny.
No coz takie to juz jest to nasze zycie, ze wszystkim trzeba sie pogodzic.... albo?
Dzisiejsza pogoda zrobila podobnie jak "wladcy" ....... i ze "wielkoswiatecznej" stala sie taka troche "codzienna" czyli szaro-bura.

Od kilku dni bylismy rozpieszczani tropikalnymi upalami .....

i wprost trudno bylo znalezc sobie miejsce na tym swiecie;)
Ja na szczescie mam cienisty zakatek w moim ogrodzie i wlasnie tam spedzalam dosc duzo czasu .... czyszczac i zarazem podziwiajac moje "zapomniane" rabatki ......