Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Obiela. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Obiela. Pokaż wszystkie posty

środa, 21 maja 2014

Na pochyle drzewo ......


wszystkie dzieci wlaza!

Wszystkie ..... z naszego osiedla.
I to juz tak od zarania, czyli od czasu jak tylko drzewo bylo na tyle duze aby na nie wlazic.

Melvin, dzisiejszy "moj gosc" ..... jest reprezentanem "drugiego pokolenia wspinaczy"


Po "wspinaczce" dzieciaki maja zwyczaj "odpoczywac" na laweczce i oczekuja malego posilku w postaci lodow.
Dzisiaj niestety, laweczka byla swiezo malowana ... wiec "odpoczynku" nie bylo

Ja tez nie odpoczywalam zbytnio dzisiejszego dnia. Pracowalam z wielkim zapalem, tym bardziej, ze byl to pierwszy dzien tego "wiosno-lata" kiedy nie odczulam brzozowych pylkow:-))

Krociutkie przerwy w pracy wykorzystalam na cykniecie kilku(dziesieciu) fotek









niedziela, 18 maja 2014

Dzien Fascynacji Roslinami .....


ktory przypada wlasnie dzisiaj nie moze przejsc niezauwazony ..... na moim blogu!!!

Poniewaz moja fascynacja pieknem roslin trwa caly rok i ciagle to wypadaloby pozachwycac sie czyms innym.
Wiec bedzie o roslinkach, ale inaczej.
Bedzie o mojej facynacji sila przetrwania.
Okrutna zima, ta z przed dwoch lat, spustoszyla moj ogrod.
Chluba mojego ogrodu, piekne krzewy rododendronow i przecudna, sztamowa obiela przepadly z kretesem.
Krzaki rododendronow zostaly wykopane i wyrzucone na "kompostowisko".
Poniewaz trudno bylo mi rozstac sie obiela, poobcinalam wszystkie czarne, wymarzniete galazki i pozostawilam jej pien "na zas", aby wykorzystac go jako podporke na pnace letnie kwiaty, ktore mialy wypelnic dziure po mojej "pieknej pannie mlodej"

Po dwoch latach, po bardzo lagodnej tegorocznej zimie podczas "pierwszego ogrodowego obchodu" zauwazylam, ze z pnia i od korzeni zaczynaja wyrastac "badyle". I choc byly to naprawde "badyle" to ucieszyly mnie niezmiernie.

Bo teraz na tych badylach pokazaly sie piekne "perelki", ktore powoli rozkwitaja .....


Zaluguje na "ekstra pielegnacje", wiec dostanie troche wiecej "pozywienia" a jesienia dokonam "postrzyzyn" i przemienie "badyle" w prawdziwe galazki.

Rododendrony, co prawda nie wszystkie, ale ..... tez odzyly i teraz czekaja na "przeprowadzke" .....


Skoro o fascynacji roslinkami, to nie moge pominac peonii drzewiastej, bo ta fascynuje mnie i zaskakuje kazdego roku. Kazdego roku wyglada jak "wymarla", aby po kilku wiosennych dniach "wystrzelic" kilka swiezunkich, nowych pedow zakonczonych pakami kwiatowymi. Czekam teraz, az pokaza cala swoja krase....

..... a do tego czasu bede sie "fascynowac" kwieciem i cudownym zapachem ..... tych niewinnych kwiatuszkow ...... ktore w tym roku, w "moim lesie" tworza przepiekne dywany .....


piątek, 27 maja 2011

I choc padalo i bylo slisko.....

.............to sie wywleklo to kobiecisko...... z aparatem do ogrodu.

Obiela, Exochorda The Bride - moj ukochany perlowy krzak - zakwitla w tym roku o okolo 2 tygodnie za wczesnie.


.... i jak zwykle piekna!!!

I skoro juz wyszlam ..... to cyknelam kilka innych zdjec zachwycona kroplami deszczu na moich roslinkach:








Mam nadzieje, ze za chwilke przestanie padac i pokaze sie cieplutkie sloneczko.
Wszystkim czytelnikom zycze milego weekendu.


środa, 19 stycznia 2011

Zimowy ogrod........


Po wczorajszych brawadach w kuchni i wieczorze spedzonym z moimi kochanymi wnusietami odczulam dzisiaj ogromna potrzebe "dotlenienia" - a ze brak czasu nie pozwalal na wiekszy spacer - wyszlam tylko do mojego pograzonego w zimowym snie  odgrodka.
Tutaj obojetnie od warunkow pogodowych, pory roku i okolicznosci zawsze znajde cos co mnie zainteresuje.
Tak bylo i tym razem ........

np. Szpilkowa mahonia



Proboszczowe czapeczki


czy tez bardzo popularna w ostatnich latach  Spiaca Krolewna ....


czyli zwykla, zwyczajna Dzika roza (Rosa Canina) z ktorej wyciagu sporzadzane sa leki na artretyzm, sprzedawane z zadziwiajacym rezultatem. Jakie szczescie, ze nie wycielam tego krzaka, ktory przyniosly do mojego ogrodu ptaki.
Moze bede dostarczala owocow do wytworcow lekow - a moze zrobie im konkurencje? (Bo w jakis sposob trzeba bedzie przeciez dorabiac do emertytury?)

Musze przyznac, ze wystarczylo ze postalam kilka minut przy tym "cudownym krzaczku", zrobilam kilka zdjec .......
i nagle poczulam sie jakas zdrowsza, jakas bardziej rzeska!!!


Wyznaje rowniez wszem i wobec, ze obiela groniasta  (Zdj. nr 2) Exochorda racemosa - to moj ukochany krzak !!!

niedziela, 6 czerwca 2010

Panna mloda.....

.... w calej swojej krasie!!! ( w moim ogrodzie )
Obiela  po szwedzku nazywa sie Pärlbuske  - perlowy krzak  - bo rzeczywicie paczki kwiatowe wygladaja jak naszyjniki najpiekniejszych na swiecie perel.