okolo godziny 09.43 Prezydent Obama ....... przelecial nad moja glowa;-)) w drodze do Sztokholmu.
Niestety chmury i to dosc geste przyslonily mnie machajaca w strone nieba i moja piekna kraine, a szkoda bo bylo co ogladac......
Ja ogladalam i nawet uwiecznilam historyczne ladowanie na Arlandzie za pomoca "laczy telewizyjnych".
Jest to pierwsza w historii wizyta urzedujacego Prezydenta USA w Szwecji ...... wiec udokumentowac ja dla potomnych wprost trzeba ....
i w jakis sposob uczcic!
Upieklam wiec ciasteczko ........
ale Obamy nie zaprosze (bo i tak nie przyjedzie) i zjem sama, no nie cale ...... chyba poczestuje moich najblizszych;-))



