Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Adwent. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Adwent. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 29 listopada 2015

Advent ...


rozpoczęty ...

Hosianna odspiewana...


Pierwsza świeczka zapalona ......


.... teraz pozostaje tylko cierpliwie czekać  na ... prezenty;-))

niedziela, 22 grudnia 2013

Ta ostatnia niedziela .......


wiecej takich nie bedzie ....


w tym adwencie!!!

W nastepna niedziele juz bedzie mozna powiedziec ...... Swieta, swieta i juz po!!! 
i zaspiewac ..... Ludzie, ludzie jak ten czas leci, to nie do wiary wprost ....

niedziela, 15 grudnia 2013

Swiatlosci .....


albo, jak kto woli jasnosci  ..... mi trzeba!!!
I to duzo, bardzo duzo, bo ciemnosci "skandynawskie" nas opanowaly i ciemno jak w ..........
Nie pomogly piatkowe poczynania na "rozjasnienie" ciemnosci.
Nie pomogly nawet liczne swiece w koronach Lucji - krolowej jasnosci, ktora czczono tak pieknie tego weekendu .....





.... nie pomogly "swietliki" w oczach pierniczkow .....

aniolow ......
Nie pomogla trzecia swieczka w Adwentowych swiecznikach .....

ciagle ciemno, szaro i buro!!! Snieg, ktory tak pieknie rozjasnial nasz swiat przepadl bez sladu.
Jedyne pocieszenie, ze juz za tydzien nastapi zimowe przesilenie i ............. jasnosc zacznie do nas powracac:-)))

niedziela, 1 grudnia 2013

Milego i szczesliwego ......


1-go Adventu !!!

Glad 1-ta Advent!!!

I pomyslec, ze w poprzednim poscie napisalam, ze Adwent  musi byc ...... czerwony;-))

Wiec i jest ...... takze ....
.... a moj amarylis (jeden z wielu) wyglada teraz tak ....

piątek, 29 listopada 2013

O moj ....... amarylisie


rozwijaj sie!!!
... bo musisz zdazyc, przynajmniej z jednym kwiatkiem do niedzieli



..... bo ja jednak jestem tradycjonalistka i wedlug mnie Adwent ma kolor ...... czerwony.

poniedziałek, 17 grudnia 2012

21.12 o godzinie 12.11 ......

..... wydarzy sie to na co teraz czekamy najbardziej .....
Przesilenie zimowe .... i jasnosc zacznie do nas powracac!!!
Oczekiwanie na powrot "jasnosci"  umilam sobie slodkosciami ...... nie tylko tymi dla ciala, ale rowniez tymi dla duszy.
Niedzielny wieczor spedzilismy "zgodnie z protokolem" na koncercie w miejscowym Kosciele (tu sie faktycznie dzieje dosc duzo)
Jak co roku w 3-cia niedziele adwentu spiewem wita sie nadchodzace swieta Bozego Narodzenia.
Chor i cudowni solisci wybrali ze swego repertuaru najpiekniejsze utwory i wykonali je tak wspaniale, ze kilka razy podczas wieczoru mialam uczucie mroweczek na plecach ..... a lezki wzruszenia pojawily sie w moich oczach .....




                                      



niedziela, 16 grudnia 2012

A co mi tam .....


..... jak swieto to swieto! Wiec musza byc slodkosci ..... do kawy ...

Trzecia swieczka adwentowa .......

zapalona .....
zycze wszystkim moim czytelnikom radosnej 3-ciej niedzieli Adventu
...... Glad 3-je Advent!!!


wtorek, 11 grudnia 2012

Pod rozwage .....


.....wszystkim moznym, albo wszystkomogacym tego swiata, skladam projekt o przedluzenie Adwentu o ... 1 miesiac!!!
I licze na liczne poparcie.
Bo jak sie nie staram, jak nie planuje, to i tak nie moge sie wyrobic, ze wszystkimi ...... swiatecznymi jarmarkami, bazarami, koncertami, swietowaniami Sw.Lucji w przedszkolu, szkole, w pracy, w naszym pieknym miescie, w naszej dzielnicy ........

A tu jeszcze na dodatek Mistrzostwa Europy w Curlingu, w ktorych jak narazie.... i oby tak do konca ... Team Värmland jest jedyna niepokonana druzyna ...... az wstyd aby nie wpasc tam, chocby na malutka chwilke!!! ..... i pokibicowac ziomkom.

A jeszcze na dodatek na glowie, praca na 100 % i z nia zwiazane obowiazki i obowiazki ...... matki, zony i kochanki;))........

wtorek, 27 listopada 2012

Wiła wianki .......


..... i wieszała je w roznych miejscach ....  w kuchni "na kominie", na drzwiach wejsciowych moich i .... innych;)


Wszystko po to aby przygotowac "moj dom - moja twierdze" na Adwent.

Siedze wije i wspominam .......
Wspominam moj pierwszy Adwent w Szwecji, moje zdziwienie, ze tak "wczesnie dekorowane sa domy na Boze Narodzenie".
Pojecie Adwentu bylo dla mnie wtedy scisle zwiazane z religijnymi obrzadkami, a Adwent zupelnie nie byl  swietowany w moim domu rodzinnym.

Zylam wtedy w tradycji, ze ozdobki wyciaga sie dzien przed wigilja i ze choinke zapala sie kiedy z pierwsza gwiazdka rodzinka zasiada do Wigilijnego stolu.

Ostroznie, przekonujac sama siebie z kazdym rokiem coraz wczesniej wyciagalam "swiecidelka" i zaczynalam dekorowac, az zrozumialam, ze Adwent to "antidotum" na "ciemosci egipskie" panujace w tym czasie na naszej szerokosci geograficznej.

Teraz nie wyobrazam sobie Adwentu bez lampek, gwiazdek, swieczek, kwiatow i wianuszkow ........
..... im wiecej tym przyjemniej .....
i wszystko to musi!!! byc gotowe w pierwsza niedziele Adwentu, ktora w tym roku przypada w najblizsza niedziele.

niedziela, 18 grudnia 2011

Ostatnia niedziela Adwentu......


plona juz cztery swieczki.....

czwartek, 24 listopada 2011

Amarylisowy czas...


Cos mi sie wydaje, ze to nie tylko mnie tak sie spieszylo do Adwentu.

Amarylisy dzisiejszego ranka pokazaly swoj czar .....





PS. dla zainteresowanych:  odmiana Joker

środa, 23 listopada 2011

W oczekiwaniu na........


..... Oczekiwanie czyli Adwent




i dla rozjasnienia ponurosci panujacych na zewnatrz,  wczesniej niz zwykle, ustroilam dom Adwentowymi symbolami......... i odrazu zrobilo sie jasniej - przynajmniej na duszy.

poniedziałek, 29 listopada 2010

Choinkowe misterium.........

Chyba wyznacze wielka nagrode ....dla tego, kto pomoze mi rozwiazac zagadke i znalezc odpowiedz na pytanie: kto podmienil moja choinke?


W tym roku moje kochane wnusieta beda spedzac swieta u dziadkow w Polsce. Postanowilam wiec ograniczyc troszeczke wszystkie "musze" i zamiast dorodnej, wielkiej ..... do samego sufitu choinki "zorganizowac" kilka swiatecznych stroikow, ktore zapachem a nie wielkoscia nadadza urokow Swietom.
Musze przyznac, ze nawet poczulam ulge ..... nie musialam bowiem planowac dokonania "przewrotu grudniowego",  a zaplanowac tylko wspolny wyjazd w celu zakupu choinki adwentowej, ktora ma stac na zewnatrz, wiec nie musi miec wszystkich cech mojej choinki. To znaczy: nie musi to byc droga jodla czy jakas koreanka, wystarczy  poprostu zwykly swierk ............. ale musi byc symetryczny, stabilny ...... i naturalnie dosc wysoki.

Podczepilismy do samochodu przyczepke i wybralismy sie w piatkowe popoludnie do centrum ogrodniczego  na zakup choinki.
Plac, nie przesadze gdy powiem, ze o powierzchni 1 ha wypelniony byl po brzegi choinkami. W oddzielnych sektorach staly posegregowane choinki szlachetne: wg gatunkow i masci .......... i w oddzielnych "pospolite swierki".  Tych, chyba ze wzgledu na nizsza cene, byly krocie i uszeregowane wg rozmiarow.
Rozpoczelismy poszukiwanie tej naszej - jednej jedynej. Ja rozpoczelam "od prawicy"( ta orientacja towarzyszy mi dosc czesto w roznych dziedzinach zycia) bo tam staly te najwyzsze, maz moj "od lewicy".
Przebieralismy, ogladalismy, podgladalismy sie nawzajem .... az wreszcie stanelismy na przeciw siebie, kazde z nas z choinka w rece ......... o odleglosci ......... okolo 50 m.
Kazde z nas uwazalo, ze znalazlo te idealna.
Maz zachwalal swoja i przywolywal mnie o ogladniecia z bliska jego "zdobyczy".
Pomyslalam musze wykazac troche dyplomacji, nie moge tak odrazu zdegradowac jego wyboru. Oparlam ta moja wybranke  w "charakterystyczny sposob", aby pozniej szybko ja odnalezc wsrod tysiecy pozostalych i podazylam w strone meza.
Pochwalilam wybor, ale ...............ocenilam, ze jest odrobinke za mala, wiec zaprosilam do oceny "moich gustow".
Zimno i ostry wiatr zaczaly nam troche doskwierac. Maz stwierdzil, ze poniewaz choinka ma stac na zewnatrz to nie ma wiekszego znaczenia jaka wezmiemy. Ucieszona zlapalam.....ta moja - zaznaczona i podazylismy w strone "pakowalni" - gdzie choinka zostala "ubrana w ponczoszke".
Zaplacona choinke ulozylismy na przyczepce i pojechalismy do domu, no nie tak odrazu, bo na chwilke zatrzymalismy sie w centrum handlowym aby zrobic weekendowe zakupy.
Po powrocie do domu choinka zostala zamknieta w garazu w celu "rozmrozenia".

Wczaraj mezulek moj oprawil i przyozdobil choinke. W zamieci snieznej wygladala nawet bardzo uroczo, gdy mrugala do mnie swiatelkami..............
Obudzona dzisiejszego ranka pieknym sloneczkiem postanowilam uwietrznic na zdjeciu ta nasza tegoroczna choinke adwentowa. Zlapalam aparat ........... i nagle zaniemowilam ............ byc moze jest to nasza, bo stoi w naszym ogrodzie ...........ale nie moja choinka!!!
Moja byla o co najmniej 1 metr wyzsza i wiele, wiele ladniejsza!!!
............ wiec...... co stalo sie z moja choinka?