Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 3-cia niedziela Adwentu. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 3-cia niedziela Adwentu. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 15 grudnia 2014
Trzecia niedziela Adwentu ......
juz przeminela ...
i do Swiat zostal juz tylko tydzien, a u mnie spokoj, cisza i calkowity brak stresu:-))
Dzieciaki zgodnie z tradycja spedzaja co drugi rok Bozo-Narodzeniowy czas u tej "drugiej czesci rodu", czyli u rodzicow synowej, wiec Dziadostwo zostaje samo na dwoch gospodarstwach.
Do pilnowania mamy psa, kota, dwa chomiki i cala mase rybek, wiec tak naprawde nie mozemy narzekac, ze zostajemy sami;-)).
W Wigilijna Noc okaze sie czy te zwierzaki stana na wysokosci zadania i przemowia do nas "ludzkim glosem" i ..... wzniosa z nami toast za pomyslne swieta i zblizajacy sie nowy rok.
A do tego czasu rozkoszuje sie spokojem, moimi adwentowymi amarylisami ....
i nowoustrojona "choinka" .....
poniedziałek, 17 grudnia 2012
21.12 o godzinie 12.11 ......
..... wydarzy sie to na co teraz czekamy najbardziej .....
Przesilenie zimowe .... i jasnosc zacznie do nas powracac!!!
Oczekiwanie na powrot "jasnosci" umilam sobie slodkosciami ...... nie tylko tymi dla ciala, ale rowniez tymi dla duszy.
Niedzielny wieczor spedzilismy "zgodnie z protokolem" na koncercie w miejscowym Kosciele (tu sie faktycznie dzieje dosc duzo)
Jak co roku w 3-cia niedziele adwentu spiewem wita sie nadchodzace swieta Bozego Narodzenia.
Chor i cudowni solisci wybrali ze swego repertuaru najpiekniejsze utwory i wykonali je tak wspaniale, ze kilka razy podczas wieczoru mialam uczucie mroweczek na plecach ..... a lezki wzruszenia pojawily sie w moich oczach .....


Przesilenie zimowe .... i jasnosc zacznie do nas powracac!!!
Oczekiwanie na powrot "jasnosci" umilam sobie slodkosciami ...... nie tylko tymi dla ciala, ale rowniez tymi dla duszy.
Niedzielny wieczor spedzilismy "zgodnie z protokolem" na koncercie w miejscowym Kosciele (tu sie faktycznie dzieje dosc duzo)
Jak co roku w 3-cia niedziele adwentu spiewem wita sie nadchodzace swieta Bozego Narodzenia.
Chor i cudowni solisci wybrali ze swego repertuaru najpiekniejsze utwory i wykonali je tak wspaniale, ze kilka razy podczas wieczoru mialam uczucie mroweczek na plecach ..... a lezki wzruszenia pojawily sie w moich oczach .....


Etykiety:
3-cia niedziela Adwentu,
Adwent,
Adwentowy Koncert,
Nors kyrka
niedziela, 16 grudnia 2012
Trzecia swieczka adwentowa .......
zapalona .....
zycze wszystkim moim czytelnikom radosnej 3-ciej niedzieli Adventu
...... Glad 3-je Advent!!!
zycze wszystkim moim czytelnikom radosnej 3-ciej niedzieli Adventu
...... Glad 3-je Advent!!!
niedziela, 12 grudnia 2010
Pensjonat na koncu swiata......
Tam wlasnie musi lezc pensjonat, w ktorym od 25 lat planuje spedzic swiata Bozego Narodzenia. Od 25 lat jade, jade i jade....... i nijak nie moge dojechac. A moze ten pensjonat lezy na koncu Drogi Mlecznej?
Kto wie.... kto wie..... ale gdzies musi byc taki mily, malutki pensjonat w gorach, gdzie cieplukie lozeczko
i bogato zastawiony stol swiateczny czekaja na swoich gosci.
Wiem, wiem.....ze jest wlasnie taki w Lapponii, (otwiera zazwyczaj swoje podwoje w swieta Wielkanocne )
i co niektorzy z naszych przyjaciol maja w zwyczaju nazywac go: Inas Gourmet Restaurante, Båtsapensjonatet czy poprostu...... Karczma u Iny.
Pensjonat ten jest otwarty dla naszych gosci, ale ja tez chce byc gosciem!!!
Poprostu byc!!! Usiasc przy stole ze smakolykami, zjesc .............. "wytrzec gebe" ...... i pojsc dalej, np na wieczorny spacer albo jeszcze lepiej........ do barku.
Podobno gdy sie marzy usilnie ...........to marzenia sie spelniaja!!!
Oby. Zaczne marzyc juz w styczniu .......... w tym roku w naszym domu bedzie "wlasny pensjonat"........... dla czworonoga, bo jego wlasciciele wyjezdzaja na swieta, a piesek nie.
Wiem napewno, ze zaraz po kolacji ...............pojdziemy razem na wieczorny spacer, wiec choc malutka czesc moich marzen spelni sie juz tego roku.
PS. do swiat coraz blizej, zostala juz tylko...............
jedna swieczka!!!
Kto wie.... kto wie..... ale gdzies musi byc taki mily, malutki pensjonat w gorach, gdzie cieplukie lozeczko
i bogato zastawiony stol swiateczny czekaja na swoich gosci.
Wiem, wiem.....ze jest wlasnie taki w Lapponii, (otwiera zazwyczaj swoje podwoje w swieta Wielkanocne )
i co niektorzy z naszych przyjaciol maja w zwyczaju nazywac go: Inas Gourmet Restaurante, Båtsapensjonatet czy poprostu...... Karczma u Iny.
Pensjonat ten jest otwarty dla naszych gosci, ale ja tez chce byc gosciem!!!
Poprostu byc!!! Usiasc przy stole ze smakolykami, zjesc .............. "wytrzec gebe" ...... i pojsc dalej, np na wieczorny spacer albo jeszcze lepiej........ do barku.
Podobno gdy sie marzy usilnie ...........to marzenia sie spelniaja!!!
Oby. Zaczne marzyc juz w styczniu .......... w tym roku w naszym domu bedzie "wlasny pensjonat"........... dla czworonoga, bo jego wlasciciele wyjezdzaja na swieta, a piesek nie.
Wiem napewno, ze zaraz po kolacji ...............pojdziemy razem na wieczorny spacer, wiec choc malutka czesc moich marzen spelni sie juz tego roku.
PS. do swiat coraz blizej, zostala juz tylko...............
jedna swieczka!!!
Subskrybuj:
Posty (Atom)










