Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kwiczoly. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kwiczoly. Pokaż wszystkie posty

środa, 27 kwietnia 2016

Czasami czlowiek potrzebuje odrobinke .....


"paliwa" aby ..... "zaplonac na nowo".

Kazda taka okazje do "rozpalki" staram sie wykorzystac do maksymum ..... aby potwierdzic samej sobie .... jaka to ja jestem madra;-)))

Przed dwoma dniami bylam na interesujacym odczycie, bardzo popularnego ostatnimi czasy w Szwecji Tomasa Gunnarssona, ktory uczy i pokazuje jak  .... przechytrzyc Prawo Jante.


czyli ..... jak dowartosciowywac siebie samego i innych!!!

Po wykladzie, otrzymuje teraz od Tomasa na fb "zlote mysli", ktore postanowilam dopasowywac do siebie i stosowac w moim zyciu.

Np. ... taka oto prosta najprawdziwsza prawda ... w zyciu wszystko to co najlepsze jest za darmo !!!

No i prosze .... tylko wysc z domu, rozgladnac sie po otaczajacym swiecie i brac.
Brac pelna garscia ....

Oto co ja bralam ....















 nadal czuje nienasycona wiec wyjde za chwile po wiecej!!!

wtorek, 3 lutego 2015

Czyzby juz ....


wiosna???

Bo choc sniegu napadalo, wszedzie bialo .....to kwiczoly poczuly podmuch wiosny i przylecialy ..... do mojej restauracji ..... zupelnie za wczesnie!!!


Pomagam im jak tylko moge, nawet wprowadzam wiosenna atmosfere ....  co prawda na kuchennym stole ... ale to tylko na dobry poczatek;-))


poniedziałek, 27 stycznia 2014

Moje wielkie ambicje .....


od kilku lat niestety pozostaja tylko ambicjami i za kazdym razem, tzn od kilku dobrych lat z ich realizacji wychodzi ...... prawie nic!
Prawie, bo jednak zawsze pozostaje jakas pamiatkowa fotka albo kilka.
Od kilku lat probuje wlaczyc sie do ogolnoeuropejskiej akcji zimowego liczenia ptakow, tych prawie ze domowych, to znaczy tych ktore odwiedzaja moja ptasia restauracje.

Zawsze jednak znajdzie sie jakis ptak albo ptakowa, ktore pojawiaja sie w tym dniu "specjalnie dla mnie" i tak przyciagaja moja uwage, ze o pozostalych gosciach zapominam i nie zdaze ich nigdy policzyc, bo to ilosci duze.
W tym roku obok stalych gosci jak: sikory, modraszki, trznadle, wrobelki-cimelki, sroki, kawki, mazurki i kosy, pojawily sie takie, ktorych nigdy w styczniu u mnie nie bylo, a mianowicie kwiczoly ......


..... i jemioluszki




Cos chyba jednak w tym naszym klimacie sie pomieszalo!!!

Wieczorkiem "ukradlam" ptakom troche ziarna i upieklam chrupki chlebek ....... ale to dla mnie:-))

wtorek, 24 maja 2011

Wiesci z ptasiego gniazda.....

Dumna mama-kwiczol spacerowala pod drzewem na ktorym znajduje sie gniazdo i "przygotowywala" smakowity posilek dla swoich 3 nowowyklutych  pociech.........



Skorzystalam rowniez z okazji aby utrwalic przekwitajace juz tulipany......


....i rozpoczynajace kwitnienie .... rododendrony

niedziela, 8 maja 2011

Przystanac na chwile.............................


.................spojrzac pod innym katem na swiat!!!.............. i nagle dostrzegamy rzeczy zupelnie nowe, rzeczy ktore nas (tzn. mnie) zaskakuja.
Tegoroczne wiosenne aranzacje kwiatowe w naszym miescie sa "pod wezwaniem" ... Klarälven (przejrzysta rzeka).
Rzeka, ktora plynie przez nasze miasto i tak pieknie otacza je swoimi ramionami.
Przez kilka tygodni podziwialam kwiatki widzac niebieska tonacje aranzacji.
Wczoraj podczas tradycyjnego spacerku zobaczylam nagle cos innego....................


W lekkim podmuchu wieczornej bryzy rzeka falowala....... poprostu plynela. 

Za nastepnym rogiem nagle wylonil sie moim oczom obrazek zupelnie nowy, choc dosc czesto bywam w tej okolicy. Odkrylam piekna flecistke, korej do tej pory nie zauwazalam.....


Postanowilam, ze musze na nowo odkrywac moje miasto!!! - kwatera za kwatera, ulica za ulica. Ciekawe co jeszcze odkryje?

Spacer zakonczylam wpadajac na chwilke do zaprzyjaznionej rodzinki .......kwiczolow. Bylam ciekawa jak zyja, czy juz wyklulo sie potomstwo.
Pani kwiczolowa nadal siedziala na jajach


a pan kwiczol jak zwykle stal na strazy pod ich domem


PS.  spostrzegawczych, ktorzy zauwazyli, ze z kosa zrobil sie kwiczol .... odsylam do komentarzy, tam wyjasnienie tej naglej przemiany.

poniedziałek, 2 maja 2011

Zanim zielona masa zaleje swiat...............

i pokryje wszystkie piekne galezie...... i to co na nich




Wiaz pospolity, ale wlasciwie niepospolity bo - odmiana korkowa ( Ulmus carpinifolia suberosa) i pani kwiczol na jajkach



 .................albo to.... co nam zostalo z dawnych lat




Peonie krzaczaste - Paeonea suffruticosa, ktore juz za kilka dni rozkwitna cudownymi kwiatami w pieknych barwach

wtorek, 19 października 2010

Ptasie radio.....czy ptasia restauracja...

Moze ktos z Was pamieta moje rozwazania z grudnia ub.roku .... na temat ornitologii ?

Nie zostalam jak narazie takim prawdziwym ornitologiem, bo moje zainteresowania sa tak bogate i rozlegle, ze niestety nie wystarcza na wszystko czasu...........

Jednak w takie dni jak dzisiaj, gdy caly ogrod roi sie od glodnych ...ptaszkow, ptakow, ptaszydel......nie sposob nie wrocic do starej mysli aby zostac ornitologiem - przynajmniej na jakis czas.

A wiec do dziela ....
Jak na prawdziwego ornitologa przystalo siadlam w oknie z lornetka i atlasem ptakow......... no i naturalnie aparatem fotograficznym - bo badania naukowe trzeba przeciez gruntownie udokumentowac.

Przymierzylam sie do jednego i gdy juz bylam  gotowa .........frrrrrrrrrrrrr.... i polecial, wiec dawaj apiat´... tym razem tylko z aparatem ..... i udalo sie


... i to nawet dwa za jednym zamachem, a na dodatek  to pan i pani kos.
Tego bylam absolutnie pewna, ale te nastepne ?


.... pani kos ... czy jakis inny drozd ???
A ten w galazkach palaszujacy smacznie gruszki ....... wiec prosilam ptaszku, ptaszku pokaz piorka....


Na dodatek ptaszki chyba przywolaly swoich kuzynow, bo pojawilo sie ich jeszcze wiecej..... i zaczal sie prawdziwy problem...kwiczol?


.... czy drozd spiewak
Myslalam, ze jak cos zaspiewa to moze wtedy bedzie latwiej, poprosilam.... a on tylko popatrzyl na mnie ... tak jakby z politowaniem ... i prawie uslyszalam ..... nie widzisz, ze mam gebe pelna zarcia???- wiec jak mam spiewac .... a poza tym to nie ten czas.
Szkoda, ze udalo sie zportretowac  jeszcze paszkota i drozdzika ..... bo mialabym wtedy w albumie cala rodzinke drozdowatych....
..... poczekamy .....jeszcze duzo w naszym ogrodzie sliwek i gruszek ..... napewno jeszcze nas odwiedza.