Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lussekatter. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lussekatter. Pokaż wszystkie posty
piątek, 27 listopada 2015
niedziela, 7 grudnia 2014
Jak sie ma taka pomocnice .....
to sukces murowany!!!
Przepyszne, ze nie mozna sie od nich "oderwac" ....
.....bo na te nalezy troche poczekac, az osygna:-(
Etykiety:
Lussekatter,
Szafranowe buleczki,
Wnusiunia Bianca,
wspolne pieczenie
wtorek, 29 listopada 2011
Z takimi pomocnicami....
.... nawet babcia "expresowka" nie nadazala z pieczeniem
Tradycyjne Adwentowe szafranowe buleczki w tym roku wyjatkowo smaczne i wyjatkowo piekne!!!
sobota, 28 listopada 2009
1-wszy dzien Adventu........
..... dopiero jutro!!! Ale chyba nie przesadze, gdy napisze, ze w wiekszosci szwedzkich rodzin trwaja dzisiaj goraczkowe przygotowania do ....pierwszej niedzieli adventu. Zmeczeni jesienna ciemnoscia mieszkancy skandynawii goraczkowo wyciagaja swieczniki adventowe, robia 4 swieczkowe (4 niedziele) stroiki adventowe no i co staje sie coraz bardziej popularne i bardziej kosztowne - stroja drzewa, krzewy a nawet i cale domy w swiatelka.
Szczescie ze diody staly sie tak popularne i tanie - wiec moze nie bedziemy przezywac ciemnosci z powodu przesielenia linii elektrycznych. Te zadania - to domena panow. A panie??? ... jak zwykle stoja przy piecu(naturalnie zdarzaja sie rowniez panowie) i wypiekaja tradycyjne Lussekatty.
Nazwa jest troche zludna bo kojarzy sie ze sw. Lucja - ale to tak ....niezupelnie. Szafranowe buleczki maja duzo dluzsza historie niz swieto sw. Lucji (obchodzone 13 grudnia). Wypiekane byly podobno jeszcze w czasach poganskich dla uczczenia swieta Odradzania sie slonca przypadajacego w czasie przesilenia zimowego. Stad tez zachowane do dnia dzisiejszego ich ksztalty.
W 1600 -latach "staly sie ponownie modne" i zaczeto wypekac je w celu odstraszenia zlych duchow. Lucyfer (wlasnie od niego pochodzi nazwa) nie lubi jasnosci i dlatego aby sila buleczek byla jeszcze wieksza uzywano szfranu dla wzmocnienia zoltego koloru - koloru slonca i jasnosci.

Szczescie ze diody staly sie tak popularne i tanie - wiec moze nie bedziemy przezywac ciemnosci z powodu przesielenia linii elektrycznych. Te zadania - to domena panow. A panie??? ... jak zwykle stoja przy piecu(naturalnie zdarzaja sie rowniez panowie) i wypiekaja tradycyjne Lussekatty.
Nazwa jest troche zludna bo kojarzy sie ze sw. Lucja - ale to tak ....niezupelnie. Szafranowe buleczki maja duzo dluzsza historie niz swieto sw. Lucji (obchodzone 13 grudnia). Wypiekane byly podobno jeszcze w czasach poganskich dla uczczenia swieta Odradzania sie slonca przypadajacego w czasie przesilenia zimowego. Stad tez zachowane do dnia dzisiejszego ich ksztalty.
W 1600 -latach "staly sie ponownie modne" i zaczeto wypekac je w celu odstraszenia zlych duchow. Lucyfer (wlasnie od niego pochodzi nazwa) nie lubi jasnosci i dlatego aby sila buleczek byla jeszcze wieksza uzywano szfranu dla wzmocnienia zoltego koloru - koloru slonca i jasnosci.

Subskrybuj:
Posty (Atom)







