piątek, 11 lipca 2014

Sezon ogorkowy .....


w pelni;-) wiec .......bez malosolnych sie nie obejdzie!!!

... i za kilka dni, gdy znow bedzie pora na tradycyjnego wakacyjnego, piatkowego grilla  ....

obok dodatkow, na stole pojawia sie pachnace ogorasy ....
na ktore juz nie moge sie doczekac!!!

wtorek, 8 lipca 2014

Nie samymi widokami czlek zyje ....


i od czasu do czasu potrzebuje czegos na zab.
Ja jestem prawdziwym gourmetem, ku utrapieniu jednych i radosci innych;-)), wiec wybieram na ten moj zabek wszystko to co najlepsze .... w moim mniemaniu.
Jak tylko mam okazje odwiedzam prawdziwych "rzemieslnikow zywnosci", ktorzy stawiaja na jakosc, a nie na ilosc i tworza prawdziwe dziela sztuki kulinarnej.
Podczas ostatniej podrozy odwiedzilam malutka masarnie polozona wysoko w gorach.
Juz dla samych widokow z tej posesji warto bylo tam pojechac ....



.... nie mowiac o kunszcie i o smaku wyrobow.
Wszystko wykonane tradycyjnymi, starymi metodami ....

bez zadnych chemikalii!!! i .... nagradzane zlotymi medalami na targach zywnosci ...


Szyneczka wedzona na zimno i suszona, czyli "Fågelberganska" szynka "parmenska", kabanosy z renifera bez domieszek, kielbaska z niedzwiedzia i boczuszek ze swinek "gorskich";-))
Samo zdrowie i pychotka!!!

Wszystkim tym, ktorzy podrozuja po okolicy czyli Vildmarksvägen polecam goraco odwiedzic Fågelbergets Gårdschark, Oppiberget .... okolo 30 km na poludnie od Gäddede.
I dlaczego np nie zanocowac nowobudowanych domkach letnich (i zimowych zreszta tez).....

i niesmialo informuje, ze jakosc kosztuje;-) .... ale warto!!!

Czas pedzi jak szalony ......


a ja z nim!!!

Tyle sie dzieje co trzeba zrobic, zobaczyc, przezyc .... ze nie nadazam ze wszystkim.
I tu mam najwieksze wyrzuty sumienia, ze nie nadazam odpowiadac na komentarze.
Czytam je z wielka radoscia, ciesza mnie jak zwykle, szczegolnie te od nowych czytelnikow-komentatorow.
Dla rekompensaty zamieszczam symboliczne dwie fotki kwiatow, ktore witaja przybywajacych do mnie przed moim domem .....



Dziekuje serdecznie i zapraszam na zas .....

poniedziałek, 7 lipca 2014

Slubny mowi, ze .....


poza wodospadami, siklawkami i bystrzycami ..... swiata nie widze;-)

... i nawet moglabym w to uwierzyc patrzac na ostatnio publikowane fotki ..... ale musze jednak zaprotestowac!!!
Bo ja kobitka dociekliwa i wszystko musze sprawdzic, rozwazyc i udowodnic, ze to ja ....... zawsze mam racje;-))
Choc Slubnemu wydaje sie, ze jestem "zaslepiona" to ..... oczy mam szeroko otwarte i nic nie umknie mojej uwadze ....

zwierzaki i ptaki przy drodze ....




roslinki w rowie ....










stare zabytkowe domy ....

ladne miejskie widoki ....

wystawy sklepowe .....

to co ..... na gorze

i to co pod nogami .....

..... eleganckie kobiety i ....... przystojni panowie, ale te fotki utrwalam tylko na moim "osobistym twardym dysku" ..... i "przegladam" w skrytosci;-))

Chyba jednak rozumie irytacje ze storny Slubnego, ktory mowi rowniez, ze ..... jak bede stawac przed kazdym "fotomodelem" ..... to droga do domu zajmie mam co najmniej tydzien.


sobota, 5 lipca 2014

14 tysiecy .....


widzow przed scena i wsrod nich .... ja!
A na scenie wielka gwiazda szwedzkiej estrady ..... Ulf Lundell









piątek, 4 lipca 2014

Czasami zdarza sie, ze ......


Slubny staje na wysokosci zadania i wszelkimi silami stara sie zapokoic moje pragnienia.
Tak bylo podczas podrozy do domu.
Wiedzial, ze czulam sie odrobinke zawiedzona i "niedosycowana", wiec ....
obiecal, ze postara sie zrobic wszystko, co w jego mocy, aby poprawic mi nastroj.
I slowa dotrzymal!!!
Zatrzymywal sie co kilka kilometrow, a ja po kazdym postoju czulam euforie.
Wieczorem padlam jak "kawka", z blogim uczuciem zmeczenia.
Slubny z przymruzeniem oka powiedzial ....
mam nadzieje, ze wystaczy ci tego szczescia na przynajmniej rok!!!
Oszalales, wykrzyknelam .... rok???
O nie moj drogi!!! .... ta podroz musimy powtorzyc ..... i to juz w sierpniu.

A do sierpnia ..... bede zyla wspomnieniami i widokami uwiecznionymi na fotkach .....


















środa, 2 lipca 2014

Sa takie miejsca na ziemi .....


do ktorych sie teskni zanim sie je opusci.
Tak wlasnie jest w moim Raju.
Na 4 tygodnie musze powrocic do "rzeczywistosci", aby znow  ..... przybyc tu