Båtsa - tak nazywa sie nasze siedlisko zegnalo nas piekna pogoda.
Nasi sasiedzi - prawdziwi entuzjasci - wybrali sie na ostatni w tym roku polow ryb.
Wysmienity sobotni obiad dla calej rodzinki.
Julia stwierdzila, ze to bardzo dziwne - bo jak wyjezdzalismy do "Nollrandii" bylo lato - potem zrobila sie jesien - i potem zima ........... i znow jesien. Szczegolnie gdy przekroczylismy granice...... naszego landu - jak mowi Julia.
Dziekujemy Wam i Juli za piekna kartke.
OdpowiedzUsuń