Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tecza. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tecza. Pokaż wszystkie posty

piątek, 28 sierpnia 2015

Szarosciami dzien sie zaczynal .......



"pozielenial" w poludnie ............................



i zakonczyl w "kolorach" .....




sobota, 25 lipca 2015

Lenistwo na urlopie ....


wrecz wskazane!!!

.... wiec zamiast stac w kuchni i pichcic obiad w sobotnie popoludnie zaprosilam Slubnego do restauracji. W naszym wyemancypowanym Kraju do calkiem normalne, ze kobitki zapraszaja swoich mezow na wyjscie, bo mezowie szczegolnie z dlugim stazem malzenskim czesto poprostu zapominaja o swoich "obowiazkach" wobec swojej polowicy;-))

Sloneczko pokazalo sie na chwilke, ale nad gorami wisialy czarne chmury ....




 wiec nie zaryzykowalismy "obiadu pod palmami" ....


Usadzono nas przy stoliku z widokiem na gory, wode i "palmy" ....


Obiadek byl "zagadkowy", wysmienity, kolorowy .... i wbrew pozorom bardzo kaloryczny ...


Slubny jako milosnik dorsza, zamowil filet ukryty w kapuscie wloskiej i plywajacy w roztopionym masle;-))
ja natomiast, tak jak zwykle, gdy tylko nadarza sie okazja ... wcinam "kaczke dziwaczke"

i choc porcje nie wygladaly na "duze", to jednak wypelnily wszystkie puste miejsca w brzuchu.

Droge do domu upiekszala nam tecza, ktora jak luk triumfalny wisiala nad naszymi glowami az do samego domu i wygladalo na to, ze wlasnie w "naszym ogrodeczku" opiera sie "jedna noga"


Skarbu, ktory wg podan ludowych ma byc ukryty tam gdzie zaczyna sie lub konczy tecza, niestety nie znalezlismy.
Pokazala sie natomiast nowa tecza i to podwojna ....

... ale na dalsze szukanie skarbu nawet "podwojnego" bylismy jednak za leniwi, wiec usadowilismy sie na tarasie z drinkiem w lapie i sluchalismy szumu padajacego deszczu.

wtorek, 17 września 2013

A za oknem juz od rana ......


deszcz, jesienny deszcz .....

Tak rozpoczal sie wczorajszy dzien. I nawet powiem, ku mojemu zadowoleniu.
Deszcz jesienia, po dlugotrwalej suszy niesie ze soba ........ grzyby!!! a tych jak narazie jak na lekarstwo:-(( i dla takiej grzybiary jak ja ...... to tragedia.
Mialam rowniez wazne zadanie do spelnienia ..... sprzatanie kuchni w zwiazku z wymiana maszyn chlodniczych. Zamrazarka po 10 latach odmowila posluszenstwa i "przeszla w stan spoczynku", a ze maszyny "stoja parami", wiec nie pozostalo nic innego, jak zakup "dwojga".
Dobrze ze mam Slubnego, ktory dzielnie zakasal rekawy i pracowal ..... czasami za dwoch;-))

W "przerwie obiadowej" siedzac przy stole spojrzalam przez okno, bo wydawalo mi sie, ze zrobilo sie jakos jasniej na swiecie i zobaczylam takie oto cudo .......


...... i po robocie!

Jak tak pieknie na swiecie to trzeba ..... na lono natury i pstryknac kilka "jesiennych obrazkow"......








"dowartosciowana" i dotleniona wrocilam do domu i do ............. dalszej roboty, ale ta tym razem poszla szybciej i latwiej.
Maszyny stoja i "nabieraja temperatury", kuchnia lsni czystoscia, a ja ........ radoscia i nawet po raz pierwszy tej "jesieni" zapalilam swieczuszki ....... dla nastroju .....


środa, 12 czerwca 2013

All inclusive ......


.... bo jakze inaczej?
Jak urlop to urlop ze wszystkimi jego konsewencjami i skladnikami.
Naturalnie przyjemnosci takie jak:
..... wedrowki po plazy

...... po kwiecistych lakach

..... siedzenie na ganku i patrzenie w przyszlosc

..... podziwianie zjawisk natury


..... ale i walka o byt;-)
i to niezaleznie czy to ...... deszcz czy sloneczna spiekota ....


zdobywanie pozywienia i to nie tylko dla mnie, ale i dla moich kochanych gosci, bo wyzywic ich trzeba ....

i to nie byle jak i byle czym .... a samymi delikatesami ....