Pokazywanie postów oznaczonych etykietą odznaki wiosny. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą odznaki wiosny. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 28 lutego 2016

Kiedy znow zakwitna biale bzy .....


w parkach i ogrodach???

Chyba jednak trzeba na to odrobinke poczekac, ale nie trzeba czekac aby juz teraz nacieszyc sie ich widokiem i zapachem .....




Ja to uczynilam wlasnie dzisiaj u "mojego osobistego dostawcy" kwiatow i roslinek.

... i nie tylko bzy cieszyly moje oko ..... zawilce rowniez ....






piątek, 3 maja 2013

List gonczy .......


wysylam w swiat w poszukiwaniu wiosny ......
takiej prawdziwej, kwiecistej i kolorowej!
Jak narazie to tylko jej namiastka w postaci co nielicznych kwiatuszkow......



Magnolie nadal w paczkach, takich przypominajacych mysie cipki ...... i tylko w bardzo zacisznych miejscach pokazuja okrobinke swojej krasy, a w zeszylym roku o tej porze wygladaly jak ..... malowane

W poniedzialek synoptycy przewiduja temperatury okolo 20 stopni, wiec moze, moze ...... i swiat sie zrobi bardziej kolorowy.

Jedyna pewna odznaka, ze sezon wiosenno-letni juz tu ..... to niedzielny wernisaz w znajomej galerii sztuki.  Czekam z niecierpliwoscia.

środa, 17 kwietnia 2013

Bigfoot ...... czyzby?


i to w moim ogrodzie?
Wedrowal sobie tak bezkarnie wsrod wiosennych kwiatuszkow ...... ktore biorac pod uwage kwietniowa pore powinny kwitnac bardziej bogato, a sa bardzo, bardzo spoznione :-(

..... i pozostawil wszedzie slady swoich wielkich stop
Dociekliwa, jak zwykle siegnelam do "zrodla" aby okreslic tozsamosc osobnika i co tam znalazlam ....

"Wielka Stopa" opisywany jest jako potężny osobnik, ponad 2 metry wysokości, pokryty gęstym i krótkim futrem, którego kolor może być zmienny od czerni do rudego brązu (także jasny i srebrzysty).

Wszystko sie zgadza;-))
Teraz pozostalo tylko "wysledzic" osobnika i udokumentowac jego obecnosc. Dopoki wedrowal po sasiedzkich ogrodach sledzenie szlo bezproblemowo, ale gdy tylko wyszedl na ulice ...... slad po nim zaginal.
Szukalm wszedzie ... i dotarlam w okolice znajomej polanki, co do ktorej, w ubieglym roku  snulam bardzo interesujace plany biznesowe ....
Bigfotta niestety, tam tez nie bylo, ale spotkalam jego mlodszego krewnego .....
stal sobie zupelnie nieskrepowany moja, dosc bliska obecnoscia i palaszowal smaczna kolacje.

Na polance, tuz obok odbywaly sie "biegi przelajowe" sarenek .....
W tej konkurecji, bylam zupelnie bez szans!  Im blizej ich podchodzilam ..... to biegly szybciej, i jeszcze szybciej;-))

Udalo mie sie jednak, tez na odleglosc podpatrzyc zaloty moich ulubionyc zurawi .......

.... i cyknac kilka fotek ziebom, ktore pojawily sie w niezliczonych ilosciach w naszych okolicach ...

Dotleniona, dopelniona wrocilam do domu do rzeczywistosci, ktorej czasami nie ogarniam.
Bo jak to zrobic, gdy ciagle po swiecie chodza szalency, jak np ten z Bostonu???

piątek, 12 kwietnia 2013

Przyszla czapla do zurawia ......




.... a pan Zuraw juz zajety!!! Widocznie nie mial ochoty na trojkat malzenski, bo nawet w najmniejszym stopniu nie zareagowal na umizgi pani Czapli.
Ten to jest wierny, i jakis taki nie dzisiejszy;-) ........ cale zycie z ta sama!!!
Popatrzyl troche z ukosa na umizgujaca sie pania Czaple, kleknal cos do paniu Zurawiowej  i  frrrrrrrrrrrrrrrrru odlecieli ......


Pani czapla nie dala jednak za wygrane ....... i  tez poleciala ...... w ta sama strone.

I po ptakach!!! ..... a tak dobrze sie zapowiadalo .......
na dobre fotki:((

Ale ja, jak ta pani Czapla, nie poddaje sie!!!
Powracam kilka razy na dzien i czekam ......


..... i mam nadzieje, ze za kilka dni pojawia sie zurawie, ktore wracajac z zimowego urlopu w Hiszpanii, postanowily zatrzymac sie na kilka  tygodni w Danii, bo uznaly, ze w Szwecji jeszcze odrobinke za zimno na umizgi i tance godowe.
Moze wtedy pani Czapla znajdzie jakiegos partnera zyciowego??? ..... choc to nie latwe, oj nie latwe.

środa, 3 kwietnia 2013

W domu .....


oczekiwal na mnie "komitet powitalny", ktory skinieciami swoimi pieknymi glowkami powiedzial ..... witaj .... i  dostarczyl mi uczucie radosci i szczescia



Tuz przed wyjazdem z raju moi szanowni stolownicy  odwiedzili moja restauracje i podziekowali za dozywianie .....



I jak nie czuc sie "wybranka bogow" ..... i przyrody;-))

środa, 21 marca 2012

Ciesza mnie.......


...... nowe odznaki wiosny!
Gdy nie tylko ja, ale i osoby w moim otoczeniu oraz Ci ktorych "podgladam" budza sie z zimowego snu i przejawiaja zwiekszona aktywnosc.
Mats Westling po dosc dluuuuuuuuugim milczeniu pokazauje sie teraz na wszelakich frontach.... milo!!!





Musze przyznac, ze bylo to bardzo oczekiwane!!! Ale kiedy........... Värlmland???

poniedziałek, 5 marca 2012

Czasami brakuje slow.....


aby przekazac uczucia, odczucia i mysli......


środa, 15 lutego 2012

Oby nie zapeszyc......


...... ale dzisiaj czulo sie w powietrzu.......
wiosne!!!








piątek, 4 listopada 2011

Za wczesnie kwiatku, za wczesnie.......


.......chcialoby sie krzyczec!!!
Termometr pokazuje 17 stopni plus......


Wszystko sie pokielbasilo, roslinkom tez......




Ktos kiedys powiedzial, ze Szwecja jest zimna, ludzie bez uczuc.... i nawet kwiaty nie pachna.
Ten malenki bukiecik listopadowych fijolkow chcialabym zadedyktowac temu "ktos"...... gdyby powachal, moze zmienilby zdanie!!!
Moze!!!! ...........
Moze gdyby ..... organizatorzy Jarmarku Adwentowego w Mårbacka (Dom rodzinny Selmy Lagerlöf) wiedzieli jaka bedzie pogoda w listopadzie... to moze i oni zmieniliby zdanie .... i termin imprezy.
Fantastycznie przygotowany Jarmark  niestety traci wiele bez odpowiedniej scenerii, choc wystawcy i sprzedawcy robili wszystko aby pokazac swoje produkty z najlepszej strony.....






Gdy zapadl zmierzch..... lampy, znicze, swiatalka poprawily odrobinke nastroj....



ale to jednak nie to..... a szkoda.