Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ptasia restauracja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ptasia restauracja. Pokaż wszystkie posty

środa, 18 lutego 2015

Pomagam jak moge.....



Wszystko zaczelo sie od dokarmiania ptakow, a potem poszlo jak z platka ...
Ptaszki dokarmialam od zawsze i dogadzalam im wysmienitymi "potrawami" ....


Kiedy odkrylam, ze w mojej ptasiej restauracji zagoscily ptaki, ktore wlasciwie o tej porze roku powinny byc na "urlopie" w poludniowej czesci Europy do meny wprowadzilam dodatkowo owoce, ktore sa przysmakiem szczegolnie drozdowatych i jemioluszek.

Kiedy przeczytalam .... artykul (kliknij) w Newsweeku, jaki los czeka ptaszynki spiewajace, postanowilam "ratowac" ta czesc "spiewakowej populacji", ktora przez przypadek pozostala na naszej szerokosci georgaficznej i rozpoczelam " wielka akcje charytatywna".






W osiedlowym sklepie wykupilismy caly zapas polskich jablek.


I tak zupelnie nieswiadomie rozkrecilam "pomocowa karuzele".
Wykupujac jabluszka, pomoglam sklepikarzowi oproznic polki sklepowe z towaru, ktory lezal tam dosc dlugo.
Zaczelam w ten sposob pomagac polskim rolnikom, ktorym jest tak bardzo ciezko zyc, ze swoj cenny czas zamiast na prace musza poswiecic na wyjazdy do stolicy i protesty.

Moi skrzydlaci goscie stali sie bardzo zarloczni i wcinaja po kilka kilogramow jablek dziennie .... i musze przyznac, ze sa mniej wybreni niz kontrahenci z Krajow Arabskich, ktorzy zrezygnowali z umow na zakup jabluszek. Moi goscie nie gardza malymi brazowymi plamami w srodku jablek;-))

W poszukiwaniu polskich jablek udalam sie do bardziej oddalonych sklepow i ............. przez to powstalo nowe ogniwko w mojej dobroczynnej dzialalnosci.

W czasach, kiedy ceny ropy spadly tak okrutnie w dol i ciezko jest zyc producentom i dystrybutorom paliw .... ja, poprzez czeste i dalsze wyjazdy .... pomagalam i im;-))

I tak bylo az do wczoraj ...... bo nagle wpadlam w panike, ze pomagajac jednym, grzebie innych!!!
Co bedzie jak przez moja "dzialalnosc" nasi rodzimi hodowcy owocow popadna "w ruine"???
I zamiast dokladac fundusze do unijnej kasy zaczna znow pobierac wieksze zasilki.
Co bedzie wtedy z polskimi rolnikami, gdy fundusze unijne trzeba bedzie dzielic z wieksza czereda?

Wybralam sie wiec do mojego sklepu ..... i serdecznie powitana przez wlasciciela .... zakupilam dzienna dawke "ptasiego pozywienia" ....


i przy okazji zrobilam pozostale zakupy.

PS .... nagle dopal mnie niepokoj .... co ja biedna zrobie jak dziki, ktore w poszukiwaniu lepszego zycia ostatnimi laty tak licznie imigrowaly w moje okolice z .... za morza;-), odkryja, ze w moim ogrodeczku jest taka wspaniala "jadlodajnia"

niedziela, 25 stycznia 2015

Przy moim karmniku ....


.....czyli o liczeniu ptakow, ktore tego wlasnie weekandu odbywa sie w Szwecji.

Niestety jestem troche za leniwa i "zagoniona" aby uczestniczyc w liczeniu. Moge jednak dolaczyc sie do raportowania, jakie gatunki zagoscily w mojej ptasiej restauracji. A bylo ich nawet dosc wiele.

Nie raportuje sikorek, bo tych w roznych masciach i wielkosciach jest tak duzo, ze nie sa zadna sensacja.
Trznadle i cimelki chyba tez nie stanowia sensacji, ale przez wiele, wiele lat bylo ich bardzo malo i czasami zupelnie "zaginely" ....




wiec ponowne ich pojawienie sie cieszy.
Male stadko kosow na stale zamieszkalo od kilku lat w moim ogrodzie ....


podobnie jak i stadko golebi .... a tych w naszych okolicach wcale, a wcale nie duzo ....


wiec "stoluja sie " w mojej restaruracji kazdego dnia.

Od czasu do czasu pojawia sie kilka kowalikow, ale sa takie jakies dzikie;-)), ze jak tylko lapie za aparat, to chowaja sie za jakas galazka i potem szybko frrrrrrrrrrrru .... odlatuja. Ale ja sie nie poddaje i kiedys je "dopadne".
Bardziej smiale, choc tez nie za czesto odwiedzja moja karczme sa dzwonce i tego wlasnie weekendu pokazywaly sie kilka razy .....
Najbardziej jednak tego weekendu i caly poprzedni tydzien dogadzalam  .... szpakom

ktore zupelnie nieoczekiwanie pojawily sie i "trzymaja sie" mojego stolu dziobami i lapami .....

Musze jednak doniesc;-) ze o Slubnym i o mnie samej absolutnie nie zapomnialam!!!
Dogadzam sobie nalezycie ..... a oto dowod




niedziela, 11 stycznia 2015

Pol dnia minelo .....


a ja, zupelnie jak ta Andzia z przyspiewki
..... w koszuli, bez ....
z aparatem w pelnej gotowsci laze od okna do okna i czekam na jemioluszki.
Niestety nie pokazaly sie jak do tej pory.
Odwiedzaja mnie i to bardzo frekwentnie inni skrzydlaci goscie.
Sikory, kosy, cimelki .....












..... i kot sasiadki, ktory chyba ma wielka ochote na smakowity ptasi kasek


wtorek, 3 czerwca 2014

Z bliznimi nalezy sie dzielic ......


nawet okruchami ...... z panskiego stolu;-))




I sloncem ..... prawie o polnocy .... tez sie podziele!!! ale musisz sam(a) kliknac .... tutaj

niedziela, 12 stycznia 2014

Prawie robi roznice ......


czy ...... robic roznice ......oto jest pytanie???

Dywaguje czasami nad "zawartoscia" tych modnych, zarowno w Polsce jak i w Szwecji sloganow i przyznaje, ze madrzejsza sie nie robie;-))

Bo skoro tylko prawie .... robi roznice, to po co tyle "zamieszania".
A jesli ...... robi roznice ..... to przeciez niekoniecznie...... na korzysc.

Ale to tylko taka mala dygresja w zwiazku z dzisiejszymy fotkami.

Dzisiaj, z cala pewnoscia moge jednak powiedziec, ze to co widac za oknami, to .....
robi roznice ..... i to bardzo, bardzo duza!!! w stosunku do tego co dzialo sie wczesniej, tzn cala jesienna-zime;-((

Popruszylo odrobinke, zaswiecilo troszeczke ...... odrazu zrobilo sie jasniej i milej .... i "glosniej"







wtorek, 26 listopada 2013

Rozeszla sie wiadomosc po okolicy ......


ze moja restauracja otworzyla swoje podwoje na sezon jesienno-zimowy.
Byc moze w szerzeniu tych wiadomosci pomoglo ptasie radio, bo goscie zaczyli zlatywac sie ze wszystkich stron.
I bylo ich tak duzo, ze dla wielu zabraklo miejsca ..... "przy stolach".
Nie pozostalo nic innego jak otworzyc nowa filie ..... "Pod sliwka"





środa, 3 kwietnia 2013

W domu .....


oczekiwal na mnie "komitet powitalny", ktory skinieciami swoimi pieknymi glowkami powiedzial ..... witaj .... i  dostarczyl mi uczucie radosci i szczescia



Tuz przed wyjazdem z raju moi szanowni stolownicy  odwiedzili moja restauracje i podziekowali za dozywianie .....



I jak nie czuc sie "wybranka bogow" ..... i przyrody;-))