Pokazywanie postów oznaczonych etykietą malze. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą malze. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 25 stycznia 2015

Przy moim karmniku ....


.....czyli o liczeniu ptakow, ktore tego wlasnie weekandu odbywa sie w Szwecji.

Niestety jestem troche za leniwa i "zagoniona" aby uczestniczyc w liczeniu. Moge jednak dolaczyc sie do raportowania, jakie gatunki zagoscily w mojej ptasiej restauracji. A bylo ich nawet dosc wiele.

Nie raportuje sikorek, bo tych w roznych masciach i wielkosciach jest tak duzo, ze nie sa zadna sensacja.
Trznadle i cimelki chyba tez nie stanowia sensacji, ale przez wiele, wiele lat bylo ich bardzo malo i czasami zupelnie "zaginely" ....




wiec ponowne ich pojawienie sie cieszy.
Male stadko kosow na stale zamieszkalo od kilku lat w moim ogrodzie ....


podobnie jak i stadko golebi .... a tych w naszych okolicach wcale, a wcale nie duzo ....


wiec "stoluja sie " w mojej restaruracji kazdego dnia.

Od czasu do czasu pojawia sie kilka kowalikow, ale sa takie jakies dzikie;-)), ze jak tylko lapie za aparat, to chowaja sie za jakas galazka i potem szybko frrrrrrrrrrrru .... odlatuja. Ale ja sie nie poddaje i kiedys je "dopadne".
Bardziej smiale, choc tez nie za czesto odwiedzja moja karczme sa dzwonce i tego wlasnie weekendu pokazywaly sie kilka razy .....
Najbardziej jednak tego weekendu i caly poprzedni tydzien dogadzalam  .... szpakom

ktore zupelnie nieoczekiwanie pojawily sie i "trzymaja sie" mojego stolu dziobami i lapami .....

Musze jednak doniesc;-) ze o Slubnym i o mnie samej absolutnie nie zapomnialam!!!
Dogadzam sobie nalezycie ..... a oto dowod




wtorek, 1 stycznia 2013

... i juz Nowy Rok....

i jak narazie piekny!!!
Sloneczko swieci i dodaje radosci ......  oby swiecilo tak przez caly rok, a szczegolnie latem.
Kolacja szampanska byla udana, a goscie zadowoleni ..... chyba???
Jedzonko nawet mi sie udalo i co najwazniejsze zdazylam w sama pore;) ..... ze wszystkimi daniami

..... malze sw. Jakuba czyli przegrzebki (choc nie lubie tej nazwy)
.... piers z kaczki na poduszce z grzybow, pure z dyni pizmowej.
A na deser ..... Creme brulee ..... najulubienszy moj deser ...

A po kolacji odezwala sie we mnie dusza pyromana ...... i bylo "wystrzalowo" ...... bo nie tylko korki od szampanow strzelaly .....