Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rakiety. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rakiety. Pokaż wszystkie posty

środa, 1 stycznia 2014

Moze nie takie jak w Dubaju, ale za to .......


nasze ......  i tylko nasze ;-)





A te nie tylko byly piekne, ale i smakowite .....


wtorek, 1 stycznia 2013

... i juz Nowy Rok....

i jak narazie piekny!!!
Sloneczko swieci i dodaje radosci ......  oby swiecilo tak przez caly rok, a szczegolnie latem.
Kolacja szampanska byla udana, a goscie zadowoleni ..... chyba???
Jedzonko nawet mi sie udalo i co najwazniejsze zdazylam w sama pore;) ..... ze wszystkimi daniami

..... malze sw. Jakuba czyli przegrzebki (choc nie lubie tej nazwy)
.... piers z kaczki na poduszce z grzybow, pure z dyni pizmowej.
A na deser ..... Creme brulee ..... najulubienszy moj deser ...

A po kolacji odezwala sie we mnie dusza pyromana ...... i bylo "wystrzalowo" ...... bo nie tylko korki od szampanow strzelaly .....




sobota, 1 stycznia 2011

Natura piromana.....

....... ciagnie mnie w miejsca ..........gdzie sprzedaja takie oto "kwiaty".....



Myslac o czworonogach chcialam zakupic tym razem "ciche" egzemlarze. Okazalo sie ze na ten genialny pomysl wpadlo jeszcze kilkadziesiat tysiecy mieszkancow naszych okolic  ..... bo wykupili wszystkie balono-lampiony w ciagu 20 min.... i zdobycie choc 1 sztuki stalo sie niemozliwe.
Nastepnym razem bede szybsza w zakupie ... i odloze na "zas".

Stalam w stanie pelnej gotowosci z aparatem ............a  "odpalanie" oddelegowalam ..... kapralom w stanie spoczynku.

Nie moge pojac dlaczego .... ale tylko te czerwone ... "wyszly dobrze na zdjeciach".



Moze ktos pomoze rozwiazac ta zagadke ?

piątek, 1 stycznia 2010

Pyro.......???

Pyrotechnik czy pyroman... ktore z tych okreslen pasuje do mnie najbardziej ? Moze oba naraz ?
W naszej 2-osobowej rodzinie, to ja dokonuje zakupu "materialow wybuchowych" wdajac sie w rzeczowa dyskusje ze sprzedawcami o wlasciwosciach i walorach estetycznych rakiet, slonc, wodospadow, fontan, itd......
Nie moge jednak powiedziec, ze sam moment "podpalenia" mnie nie kreci!!! Jest w nim cos co porywa.... nie tylko rakiety... ale i mnie. Dzisiejszej ? czy juz wczorajszej nocy oddalam jednak zapalki mezowi - sama z aparatem w reku patrzylam na niebo i staralam sie uwietrznic rozblyski.
Nie jest to najlatwiejsze - majac do dyspozycji tylko amatorski sprzet fotograficzny.........


.... najwazniejsze jednak, ze udokumentowane.