Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jarmark adwentowy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jarmark adwentowy. Pokaż wszystkie posty

sobota, 6 grudnia 2014

A czego zyczy sobie .....


..... Mikolaj???

Takie pytanie zadaly dzisiaj Mikolajowi nasze kochane wnusiunie podczas spotkania w "domu Mikolaja".




Chetnych do odwiedzenia Mikolaja bylo bardzo wielu, tych calkiem maluskich jak i tych calkiem doroslych. Wszyscy stali w wielkim napieciu w kolejce przed domem i czekali na swoja "audiencje".

Wiekszosc z wielka lista wymarzonych i oczekiwanych prezentow. Wnusiunie moje juz przed tygodniem "zlozyly swoje zamowienia" i tym razem postanowily ..... porozmawiac powaznie z Mikolajem o ..... jego zyczeniach.
Mikolaj chyba poczul sie odrobinke nieprzygotowany i zazenowany, bo milczal dosc dlugo i potem powiedzial .....

zycze sobie, aby wszystkie dzieci i ich rodzice mieli bardzo spokojne i mile Swieta Bozego Narodzenia  ..... no i zeby spadlo choc troszeczke sniegu, aby latwiej byloby mi dotrzec do wszystkich, ktorzy na mnie czekaja ....

Piekne oczekiwnia i marzenia!!! ..... i nie pozostaje nic innego jak zyczyc Mikolajowi, aby spelnily sie w 100%


Po wizycie u Mikolaja rozkoszowalismy sie nastrojem i urokami naszego pieknego Parku, w ktorym odbywal sie Swiateczny Jarmark.





piątek, 4 listopada 2011

Za wczesnie kwiatku, za wczesnie.......


.......chcialoby sie krzyczec!!!
Termometr pokazuje 17 stopni plus......


Wszystko sie pokielbasilo, roslinkom tez......




Ktos kiedys powiedzial, ze Szwecja jest zimna, ludzie bez uczuc.... i nawet kwiaty nie pachna.
Ten malenki bukiecik listopadowych fijolkow chcialabym zadedyktowac temu "ktos"...... gdyby powachal, moze zmienilby zdanie!!!
Moze!!!! ...........
Moze gdyby ..... organizatorzy Jarmarku Adwentowego w Mårbacka (Dom rodzinny Selmy Lagerlöf) wiedzieli jaka bedzie pogoda w listopadzie... to moze i oni zmieniliby zdanie .... i termin imprezy.
Fantastycznie przygotowany Jarmark  niestety traci wiele bez odpowiedniej scenerii, choc wystawcy i sprzedawcy robili wszystko aby pokazac swoje produkty z najlepszej strony.....






Gdy zapadl zmierzch..... lampy, znicze, swiatalka poprawily odrobinke nastroj....



ale to jednak nie to..... a szkoda.


niedziela, 28 listopada 2010

Czy............ dawniej bylo lepiej..............

Pytanie "stare jak swiat" i jak zwykle pozostajace bez jednoznacznej odpowiedzi.
Warte jednak ....... aby od czasu do czasu go zadac. Rozmyslalam nad tym pytaniem wczoraj wieczorkiem i kontynuowalam rozmyslania dzisiejszego poranka.  Jedyna madra mysl albo jak ktos woli odpowiedz przyszla mi do glowy, ze w kazdym razie........ dawniej bylo inaczej.
Kiedy przeprowadzilam sie do Szwecji bylam bardzo ciekawa wszystkich obyczajow, tradycji, sposob obchodzenia wszelkich swiat.
Szczegolnie tych, ktore byly mi nieznane, jak np. rozpoczynajacy sie dzisiaj Adwent.

Byl to bardzo uroczysty dzien dla wszystkich, a szczegolnie dzieciakow. Wszedzie pachnialo glöggiem (grzancem), piernikami i szafranowymi buleczkami. Z glosnikow rozbrzmiewala Bozo-Narodzeniowa muzyka.
Po raz pierwszy zapalano adwentowe choinki. W wielkim napieciu odslaniano, w wielkiej tajemnicy udekorowane, wystawy sklepowe. Odbywaly sie konkursy na najladniejsze i najciekawsze "okno wystawowe". Wszedzie byly tlumy usmiechnietych, radosnych ludzi.
Byl to dzien, na ktory sie czekalo!!!

............. a jak jest teraz ?
Choinki migoca swiatelkami juz od 3-4 tygodni, swiateczna muzyka zamiast radowac - denerwuje, swiateczne wystawy juz sie "opatrzyly", a organizowane przez "ostatnich entuzjastow" bazary swiateczne z kazdym rokiem maja coraz mniej "odwiedzajacych".
Wybralismy sie wczoraj na taki wlasnie doroczny jarmark adwentowy ........... i byc moze dosc niska temperatura byla przyczyna, ale to co mnie uderzylo............ to niewielka ilosc ludzi w prownaniu z poprzednimi latami



okrazony zwykle przez smakoszy marcepanu "producent prosiakow" w ciszy i skupieniu w niesamowitym tempie produkowal swinki i ukladal  je "pietrowo"


 ...wystepy wspanialego choru kameralnego nie przyciagnely zbyt wielkich tlumow melomanow


......... a szkoda.

Po jarmarku wpadlismy na chwile do galerii handlowej ............. a tam tlumy ludziskow, parkingi zapchane, wszedzie scisk, pisk i tlok.

Moze to tak teraz obchodzic bedziemy nasze wielkie swieta ?
W takim razie nasuwa mi sie pytanie .........czy zauwazymy jakas roznice miedzy swietem .... a codziennoscia?