Potem zamyslona zamilkla. Kiedy zadalismy jej ostroznie pytanie czy... nie chce z nami tam pojechac - wybuchla salwa smiechu i radosci. Naturalnie bardzo, bardzo chce pojechac do .........Nollrandii. I zaczelo sie planowanie ............ w ktorym lozku bedzie spala ( to po lewej stronie jest to wybrane!)
jakie zakupy bedzie robila - naturalnie zabawki ...... no i jedzenie, jakie filmy bedzie ogladala.
Ciekawa jestem jej reakcji po przyjezdzie na miejsce. Julia nigdy nie widziala otoczenia naszej "posiadlosci" w innej porze roku niz zima, kiedy nie widac wody - ani w potoku, ani w zatoce - a wszystko wokol pokryte jest metrowa warstwa sniegu. Jak zareaguje, ze pod tarasem jest - woda?
Patrzyla na nas niedowierzajaco, kiedy informowalismy ja o koniecznosci chodzenia w kamizelce ratunkowej.
Obawiam sie troche, czy nie za duzo emocji w tym planowaniu ???? - musi niestety czekac na ten wyjazd jeszcze ........ az... 10 dni !!!!
Szczęśliwe dziecko z tej Julki! Wspaniałe będzie miała wakacje.
OdpowiedzUsuńTeż chcę na wakacje!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
OdpowiedzUsuń