niedziela, 11 grudnia 2011
Uprzejmie prosze.....
nie krytykowac ze.........nierowne, ze za malo maku ..... ja i tak je zjem
..... bo poprostu sa .... pyszne!!!
Zamrozilam kilka "polowek" ... wiec wystarczy na dlugo.
sobota, 10 grudnia 2011
Gdy na naszym swiecie jest najczarniej.......
....... karlstadzcy studenci probuja umilic i rozjasnic zycie mieszkancow naszego miasta.
Od 10 lat organizuja impreze po nazwa Sztuka ognia.
Jest to polaczenie sztuki, tanca, muzyki i techniki ... i proba zatarcia granic miedzy tymi dziedzinami.
Temat imprezy: ogien i woda
widac bylo bardzo wyraznie nad brzegami naszej rzeki.
Tegoroczna instalacja poswiecona byla ojcu szedzkiej mechaniki : Christopher Polhem (1661 - 1751) ktory zajmowal sie silami natury i ich wykorzystaniem, tworzac tzw. alfabet mechaniki i pozostawil cala mase rozwiazan technicznych, ktore do dzis ulatwiaja nam zycie.
Trzy 5-cio metrowe "budowle" wykonane z drewna i waty drzewnej symbolizujace: czas, sile i miejsce plonely w dynamiczny sposob przy akompanjamencie muzyki i tanca.
Trudno oddac "ruch i czas" za pomoca fotek, robionych na dodatek "od tylu" i spod dachu, ale jednak......
Szkoda, ze pogoda w tym roku byla bardzo niesprzyjajaca - wiatr i deszcz - i nie pozwolila na 100% przezycia.
Dziekujemy studentom za chwile radosci w naszym miescie i czekamy na zas!!!
piątek, 9 grudnia 2011
Pocieszajaca wiadomosc .....
dla tych wszystkich, ktorzy zwatpili w tegoroczna wizyte Mikolaja ..... ze wzgledu na niesprzyjajace warunki atmosferyczne.
Mikolaj to nowoczesny facet ..... w tym roku zamienil renifery na konie............. mechaniczne
i calkiem dobrze sobie z nimi radzi.
Dokonalam prawidlowego wyboru....
.... odkladajac ponowne czytanie ksiazki - Simon och ekarna (Szymon) na pozniej.
Film goraco polecam.
Do ksiazki powroce za kilka tygodni.
czwartek, 8 grudnia 2011
Swieta uratowane.....
...... tradycje tez!!!
Bedzie kutia i beda makowce.
I kiedy juz zwatpilam ..... pomocna dlon przekazala dzisiejszego wieczoru najwazniejszy skladnik tych swiatecznych rarytasow.......
Serdeczne dzieki!!!
środa, 7 grudnia 2011
Moda na mech .....
...... i porosty.
Co powiecie na frytowane porosty, ziemniaczki gotowane w jesiennych lisciach lub korzonki prosto z wlasnego trawnika..... czyz nie brzmi to bardzo zachecajaco?
Takie dania czy dodatki serwowane sa w tym roku w najbardziej inowatorskich (nielicznych zreszta) restauracjach w Szwecji.
Choc cena obiadu dosc pokazna okolo 2000 skr na osobe, na miejsce (jedno z 12) w jednej z takich restauracji trzeba czekac kilka miesiecy.
Wiec chyba warto sprobowac!!!
Ja, na dobry poczatek, zaczelam od zbierania mchow i porostow. Przywleklam do domu kilka workow, ale jakos nikt nie podzielal mojego pomyslu na zmiane wyzywienia na bardziej nowoczesne i modne, wiec wykorzystalam zbiory w taki oto sposob......
Dla zainteresowanych ... chetnie sluze adresem restauracji....
wtorek, 6 grudnia 2011
...... BARDZO .... wielkie obzarstwo....
.....i uzywajac powiedzonka mojego Pierworodnego, ktore stworzyl w wieku lat "bardzo mlodszych" stwierdzam, ze ....
najadlam sie jak swinia bez oczu!
Powiedzonko to weszlo do stalego repertuaru w naszej rodzinie i w kregu naszych znajomych, i co najgorsze jest dosc czesto uzywne;)
Zapytalam kiedys, "bardzo mlodego" wowczas Pierworodnego, dlaczego ... bez oczu?
i otrzymalam calkiem logiczna odpowiedz:
bo jakby miala oczy to by widziala ile je!!!
Ja chyba mialam wczoraj wielki problem z moimi oczami bo nakladalam na talerze o wiele wiecej niz moj biedny przewod pokarmowy byl w stanie strawic.
Pocieszam sie jednak, ze podobne problemy z oczami mialy i moje kolezanki, i ludziska przy sasiednich stolach.
Ale jak tu nie miec problemow, kiedy stoly pieknie zastawione metr za metrem:
sledzikami w rozmaitych wariantach, sosach i przyprawach,
polmiskami z lososiami w "5 odslonach",
szynkami, wedlinami, kielbasami, pasztetami i "dziczyzna" z salatkami i sosami pasujacymi do kazdego gatunku z osobna i do wszystkich razem
.... i tu zrobilam malutka przerwe, aby skonsumowane jedzonko sie "osiadlo". Czekalam, a tu nic.... nie zrobila sie zadna "dziurka", ktora moglabym wypelnic daniami goracymi, wiec sobie odpuscilam.
Nie odpuscilam sobie jednak serow i slodkosci..... a naprawde powinnam!!!
Calej tej "orgii smakow i zapachow" towarzyszyly przepiekne tony muzyczne w wykonaniu bardzo utalentowanych mlodziencow ...... z Harmony six
Subskrybuj:
Posty (Atom)

















