Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przylaszczki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przylaszczki. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 9 kwietnia 2017

Dla ukojenia duszy .....


nie ma lepszego lekarstwa niz piekno naszej przyrody zdala od nienawisci, zla i zlych ludzi ....

Wedrowka wsrod lanow kwitnacych przylaszczek dostarcza cale tony nowej pozytywnej energii i radosci zycia






niedziela, 10 kwietnia 2016

Wiosna ....


wiosna panowie ....i panie tez!!!
A jak wiosna to nie sposob nie popodiwiac i uwiecznic najpiekniejszych wiosennych kwiatuszkow ....










wtorek, 28 kwietnia 2015

.... i jak co roku


wycieczka sladami przodkow zostala zaplanowana na najpiekniejszy czas, czyli czas kiedy lasy i gaje wyscielone sa kolorowymi kwiecistymi dywanami i kiedy przylaszczki powinny byc najpiekniejsze.

Niestety tego roku wcale a wcale sie nie popisaly. Byc moze to znow konsekwencja klimatycznych zmian, albo poprostu "zakwaszenia" naszego swiata przez wyziewy przemyslowe.
Bylo ich duzo mniej niz zwykle i duzo, duzo mniejsze.
Zrobimy "kontrole" przyszlego roku, aby sprawdzic, czy to przypadek czy tendencja.

Te ktore kwitly cieszyly moje oko ....


cieszyly rowniez moje oko i inne kwieciwa, a szczegolnie cale lany zawilcow .....




Podczas gdy ja szukalam "fotogenicznych modeli"  Slubny poddawal sie nostalgii i wspominal "dawne dobre czasy", kiedy to jako mlodzieniec "biegal po wlosciach" i zazywal orzezwiajacych kapieli w pieknym jeziorze Ånimen ....








Na kapiel, bylo odrobinke;-) za zimno, wiec postanowilismy, ze za kilka tygodni znow tu powrocimy ... wiec moze wtedy???

sobota, 29 marca 2014

Strzal w 10-tke ......


czyli w sam raz na najwiekszy "wysyp"  przylaszczek wybralismy sie na doroczna, nostalgiczna wyprawe .... sladami przodkow.
Odwiedzilismy rodzinne wlosci Slubnego, groby rodzinne oraz miejsca, ktore nalezy wrecz odwiedzic, bo inaczej .....wyprawa nie jest prawomocna;-))

Pogoda przepiekna, az trudno uwierzyc, ze to dopiero koniec marca, blekitne niebo i blekitne lasy .....









i wprost nie moge pojac, dlaczego niezapominajki - choc tez niebieskie, a nie przylaszczki sa symbolem tego landu???


niedziela, 12 maja 2013

Kiedy na swiecie jest tak .......


pieknie .......
to w mojej duszy estety dzieja sie jakies dziwne rzeczy i odczuwam niepohamowana potrzebe przebywania na lonie natury, choc oczy ropieja, nos i gardlo swedzi ...... i kicham, kicham i jeszcze 10 razy kicham:-((
Mamy "majowke" i najpiekniejsza pogode jaka mozna sobie wymarzyc na 4 dniowy odpoczynek na lonie natury. Dzien jest juz na tyle dlugi (16 godz. i 55 min), ze mozna zdazyc zrobic bardzo duzo przed zachodem slonca, po zachodzie rowniez. Tylko kiedy spac???
Tak dla informacji, dzisiaj wzeszlo o 04.34, a zajdzie o 21.29
A zdazylismy juz:
..... odbyc doroczna wiosenna "wedrowke sciezkami wspomnien".
Odwiedzilismy rodzinne strony Slubego, bo jak co roku nie moge sobie odmowiec przyjemnosci ogladania zawilcowo-przylaszczkowych zagajnikow. Tym bardziej, ze rosna tutaj przepiekne rozowe przylaszczki. Szkoda troche, ze ta "letnia eksplozja" skrocila ich i tak krotki zywot .....
Kiedy wedruje po "Ånimskiej okolicy" czuje sie jakbym za pomoca czarodziejskiej rozdzki nagle znalazla sie w samym srodku powiesci ..... Anna, Hanna i Johanna - M.Fredriksson, ktorej akcja rozgrywa sie wlasnie tutaj, albo ze ....... nagle zza gory wyskoczy jakis rozbojnik(byle tylko przystojny;-)) czy cala gromadka Pupiszonkow z filmu Ronja corka zbojnika, ktory wlasnie tutaj nakrecono.
W tych sentymentach i umilowaniu tej okolicy nie jestem osamotniona, bo nawet Wielkanocna czarownica, zamiast poleciec na Lysa gore rozsiadla sie wygodnie na "wysokosci" i podziwia okolice .....
.... ale i nie tylko czarownica, bo spotkalismy rozniez, zupelnie przypadkowo, 2 kuzynow Slubnego, ktorzy podobnie jak my odczuwaja potrzebe "wedrowki sciezkami wspomnien".
Umilowanie do "ziemi przodkow" w tej okolicy jest bardzo silne i widac je na kazdym kroku. "Spadkobiercy" z wielkim pietyzmem i ostroznoscia remontuja i modernizuja stare, jeszcze kilka lat temu wygladajace na opuszczone domostwa, zachowujac ich dusze i czar.
Milosc i szacunek dla przodkow i ich ziemi doprowadzila do wydania pieknego i bardzo wartosciowego,  zfinansowanego ze srodkow wlasnych, dziela .....


ktore jest i bedzie skarbnica wiedzy o wszystkich domostwach i rodach zamieszkujacych w tej okolicy na przestrzeni wiekow.
Serdeczne dzieki wszystkim tym, ktorzy z wielkiem trudem przyczynili sie do powstania tego dziela.

ciag dalszy nastapi ......

sobota, 17 grudnia 2011

Dokladnie za tydzien......


... Wigilia, a aura panujaca na zewnatrz przypomina bardziej jesien


... albo nawet.... chcialoby sie rzec, wiosne!!!






Mam nadzieje, ze stacje meteorologiczne poinformowaly Mikolaja o panujacych warunkach pogodowych i zdazyl wymienic sanki, lyzwy, narty i deski na inne bardziej pasujace prezenty.