wyrzadzone przez los, ze ja tu ..... a w moim raju zorze tancza jak szalone ..... i co najwyzej moge poogladac sobie za pomoca webbkamerki
wiec postanowilam, ze na pocieszenie, bede szukala wiosny i to takiej prawdziwej!!!
Malenki wyjazd za miasto, no i prosze ...... wiosna na calego, bo przylecialy juz pierwsze
zurawie i to caly miesiac wczesniej niz zwykle ....
przy okazji poogladalam inne ptaszki i ptaszyska .....
..... i zwierzatka tez!
Pospacerowalam brzegiem morza ... tego naszego srodladowego ... sluchajac szumu fal ....
Odwiedzilam "wielka budowe" malych "domkow rybackich" .... i nawet przez chwile zapragnelam stac sie wlascicielka jednego z nich ....
Jednak po chwili zastanowienia doszlam do wniosku, ze niestety nie zaspokoi on moich "wygorowanych potrzeb" ..... bo ja bez gor chyba jednak zyc nie potrafie;-) , a te domki z gorami maja tylko jedno powiazanie, a mianowicie ..... bardzo
"wsoko wygorowana" cene;-))