Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pusta plaza. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pusta plaza. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 15 marca 2015

Postanowilam wynagrodzic sobie krzywdy sromotne ....


wyrzadzone przez los, ze ja tu ..... a w moim raju zorze tancza jak szalone ..... i co najwyzej moge poogladac sobie za pomoca webbkamerki


wiec postanowilam, ze na pocieszenie, bede szukala wiosny i to takiej prawdziwej!!!

Malenki wyjazd za miasto, no i prosze ...... wiosna na calego, bo przylecialy juz pierwsze zurawie i to caly miesiac wczesniej niz zwykle  ....


przy okazji poogladalam inne ptaszki i ptaszyska .....


..... i zwierzatka tez!

Pospacerowalam brzegiem morza ... tego naszego srodladowego ... sluchajac szumu fal ....


Odwiedzilam "wielka budowe" malych "domkow rybackich" .... i nawet przez chwile zapragnelam stac sie wlascicielka jednego z nich ....



Jednak po chwili zastanowienia doszlam do wniosku, ze niestety nie zaspokoi on moich "wygorowanych potrzeb" ..... bo ja bez gor chyba jednak zyc nie potrafie;-) , a te domki z gorami maja tylko jedno powiazanie, a mianowicie ..... bardzo "wsoko wygorowana" cene;-))


sobota, 15 marca 2014

Trudne nowego początki ......


Dzięki pomocy uczynnego kumpla, komputer już bogatszy w zawartość ...... serdeczne dzięki!!!
Ja ze swojej strony staram się tą nową zawartość ogarnąć i wypełnic albumy fotkami, ktore cyknełam dzisiaj podczas wietrznego spaceru, aby przewietrzyc moją pustą głowę;-))
Jak narazie nie idzie mi to najlepiej, ale ...... staram się!!! ......
bo muszę poinformować, że w moje okolice przyjeciały już pierwsze żurawie ...... moje ulubione ptaki .....



A tak wyglądała dzisiaj nasza pusta jak narazie plaża .....




niedziela, 13 stycznia 2013

I znow napadly mnie ciagoty .....


ale tym razem do slonca i do lata.
Od kilku dni spogladam na niebo i na prognozy w nadzieji, ze moze wlasnie dzisiaj, moze wlasnie teraz, choc na chwilke zaswieci sloneczko.
I gdy dzisiaj okolo poludnia pokazal sie jeden jedyny, wymeczony promyczek polecialam na ..... plaze!!!





Zareczam, ze zbyt dlugo nie dalo sie wysiedziec, bo rece kostnialy, palce i nos sinialy, a zeby zgrzytaly jak kastaniety.
Zacknilo mi sie do lata, do pikniku na plazy do rybek ...... udalam sie wiec do "rybaka" gdzie zakupilam swieze krewetki na dzisiejsza kolacje .......
 Jadlam, popijalam i znow jadlam i im wiecej jadlam ..... tym wiecej przybywalo na talerzu ......

niedziela, 9 września 2012

Hej zurawie .......


tak bym chciala leciec z wami ......

ale wy lecicie  w zlym kierunku!!!

Od kilku dni kazdego wczesnego wieczora nad moim domem rozlega sie przerazliwy klekot. Klucze zurawi przelatuja nad moja glowa i swoim klekotaniem mowia mi do zobaczenia za pol roku.

Jak tylko uslysze ich glos z aparatem w pelnej gotowosci wybiegam na "przyzbe" i staram sie uwietrznic kazde przelatujace "moje wesele". 

Zastanawiam sie czy ktos z Was pamieta ta zabawe z dziecinstwa???
To bylo tak bardzo temu, kiedy o grach komputerowych nikomu sie jeszcze nie snilo a zabawy odbywaly sie zazwyczaj na swiezym powietrzu, mialy bardzo proste zasady i nie wymagaly wielkich nakladow finasowych;)

Tylko dlaczego zurawie leca w zlym kierunku? ..... bo leca na zachod, a nie na poludnie. Czyzby gdzies w poblizu mialy miejsce miedzyladownia?

Postanowilam  to sprawdzic i pojechalam w wyznaczonym przez klucz zurawi kierunku. Myslalam ze laduja w pobliskim jeziorze ........


... a tam cicho i zupelnie pusto. Nastroj, ktory nie wiem dlaczego nazywam "japonskim" ....

Kiedy tak stalam i upajalam sie cisza, uslyszalam znajome odglosy i nad moja glowa przelecial nastepny klucz ...... wygladalo to tak jakby mial ladowac za lasem .... na nastepnym jeziorze tym razem polozonym bardziej na polnocny zachod?

Szybko do samochodu ..... i za zurawiami.
I znow cisza, zadnego nawet najmniejszego ptaszka.
Poniewaz zaczelo sie robic ciemno przerwalam ta zabawe w "zlap mnie" ...... i postanowilam poszukac pomocy u ornitologow. Moze tam znajde odpowiedz dlaczego leca w zlym kierunku?