Pokazywanie postów oznaczonych etykietą krewetki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą krewetki. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 13 stycznia 2013
I znow napadly mnie ciagoty .....
ale tym razem do slonca i do lata.
Od kilku dni spogladam na niebo i na prognozy w nadzieji, ze moze wlasnie dzisiaj, moze wlasnie teraz, choc na chwilke zaswieci sloneczko.
I gdy dzisiaj okolo poludnia pokazal sie jeden jedyny, wymeczony promyczek polecialam na ..... plaze!!!
Zareczam, ze zbyt dlugo nie dalo sie wysiedziec, bo rece kostnialy, palce i nos sinialy, a zeby zgrzytaly jak kastaniety.
Zacknilo mi sie do lata, do pikniku na plazy do rybek ...... udalam sie wiec do "rybaka" gdzie zakupilam swieze krewetki na dzisiejsza kolacje .......
Jadlam, popijalam i znow jadlam i im wiecej jadlam ..... tym wiecej przybywalo na talerzu ......
Etykiety:
kaczki,
kolacja,
krewetki,
plaza zima,
pusta plaza,
szampanska kolacja
Subskrybuj:
Posty (Atom)







