Pokazywanie postów oznaczonych etykietą latarnia morska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą latarnia morska. Pokaż wszystkie posty
sobota, 19 września 2015
Gotlandia .....
wyspa, ktora jest jedna z najwiekszych atrakcji turystycznych Szwecji.
Wybieralam sie tam lat kilka, az wreszcie ...... dojechalam!!!
Oto kilka fotek, ktorymi chce sie podzielic .....
.... i zaznaczam, ze to kilka!!! Przez dwa dni cynkalam okolo tysiaca i ze to jeszcze nie koniec pobytu wiec ...... ciag dalszy nastapi
Etykiety:
Fårö,
Gotland,
Gotlandia,
gotlandzkie klimaty,
latarnia morska,
nadmorskie klimaty,
ostanice,
plaza,
Rauk,
wioska rybacka
poniedziałek, 28 czerwca 2010
23 dni.........
Odliczanka rozpoczeta!!!
Teraz widzicie jak bardzo przydalaby mi sie emerytura - nie mysle naturalnie o pieniazkach - bo ich bedzie tak malo, ze nawet nie warto teraz o nich myslec ........ ale o wolnosci!!!
Zeby mozna bylo powiedziec - Rwie sie dusza do raju - to wsiada w samochod i jedzie.
O tu g............o!!!
Przykro i zal mi sie zrobilo, ze moj jedyny-idealny maz (widzisz Stardust !) bedzie musial siedziec w domu i dotrzymywac mi towarzystwa w tesknocie! Udzielilam mu wspanialomyslnie przyzwolenstwa na wyjazd i to jak najszybciej jak tylko chce.
Wybor daty padl na 1 lipca !!! - tym razem to mojemu slubnemu zrobilo sie troche smutno (?), ze chce wyjechac z domu w dniu moich imienin, ktorych skandynawowie tak naprawde wcale nie swietuja.
Ale po kilku minutach humor mu sie poprawil - zaprosil mnie na obiad do restauracji, ktora moglam wybrac sama.
A ze lato, slonce i upal (nawet wieczorem) .......... wybralam stara latarnie morska z odpowiednim urlopowym urokiem.
.... i co wybralam ? ......... no jakze inaczej !!!
w takiej scenerii.........
zapijalam jedzonko wysmienitym bialym winem. Maz popijal wode mineralna - ale wcale nie bylo mi go szkoda - to przeciez ja mialam swietowac!
PS! widzicie - ja dotrzymuje danego slowa.
Teraz widzicie jak bardzo przydalaby mi sie emerytura - nie mysle naturalnie o pieniazkach - bo ich bedzie tak malo, ze nawet nie warto teraz o nich myslec ........ ale o wolnosci!!!
Zeby mozna bylo powiedziec - Rwie sie dusza do raju - to wsiada w samochod i jedzie.
O tu g............o!!!
Przykro i zal mi sie zrobilo, ze moj jedyny-idealny maz (widzisz Stardust !) bedzie musial siedziec w domu i dotrzymywac mi towarzystwa w tesknocie! Udzielilam mu wspanialomyslnie przyzwolenstwa na wyjazd i to jak najszybciej jak tylko chce.
Wybor daty padl na 1 lipca !!! - tym razem to mojemu slubnemu zrobilo sie troche smutno (?), ze chce wyjechac z domu w dniu moich imienin, ktorych skandynawowie tak naprawde wcale nie swietuja.
Ale po kilku minutach humor mu sie poprawil - zaprosil mnie na obiad do restauracji, ktora moglam wybrac sama.
A ze lato, slonce i upal (nawet wieczorem) .......... wybralam stara latarnie morska z odpowiednim urlopowym urokiem.
.... i co wybralam ? ......... no jakze inaczej !!!
zapijalam jedzonko wysmienitym bialym winem. Maz popijal wode mineralna - ale wcale nie bylo mi go szkoda - to przeciez ja mialam swietowac!
PS! widzicie - ja dotrzymuje danego slowa.
Subskrybuj:
Posty (Atom)


















