Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przyroda. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przyroda. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 9 kwietnia 2017
Dla ukojenia duszy .....
nie ma lepszego lekarstwa niz piekno naszej przyrody zdala od nienawisci, zla i zlych ludzi ....
Wedrowka wsrod lanow kwitnacych przylaszczek dostarcza cale tony nowej pozytywnej energii i radosci zycia
Etykiety:
Dalsland,
dary przyrody,
przylaszczki,
przyroda,
Szwecja,
wiosenne kolory
środa, 15 marca 2017
Milosnik przyrody jestem ....
i bardzo duzo czasu poswiecam na wedrowki "po swiecie" ale to co zobaczylam w poniedzialek przeszlo moje wszelkie oczekiwania.
Bylam swiadkiem ..... walki o przetrwanie
Lis i labedz stoczyli zacieta bardzo dluga i dramatyczna walke ......
Rezultat ???
... lis pobiegl do lasu ..... glodny
... labedz ogolony troche z pior i kulejacy poczlapal do "swoich", ktorzy z rezerwa przygladali sie bohaterowi walki, ale jakos nie kwapili sie do "wziecia go po wlasne skrzydla" a wrecz przeciwnie ...
powolutku, po cichutku odsuwali sie od niego.
Etykiety:
labedzie,
lis,
przyroda,
walka o przezycie,
zaciety boj
niedziela, 2 stycznia 2011
Mam nadzieje......
... ze moi kochani czytelnicy juz wypoczeli i ............odzyskali szybkosc obserwacji.................
aby zuwazyc, ze na mojej liscie blogow pojawlily sie 2 nowe blogi:
Lapplansd Nature - sympatycznej Pani, ktora zachwyca sie i fotografuje przyrode..... w moim raju!!!
Ma podwojna przewage: mieszka w moim raju na codzien....... i dysponuje duzo lepszym sprzetem!!!
Med Tiden - polecam z dwoch powodow: to moja rodaczka jest autorka blogu ............. a ten drugi powod ? ................odpowiedz znajdziecie sami po zajrzeniu na jej blog i strone internetowa!!!
Goraco polecam!!!
aby zuwazyc, ze na mojej liscie blogow pojawlily sie 2 nowe blogi:
Lapplansd Nature - sympatycznej Pani, ktora zachwyca sie i fotografuje przyrode..... w moim raju!!!
Ma podwojna przewage: mieszka w moim raju na codzien....... i dysponuje duzo lepszym sprzetem!!!
Med Tiden - polecam z dwoch powodow: to moja rodaczka jest autorka blogu ............. a ten drugi powod ? ................odpowiedz znajdziecie sami po zajrzeniu na jej blog i strone internetowa!!!
Goraco polecam!!!
czwartek, 9 grudnia 2010
Zalecenia lekarskie.......
to recz swieta. Tym bardziej, ze swieta tuz, tuz....... i ja chce byc zdrowa. Bo obecnie jestem niestety tylko polowicznie zdrowa. Jak narazie glowa i procesy myslowe funkcjonuja dosc nalezycie, ale....... nie moge tych moich myli przekazac slownie!!! Poprostu stracilam glos. Co niektorzy wiedza, ze taka przypadlowsc dla mnie ............... to bardzo powazna przypadlosc, a na dodatek pan dokotor zalecil mi calkowita cisze!!!
Wybralam sie wiec do lasu bo tam jak nigdzie indziej panuje absolutna cisza......
Oj chyba cos jest jednak nie tak z ta moja glowa. To nie o taka cisze p. dokorowi przeciez chodzilo. To ja mam zachowac calkowita cisze, nie wolno mi przez kilka dni nawet szeptac!!!
Szlam tak w tej calkowitej ciszy i podziwialam otaczajacy mnie swiat .....
Drzewa tak pieknie pokryte szronem, sloneczko przedzierajace sie przez konary....
Sarenki .....
ale co one tam wypatrzyly ? Zamarly w bezruchu i wpartywaly sie jeden punkt.....
i ja spojrzalam ...... oj to ON - nasz skandynawski Tomte !!!
Chcialam go zapytac, dlaczego nie uzywa tak jak jego amerykanski kuzyn sanek i reniferow, albo tak popularnych w Skandynawii skuterow snieznych......... ale on byl tak daleko, a ja przeciez nie moge mowic!
Pomyslam ze napewno nadarzy sie jeszcze ku temu okazja, gdy nagle zobaczylam ciekawe drzewo.
Podeszlam blizej i cyknelam zdjecie....
..... i znow go zobaczylam, a moze to brat tego poprzedniego?
Powiedzial mi, ze jest bardzo zmeczony i musi troszke odpoczac i ze on wie ze mnie nie wolno mowic, wiec jest spokojny, ze nie bede zadawac mu zadnych glupich pytan...............
No coz ..... bede musiala tutaj powrocic, moze za kilka dni. Moze wtedy otrzymam odpowiedz na nurtujace mnie aktualnie pytania?
Wybralam sie wiec do lasu bo tam jak nigdzie indziej panuje absolutna cisza......
Oj chyba cos jest jednak nie tak z ta moja glowa. To nie o taka cisze p. dokorowi przeciez chodzilo. To ja mam zachowac calkowita cisze, nie wolno mi przez kilka dni nawet szeptac!!!
Szlam tak w tej calkowitej ciszy i podziwialam otaczajacy mnie swiat .....
Drzewa tak pieknie pokryte szronem, sloneczko przedzierajace sie przez konary....
Sarenki .....
ale co one tam wypatrzyly ? Zamarly w bezruchu i wpartywaly sie jeden punkt.....
i ja spojrzalam ...... oj to ON - nasz skandynawski Tomte !!!
Chcialam go zapytac, dlaczego nie uzywa tak jak jego amerykanski kuzyn sanek i reniferow, albo tak popularnych w Skandynawii skuterow snieznych......... ale on byl tak daleko, a ja przeciez nie moge mowic!
Pomyslam ze napewno nadarzy sie jeszcze ku temu okazja, gdy nagle zobaczylam ciekawe drzewo.
Podeszlam blizej i cyknelam zdjecie....
..... i znow go zobaczylam, a moze to brat tego poprzedniego?
Powiedzial mi, ze jest bardzo zmeczony i musi troszke odpoczac i ze on wie ze mnie nie wolno mowic, wiec jest spokojny, ze nie bede zadawac mu zadnych glupich pytan...............
No coz ..... bede musiala tutaj powrocic, moze za kilka dni. Moze wtedy otrzymam odpowiedz na nurtujace mnie aktualnie pytania?
Subskrybuj:
Posty (Atom)



















