Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kurki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kurki. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 8 września 2015

Jesień się zaczęła ...


i przyjemność zbierania grzybów:-)))
Trochę gorzej z ich czyszczeniem:-((

środa, 25 września 2013

Do plochliwych nie naleze ......


..... ale gdy zobaczylam w prasie i telewizorni, ze od wschodu nadciaga "wilcza zima" w wielkim poplochu pospieszyalm do lasu.
Chcialam na wlasne oczy przekonac sie, ze tej jesieni nie zapokoje moich ciagot ..... grzybowych.
Ludziska wokol ostrzegali mnie, ze niestety grzybow w tym roku nie ma i nie bedzie:-((

Zaspokoilam moje estetyczne ciagoty takimi oto pieknymi jesiennymi widokami .....





a grzybowe ??? ....... jedynie "polaskotalam", bo wystarczylo akurat "na pypcia" ......

poniedziałek, 27 sierpnia 2012

Poznaly sie na mnie .......


.....te moje nowe kolezanki.
Bo jak tylko wyszlam z lasu z wiadrami grzybow ..... odrazu sie zbiegly




.... i przygladaly mi sie jakos dziwnie z niedowierzaniem. 
Krecily glowami i pomrukiwaly ......
  jak ci sie udalo przedostac na druga strone tego elektrycznego sznurka ???

A ja, rzeczywiscie jak ta glupia krowa, narzekam na brak czasu, a za chwile jade na grzyby. I to nie koniec glupoty ..... bo zbierajac nawet przez chwilke nie pomyslalam, ze ktos te grzyby musi przeciez poczyscic i  zakonserwowac.....

wtorek, 24 lipca 2012

Lesna droga .......


przez pola i laki kwieciste.....
bieglam......... 
w poszukiwaniu czegos ekstra na proszony niedzielny obiad

I znalazlam .....nawet tyle
ze wystarczylo na dodatek do losiny i na "zmarnowane"...
Deser tez "prosto z lasu" ..... pachnacy latem czyli poziomkami

Mam nadzieje, ze sie "popisalam" i obiadek smakowal milym gosciom ..... bo mnie smakowal nawet przebardzo.

piątek, 3 września 2010

Dla smakosza.....

.... lejkowiec dety  - na wigilijne pierogi i sosik do dziczyzny.....


... napewno wystarczy na cala, dluga zime...........


To wszystko nazbieralam dzisiaj sama- samiusienka !!!

piątek, 27 sierpnia 2010

Goraczka zlota............

opanowala mnie calkowicie..........
Zmeczenie podroza, inwazja kleszczy  i deszcz nie zdolaly mnie powstrzymac!!!
Efekt dzisiejszych poszukiwan..............


Po poludniu  przyjechaly do nas nasze kochane "zlotka".........



A teraz czeka mnie okropnie nudna robota - czyszczenie grzybow - wymarzone zajecie na piatkowy wieczor!!!
No coz .... sama sobie zgotowalam ten los.