przyjechali i sprawili nam duzo radosci i nie tylko .....
bo wizyta bardzo intensywana i wymagajaca dobrej kondycji.
Botanizowalismy w naszym pieknym ogrodzie miejskim wsrod kwiatuszkow, listkow, krzaczkow i .... wielkich drzew
A jak biesiada przy stole .... to bez spiewu sie nie obylo, tym bardziej, ze wsrod gosci biesiadnych byli chorzysci choru polonijnego z Beligii.
Dziekujemy serdecznie za odwiedziny ..... i czekamy na zas!!!






































