Pokazywanie postów oznaczonych etykietą swiateczny stol. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą swiateczny stol. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 29 grudnia 2013

W przerwie miedzy posiedzeniami .....


posiadowkami, podsiadowkami, zasiadowkami .... itd. itd ..... zamieszczam krotka relacje zdjeciowa z przebiegu tegorocznego swietowania i biesiadowania.
Stol caly czas nakryty ........
zmieniaja sie tylko biesiadnicy przy stole, a na stole: dekoracje....

..... i naturalnie potrawy.
Czasami tylko slodkosci ....

a czasami kolacyjko-obiadki skladajace sie (jak to kiedys mawial moj Pierworodny) z kilku "jadan" :-))




Jak Swieta to ....... pelna para!!! tym bardziej, ze na spacery i przyjemnosci na "zewnatrz" nie pozwala wyjatkowo deszczowa pogoda.
Obawiam sie jednak, ze jak bedziemy tak dalej biesiadowac, a jestesmy dopiero na polmetku!!! ..... to choc pogoda zmieni sie na lepsze, nie bedziemy mogli "wytoczyc sie " z domu na spacerek.

sobota, 15 grudnia 2012

Surogat ....

... to czasami jedyne wyjscie z sytuacji.
Tak jest wlasnie u mnie dzisiaj.
Moi bliscy jada w tym roku do .... swoich bliskich, aby wspolnie spedzic tam swieta, wiec dzisiaj obchodzimy nasza wspolna Mala Wigilie .....





poniedziałek, 26 grudnia 2011

Swieta, swieta...... i juz po .....


..... pierwszym etapie.
Za tydzien nastepny i potem ... nastepny.
Byc moze ze wzgledu na to, ze tegoroczne swieta wypadly w "normalny weekend" przebiegly spokojniej niz zwykle...... i bardzo rodzinnie.
Wigilje spedzilismy wraz z ukochanymi "dzieciami" i wnusietami.
Naturalnie jak zwykle odwiedzil nas Mikolaj.... i to ten "stary znajomy".


W tym roku przytaszczyl troche wiecej prezentow niz to mial w zwyczaju .... byc moze na przekor, ze to niby jakis kryzys ekonomiczy:))
Najwazniejsze, ze wszystkim dopasowal i przyniosl to czego najbardziej pragneli.

Wnusieta na mogly opanowac radosci i emocji .....coraz wiekszej z kazdym nowo otwieranym prezentem






Kolacje wigilijna zakonczylismy jak przystalo ..... kutia


i az trudno wprost uwierzyc, ze zmiescila sie w naszych "wielkich brzuchach".... bo nasza fantastyczna synowa ma chyba troche trudnosci z dyskalkulia .... przestawila cyferki.... i przygotowala 21 dan zamiast tych tradycyjnych 12!!!

Pierwszy dzien ...... znow w rodzinnym gronie tym razem u nas.......


I gdy goscie szczesliwie odjechali do domu, pojawil sie nowy , zupelnie nieproszony gosc Dagmara. 
Szalala za oknami cala noc i pozbawila nas elektycznosci na 20 godzin!!!
Juz troszke oslabla ..... wiec mam nadzieje, ze nie wyrzadzi wiecej szkod.