piątek, 19 lipca 2013

Byla sobie biala rzeka .....


...... biala rzeka pelna "mleka",
az po samo dno ......

a ze "biale", metne rzeki w Kraju (czyt. Norwegii) gdzie woda ma kolor szmaragdowy nalezy do rzadkosci
wiec "bialej rzece" poswiecam odrobinke miejsca na moim blogu.

Rzeka lub potok, jak kto woli, rozpoczyna swoj bieg w pieknym miejscu, przy jednym z jezykow Svartisen (Czarnego lodowca)




i plynie sobie spokojnie kilkukilometrowa dolinka .......




Splywajace z gor potoki, potoczki, siklawy, siklaweczki dostarczaja co rusz nowej swiezej wody ......


 i po kilkunastu kilometrach po bialej rzece nie ma juz sladu ..... a w swiat plynie ..... szmaragdowa ....


środa, 17 lipca 2013

Jak lekki letni wietrzyk ......


.... przelecialam w czasie lunchu przez ulubiony miejski ogrod.
Celem wizyty byla naturalnie Catalpa (Surmia), ktora swoim urokiem wabi mnie do siebie .....

W tym roku, niestety kwitnie bardzo ubogo, wiec troszke sie rozczarowalam i poszlam szukac innych pieknosci ........
i znalazlam!!! ..... na parkowych rabatkach







wtorek, 16 lipca 2013

Czy warto grzebac w przeszlosci?


Wczoraj "grzebalam" w archiwum mojego bloga i nagle znalazlam stary post, ktory wywolal u mnie bardzo silne uczucia i nagla potrzebe "powrotu do przeszlosci".

Oto rezultat ...... jeszcze cieplutkie
Wiec odpowiedz na postawione pytanie jest tylko jedna ...... warto!!! bo za kilka dni bede mogla rozkoszowac sie smakiem "z dawnych lat" :-))

A to tez przeszlosc, ale nowsza, bo wczorajsza.
Taka piekna, kolorowa chmurka zawisla nad moim domem wczorajszego wieczoru ......




poniedziałek, 15 lipca 2013

Wiejska droga .....


..... ta, z poprzedniego posta dojechalismy do innej wsi, a wlasciwie wioski .....Vrå w poblizu miejscowosci Katrineholm.
Jest to rekonstrukcja wioski z epoki kamienia .....




..... i zbudowana zostala na teranach wielkich odkryc archeologicznych, ktore rozpoczeto w 1935 roku. kiedy to zona owczesnego wiejskiego nauczyciela znalazla podczas spaceru w lesie kawalek glinianego naczynia.
W siedmiu miejscach znaleziono pozostalosci po zabudowaniach i slady bytowania. Miejsca te sa bardzo dobrze oznaczone i opisane i przekazuja nam wiele ciekawych wiadomosci o tym, jak wygladalo tutaj zycie przed 6000 lat!!!

Miejsce jest popularnym celem wypraw mlodziezy szkolnej oraz turystow, szczegolnie w sierpniu, kiedy do grupka zapalencow ubrana "w skory", zyje zyciem swoich przodkow ...... z 250 pokolenia do tylu.

PS. co prawda nie na ten temat ale..... sielsko, wiejsko, anielsko...... i prawie niespotykanie w dzisiejszych czasach ...
cale pole rumiankow i blawatkow "spotkane" wczoraj wieczorkiem .....

niedziela, 14 lipca 2013

Wsi spokojna, wsi wesola .....


ktory glos twej chwale zdola?
Kto twe wczasy, lub pozytki
Moze wspomniec za raz wszytki?

pisal Jan Kochanowski o pieknej polskiej wsi.
A jak wyglada szwedzka wies? Czy taka w ogole istnieje?
Naturalnie sa pola, sa laki i pasace sie na nich krowy, ale takiej "prawdziwej" wsi to jak na lekarstwo.

A jednak po wielu, wielu latach udalo mi sie znalezc taka wies......

z piekna wiejska droga.....


z wiejskim stawem ....

ze starymi oborami, stodolami i stajniami ......


ze starymi domami  ......

i starymi "przybytkami" ....

sobota, 13 lipca 2013

Powoli, powoli ......


..... podnosze sie do pionu, po tym jak w srode przerazajaca wiadomosc o tragicznej smierci mojej pracowej kolezanki powalila mnie calkowicie z nog.
W obliczu tragedii uzmyslawiamy sobie jak kruche jest nasze ludzkie zycie, jak sekunda nieuwagi na zawsze przecina cieniutka jak pajeczynka niteczke zycia, jak wszelkie plany, marzenia na przyszlosc przepadaja w nicosc.
Cecilia, dzieki za wszystkie chwile, ktore byly mi dane aby spedzic z Toba, za wszystkie mile rozmowy, za wszystkie "wytyczne" i wskazowki o tym, co jest pieknego do zobaczenia wokol nas, tak poprostu na wyciagniecie reki.
Spoczywaj w spokoju ..... albo jesli to mozliwe, spaceruj po kwiecistych, niebianskich lakach, podziwiaj ich piekno i zapach ....



środa, 10 lipca 2013

Z aparatem w reku .....


..... zrobilam wczoraj poranny obchod mojego, z godnoscia starzejacego sie ogrodu.
Utrwalilam ostatnie (w tym roku) kwiaty piwoni .....
.... cyknelam kilka fotek kwitnacym w urnach i gazonach petuniom ....


i "smolinosom" tez ...... bo przyciagnely moja uwage swoim intensywnym kolorem

Odkrywalam, ze wlasnie rozkwitl pierwszy nenufar, wiec i jemu tez trzeba cyknac fotke ....
.... i gdy pochylilam sie aby sprawdzic ile ma jeszcze paczkow, stwierdzilam, ze jest to zadanie wprost niemozliwe! To co powinno byc "woda" zrobilo sie gesta, zielona breja.
Aparat i fotografowanie poszlo "w odstawke" a zajelam sie wypompowywaniem "bajorka".
Po calodziennym "wyproznianiu";-) przyszedl czas na mycie, szorowanie i napelnianie.
A oto rezultat .....

woda jak krysztal, fontanna tryska, nanufar co prawda troszke "przybity", ale napewno odzyje jak dostanie odroninke tlenu.

Tak bardzo bylam zajeta, ze nawet nie zauwazylam, ze ktos bacznie obserwowal moje ogrodowe zmagania i nawet uwiecznil je na cudownym obrazie, ktory pozniej polozyl na moich schodach.....
Czyz nie jestem piekna??? ........ i jaka usmiechnieta!
Obraz oprawie i zachowam na "zas" ..... jako lokate kapitalu, bo dzieciatku, ktore tak pieknie mnie namalowalo, przepowiadam wielka malarska kariere.....

a przede mna nowe zadanie ...... odnalezc autora tego malunku.