Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zawilec gajowy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zawilec gajowy. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 27 października 2015

Kiedy ranne wstaja zorze .....


wtedy pieknie jest  ..... na dworze

a ze ja z tych co wychodza..... na dwor, a nie na pole, wiec szybko pobieglam ...
na dwor;-))
aby nie przegapic ani jednej chwilki, kiedy swiat byl taki piekny i kolorowy, a nad nasza gleboka rzeka wily sie przepiekne mgly....














Z dworu, ktory kiedys w dawnych czasach, lezal w naszej dzielnicy nie pozostalo zbyt wiele oprocz pieknego starego parku, w ktorym znalazlam zawilca ..... ktoremu chyba sie cos pomylilo, jesli chodzi o pory roku ....

Poranny spacer byl mi bardzo potrzebny, aby zregenerowac sily po meczacym siedzeniu przed telewizornia i sledzeniu wynikow wyborow w Polandii.
Nie jestem zbyt utkontentowana tymi wynikami, ale z demokracja sie nie dyskutuje, wiec .... zycze wszystkim Rodakom, aby zylo im sie lepiej .... co im tak glosno obiecywano.
Ukontentowana jestem natomiast bardzo, ze ten pan od "ludzkiego smiecia" znalazl sie sam na politycznym .... "smietniku", bo sobie na to bardzo i to ..... bardzo bardzo zasluzyl!!!

sobota, 26 kwietnia 2014

czwartek, 16 maja 2013

Zdrowy i silny jak dab ......


...... mowi stare porzekadlo, ale czy zawsze sie sprawdza?
Tym razem bardziej pasuje, stary i wielki jak dab, bo deby ktore ostatnio ogladalam chyba najzdrowsze nie sa.
Maja chyba do tego jednak "naturalne prawo", licza w koncu po kilkaset lat i przez wszystkie lata swojego zycia natura dala im sie we znaki, tym bardziej ze rosna na "polnocnej granicy", gdzie dab wystepuje naturalnie.
A w tej ich starsosci jest ich caly urok ......




..... i jakie szczescie, ze nie "bujalam w oblokach i konarach", bo patrzac pod nogi dostrzaglam pieknosci ....
i tym razem rozowe ...... ale zawilce


Poniewaz w moim blogu, od czasu do czasu, pojawiaja sie "sprosnosci", wiec i tym razem ich nie zabraknie .....

sobota, 28 kwietnia 2012

Swietowac.... kazdy moze


..... jeden bardziej, drugi gorzej, czyli ....... tak jak kazdy chce!!!
Dlugi weekend, troche krotszy niz w Polsce, ale zawsze cos, zacheca do swietowania.
A ze ja lubie swietowac, wiec dzisiejsza kolacja wygladala tak....


A co swietowalismy? ...............naturalnie nadchodzaca wiosne, ktora tak naprawde juz dawno nadeszla, ale dzien 30 kwietnia na naszej szerokosci geograficznej jest oficjalnym dniem pozegnania zimy.
W tym roku wiosna jest naprawde wczesna  i choc przezylam juz kilka dobrych lat na tym swiecie nie pamietam, aby na 1 maja bylo tak .... zielono!!! i tak kwieciscie ......


Zime spalimy w ognisku w nadchodzacy poniedzialek .... w swieto Walpurgii.
Spale rowniez wszystkie stare zeszloroczne galazie i badyle, ktore z wielka radosci podcinalam nowozakupionym dzisiaj na targach ogrodniczych sekatorem.......


..... bo to takie ustrojstwo, bez ktorego ja nie potrafie zyc i ktore kazdego roku gdzies sie zatraca.
Podejrzewam, ze w ognisku ......
Roslinka (Satureja douglasii), ktora zakupilam  to podobno cudowne lekarstwo na bol glowy i poprawe humoru .... na wszelki wypadek, gdy i ten nowy sekator gdzies sie zatraci.