Pokazywanie postów oznaczonych etykietą prace ogrodowe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą prace ogrodowe. Pokaż wszystkie posty

piątek, 18 maja 2012

Prace polowe.....


..... w moim ogrodeczku prawie zakonczone.
Co prawda z malymi wytrzutami sumienia, ale pracowalismy wczoraj jak zawzieci. Nawoz rozrzucony, sianokosy  dokonane, sadzonki wysadzone .
Pozostalo teraz usiac na laweczce, podziwiac i czekac az zacznie rosnac ......


pietrowo...



na drzewach ......

na bialo-czerwono....



A dlaczego mam wyrzuty sumienia?...... bo wczoraj bylo Swieto Niebowstapienia i w dziecinstwie wpojono mi, ze to taki wielki dzien, ze w tym dniu nawet ptaki nie buduja swoich gniazd.
Byc moze, to i prawda ..... bo ptaszki towarzyszyly mi w moich poczynaniach i przygladaly mi sie ze zdumieniem ......

... ale ja musialam, bo moje sadzonki wolaly do mnie ....... wypusc nas - juz czas!!!

sobota, 28 kwietnia 2012

Swietowac.... kazdy moze


..... jeden bardziej, drugi gorzej, czyli ....... tak jak kazdy chce!!!
Dlugi weekend, troche krotszy niz w Polsce, ale zawsze cos, zacheca do swietowania.
A ze ja lubie swietowac, wiec dzisiejsza kolacja wygladala tak....


A co swietowalismy? ...............naturalnie nadchodzaca wiosne, ktora tak naprawde juz dawno nadeszla, ale dzien 30 kwietnia na naszej szerokosci geograficznej jest oficjalnym dniem pozegnania zimy.
W tym roku wiosna jest naprawde wczesna  i choc przezylam juz kilka dobrych lat na tym swiecie nie pamietam, aby na 1 maja bylo tak .... zielono!!! i tak kwieciscie ......


Zime spalimy w ognisku w nadchodzacy poniedzialek .... w swieto Walpurgii.
Spale rowniez wszystkie stare zeszloroczne galazie i badyle, ktore z wielka radosci podcinalam nowozakupionym dzisiaj na targach ogrodniczych sekatorem.......


..... bo to takie ustrojstwo, bez ktorego ja nie potrafie zyc i ktore kazdego roku gdzies sie zatraca.
Podejrzewam, ze w ognisku ......
Roslinka (Satureja douglasii), ktora zakupilam  to podobno cudowne lekarstwo na bol glowy i poprawe humoru .... na wszelki wypadek, gdy i ten nowy sekator gdzies sie zatraci.