Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Swieto Walpurgii. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Swieto Walpurgii. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 1 maja 2012

Demonstracja....


...... zwinnosci, lekkosci i przede wszystkim radosci towarzyszyla wczorajszego popoludnia mlodym, przyszlym  primabalerinom.

Pierwszy oficjalny wystep .............. na ktory "dziadostwo" dojechalo w ostatniej chwili...... jakie szczescie!!!






Wieczorkiem zdazylismy rowniez na obchody Swieta Walpurgii w naszym osiedlowym parku.
Wysluchalismy swiatecznego "przemowienia" w wykonaniu mojego blogowego kumpla, wysluchalismy "hymnow na czesc wiosny" w wykonaniu osiedlowego choru, pogadalismy ze napotkanymi znajomymi.... a byla ich bardzo znaczna ilosc:), podziwialismy pokaz sztucznych ogni i ................ dopilnowalismy aby wszystkie "nieczyste moce" zostaly spalone w tradycyjnym ognisku.....




sobota, 28 kwietnia 2012

Swietowac.... kazdy moze


..... jeden bardziej, drugi gorzej, czyli ....... tak jak kazdy chce!!!
Dlugi weekend, troche krotszy niz w Polsce, ale zawsze cos, zacheca do swietowania.
A ze ja lubie swietowac, wiec dzisiejsza kolacja wygladala tak....


A co swietowalismy? ...............naturalnie nadchodzaca wiosne, ktora tak naprawde juz dawno nadeszla, ale dzien 30 kwietnia na naszej szerokosci geograficznej jest oficjalnym dniem pozegnania zimy.
W tym roku wiosna jest naprawde wczesna  i choc przezylam juz kilka dobrych lat na tym swiecie nie pamietam, aby na 1 maja bylo tak .... zielono!!! i tak kwieciscie ......


Zime spalimy w ognisku w nadchodzacy poniedzialek .... w swieto Walpurgii.
Spale rowniez wszystkie stare zeszloroczne galazie i badyle, ktore z wielka radosci podcinalam nowozakupionym dzisiaj na targach ogrodniczych sekatorem.......


..... bo to takie ustrojstwo, bez ktorego ja nie potrafie zyc i ktore kazdego roku gdzies sie zatraca.
Podejrzewam, ze w ognisku ......
Roslinka (Satureja douglasii), ktora zakupilam  to podobno cudowne lekarstwo na bol glowy i poprawe humoru .... na wszelki wypadek, gdy i ten nowy sekator gdzies sie zatraci.

sobota, 30 kwietnia 2011

Slodziutko i rozowiutko.....

Romantycznie i cudownie...................bo jakze inaczej kiedy "na swiecie" maj i przyroda nastraja nas na taka milosna nute.
Moje umilowanie do wiosennych drzew i krzewow, a szczegolnie kwitnacych wisni ................jest ogromne!!!


..... ale czy tylko moje umilowanie? gdy stalam i podziwialam zapach i "niewinnosc kwiatow" szumialo, szmeralo, brzeczalo jak w ulu!
Wygladalo to tak jakby owady zorganizowaly zawody .... kto zbierze wiecej nektaru..... i kazdy z nich  naturalnie chcial zwyciezyc.
Jest jedna odmiana wisienki, ktora zachwyca mnie szczegolnie-szczegolnie! Nie iloscia kwiecia, ale ich pieknoscia......i "slodkoscia"............



...........Prunus Subhirtella "Accolade"


i ta symboliczna galazke ofiaruje wszystkim tym, ktorzy swietuja dzisiaj Swoj dzien, np 65-urodziny jak nasz Krol Kalle .....i nie chce przejsc na emeryture;)
nasz sasiad, ktory urzadza ogrodowe patry z okazji 25-urodzin...........(wiec nuce sobie pod nosem: gdzie sie podzialy tamte prywatki?)
... wszystkim tym, ktorzy obchodza rocznice slubu......
rozwodu..............
dyplomu..........
itd. itd...............
A wszystkim pozostalym zycze milego weekendu, Swieta Walpurgii czyli powitania wiosny, choc ta od kilku tygodni rozgoscila sie juz na dobre.......................( i jakie szczescie!!!!)
i naturalnie milego swiata pracy, ktore ja uczcze wlasnie praca.

PS. Troche plotek z wielkiego swiata: para pod moim ulubionym drzewem ......to tez jego wielbiciele!!! Wlasnie raczac sie jego zapachem i krasa wkuwaja swoje najnowsze role to nastepnej produkcji w naszym teatrze............. pst!