Pokazywanie postów oznaczonych etykietą stare deby. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą stare deby. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 27 października 2015

Kiedy ranne wstaja zorze .....


wtedy pieknie jest  ..... na dworze

a ze ja z tych co wychodza..... na dwor, a nie na pole, wiec szybko pobieglam ...
na dwor;-))
aby nie przegapic ani jednej chwilki, kiedy swiat byl taki piekny i kolorowy, a nad nasza gleboka rzeka wily sie przepiekne mgly....














Z dworu, ktory kiedys w dawnych czasach, lezal w naszej dzielnicy nie pozostalo zbyt wiele oprocz pieknego starego parku, w ktorym znalazlam zawilca ..... ktoremu chyba sie cos pomylilo, jesli chodzi o pory roku ....

Poranny spacer byl mi bardzo potrzebny, aby zregenerowac sily po meczacym siedzeniu przed telewizornia i sledzeniu wynikow wyborow w Polandii.
Nie jestem zbyt utkontentowana tymi wynikami, ale z demokracja sie nie dyskutuje, wiec .... zycze wszystkim Rodakom, aby zylo im sie lepiej .... co im tak glosno obiecywano.
Ukontentowana jestem natomiast bardzo, ze ten pan od "ludzkiego smiecia" znalazl sie sam na politycznym .... "smietniku", bo sobie na to bardzo i to ..... bardzo bardzo zasluzyl!!!

środa, 15 października 2014

Wykorzystac kazda chwile ......


kazda mozliwosc, aby nacieszyc oczeta pieknymi jesiennymi widokami .....
to moja jesienna zasada!!!
Biegne wiec, jak tylko to mozliwe do "mojego parku" czyli opiewanego przeze mnie karlstadzkiego ogrodu miejskiego.
Spaceruje w ciszy i lapie ..... Halleluja moment
.... cykam fotki aby ten moment zachowac na dluzej.









Nie poprzestaje jednak tylko na "cykaniu". Naleze bowiem do kategorii "zbieraczy" lub jak to ja sama nazywam ..... "poszukiwaczy skarbow", wiec zbieram wszystko co wpadnie mi w oczy: liscie, nasionka, galezie, orzechy i znosze do domu.....



a pozniej siedze do pozniej nocy i robie jesienne roze.....


środa, 23 lipca 2014

Parapetowka .......


czyli jedziemy .... z kasza!!!   
Nie zadna owsianka, ani manna czy innym peczakiem a  .... "przeprowadzkowa kasza" - flyttgröt, bo tak w doslownym tlumaczeniu nazywa sie tradycyjne odwiedzenie "nowoosiedlencow".
Nasi serdeczni znajomi z mojego Raju po10 latach tam zamieszkiwania, zdecydowali sie przeniesc sie na ..... poludnie, naturalnie poludnie Szwecji, do krainy debow i wielkich starych lasow ....
Zdazyli sie juz nawet "zadomowic", wiec byla dobra pora na spotkanie.
"Przeprowadzkowa kasza", z ktora pojechalismy miala charakter plynny, bo taka najlepiej sie oblewa "nowy dom".
Naszym Drogim A i D zyczymy wszystkiego najlepszego w ich nowym "gniazdku" .....

aby mieszkalo sie wygodnie, szczesliwie i aby rozkoszowali sie spokojem w cieniu wielkich debow .... jak "Fernando"  ponizej ....


Za goscine serdecznie dziekujemy i poniewaz dzieli nas teraz tylko 190 km ..... wiec napewno wizyte powtorzymy!!!