Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wychodne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wychodne. Pokaż wszystkie posty

sobota, 29 listopada 2014

Wieka radosc .....


..... i wielkie oczekiwanie.

Zostawiamy Dziadka w domu i same, czyli trzy gracje (babcia i wnusieta) idziemy do Teatru.

A co bedziemy ogladac? ...... Piekna i Bestia w musicalowym wydaniu ...


A teraz ide sie zrobic na "piekna" ..... bo rola bestii juz obsadzona;-))

środa, 27 sierpnia 2014

Jedno z drugiego wyplywa .....


czyli jak to nic w naszym zyciu nie dzieje sie bez przyczyny;-))

W ubieglym tygodniu cala nasza miescina "wylepiona" zostala takimi oto afiszami ....

Oj! wielkie wydarzenie na nasza skale;-)) ..... trzeba koniecznie pojsc.
I poszlam .....

Usmialam sie zdrowo, bo Stand-Up-a Zinat Pirzadeh poruszala czule tematy, czyli jak wyglada zycie imigranta w Szwecji, a szczegolnie w jej polnocnej czesci.
Smialam sie nie tylko ja, bo pozostli widzowie -"tubylcy" tez sie "odnalezli" w jej monologach.
Mowiac o zyciu na tej szerokosci geograficznej nie sposob pominac tematu ..... kiszonego sledzia.
Przez caly wieczor czulam jak "sliniawki" znow zaczynaja intensywnie pracowac i jak moje pozadanie przybiera na intensywnosci.
Po przedstawieniu bylo troche poznawo, aby sie goscic, ale we wtorek ......juz nie wytrzymalam i zaprosilam Slubnego do stolu ..... na degustacje sledzi, innego niz poprzednio producenta ....
Rowniez te "pachnialy" i smakowaly wysmienicie, wiec puszeczka poszla!!!

Po godzinie poczulam jednak, ze nalezy wybrac sie na dluuuuuuuuuuuuugi spacerek, aby pozbyc sie "niepotrzebnych w moim organizmie" produktow.
Sloneczko pieknie zachodzilo, wiec polaczylam przyjemne z pozytecznym ....
.



Kiedy wrocilam ..... domek zostal calkowicie przewietrzony i nie pozostalo ani grama "specyficznego zapachu".

Siedze teraz i planuje wizyte zagramanicznych;-) gosci, ktorzy przybywaja do nas jutro i ktorym zamierzam pokazac uroki Laponii i Skandynawii, wiec moze, moze ..... odwaze sie poczestowac ich tym "samkolykiem" i sprawdzic, czy oni odwaza sie go sprobowac???

PS. czuje sie zobowiazana przetlumaczyc tytul przedstawienia wiec ....
Od kiszonego sledzia jeszcze nikt nie umarl -  jak narazie!

niedziela, 23 lutego 2014

Nazbieralo sie ........


okazji aby swietowac ....

- Igrzyska i cala masa medali, tych szwedzkich i tych polskich
- niedawne urodziny Slubnego
- fakt, ze Slubny ma taka wspaniala zone;-))), ktora zasluguje na szczegolne traktowanie i "wychodne"

polaczylismy wiec wszystko i wybralismy sie wreszcie do restauracji, do ktorej wybieralismy sie od roku!!! .... to znaczy od momentu jej otwarcia.
Restauracja swiatowej slawy (kliknij), wiec oczekiwania ...... na miare!!!

Atmosfera panowala mila


...... a jedzonko??? ..... smakowite, choc po temperaturze sadzac mialam wrazenie, ze zostalo przytransportowane prosto z kuchni ...... w Nowym Yorku;-)

Marcus, wlasciciel resturacji zacheca do fotografowania nastroju i podawanego jedzonka, niestety warunki oswietleniowe nie najlepsze, wiec zdjecia tez nie najlepszej klasy.
A oto moj deserek ....

Podsumowujac ...... mily wieczor we dwoje!
A dla mnie jeszcze bardziej mily po slowach Slubnego ..... obojetnie ile gwiazdek ma ta restauracja, to "twoja" ma co najmniej dwie gwiazdki wiecej!!!