Pokazywanie postów oznaczonych etykietą podroze. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą podroze. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 31 sierpnia 2015

Kiedy nadchodzi jesien .....


kazda szanujaca sie "miescina" organizuje jarmark jesienny, na ktorym okoliczni producenci przescigaja sie w zdobyciu jak najwiekszej ilosci konsumentow swoich plonow i produktow.

Jest wiec okazja do degustacji i zakupu tego co zasmakuje i przypadnie do gustu.
Najwazniejsze jest jednak to, ze wiekszosc oferowanych produktow produkowana jest lokalnie i .... w wiekszosci ekologicznie.
Wczoraj odwiedzilismy jarmark, z bardzo bogata tradycja, zorganizowany w Boden. Miejscowosci polozonej o 220 km od mojego raju, ale czy to wazne ..... urlop jest w koncu po to, aby robic troche "niecodzienne" wyprawy:-))



 Pachnialo, smakowalo i "wygladalo" wysmienicie!!!

  • Zakupilsmy troche  "niecodziennych" produktow ....
 
  • Popodziwialismy dziela okolicznych artystow-plastykow, bo jarmark jest rowniez dla oczu i duszy .... oto kilka "wybrancow"



 



niedziela, 15 czerwca 2014

Podroze ksztalca ....


.... wiec postanowilismy wykorzystac nasza dwudniowa podroz do Raju jak najlepiej jak sie tylko da!!!

Uczylismy sie geografii Szwecji ....


Organizowalismy zawody sportowe ....

 Trenowalismy reflex i sprawnosc....

Uczylismy sie historii ....



 .... przyrody ....

 .... i nawet znalezlismy czas na ....."przerwy" i zabawe ....

wtorek, 25 lutego 2014

Kiedy brakuje natchnienia ......


to sa ...... tulipany, przynajmniej o tej porze roku!


te same co przed tygodniem .....

Jutro ..... dziadostwo wraz wnusietami wybiera sie na kilkudniowa wyprawe do ..... tropikow!
Malpiatki, ibisy, storczyki i wiele, wiele innych atrakcji czeka na nas ........
...... a my na nie:-)))

środa, 26 czerwca 2013

Miedzyladowanie ......


w domu na 4-5 tygodni, aby znow wyruszyc do ................Raju!!! ...... bo ciagnie jak magnes.
Nazbieralo sie calkiem niemalo wrazen i zdjec, ktore az sie prosza aby je przekazac innym.
Tylko kiedy???

Jak narazie musze odrobine odpoczac po podrozy, a wlasciwie podrozach.
Na "swiecie" mokro, szaro i ponuro, ale juz jutro ma byc slonecznie i cieplutko, a najwazniejsze bez deszczu!
Kwiatki w moim ogrodzie przytloczone deszczem smutnie pochylily glowy ...... i chyba tez czekaja na sloneczko.
Zerwalam kilka, aby choc w ten sposob nacieszyc oczy ich widokiem ......


piątek, 24 sierpnia 2012

Gdzie jest moj dom prawdziwy .....


gdzie jest moj dom szczesliwy ....

spiewal kiedys Jerzy Polomski.
A ja spiewam teraz!!! i zastanawiam sie, ktory z moich domow jest ten "prawdziwy" .... bo w obu czuje sie na swoj sposob szczesliwa.

A jeszcze szczesliwsza .... gdybym miala skrzydelka .......

i mogla szybciej i czesciej "fruwac" miedzy moimi domami.

środa, 2 marca 2011

Zaczynam wierzyc......

.... ze mam jakies uklady.
Tylko czy z Tymi na gorze albo z tymi na dole......

Takie piekne niebo na moim rajem powiedzialo nam dzisiaj....Witajcie  .... !!!






Zdjecia moze nie najlepszej jakosci... robione w pospiechu  "z reki"...... ale takie od serca!!!

poniedziałek, 28 lutego 2011

Na walizkach......

.....jednym poldupkiem..... w oczekiwaniu na wyjazd.
Wyruszamy jutro skoro swit (i postaram sie aby nie bylo to jak to ze mna zwykle bywa - kolo poludnia)
Budziki nastawione na 5.00 !!!

1000 km do pokonania, ale co dla nas wytrawnych wojazerow, tym bardziej ze pogoda ma nam sprzyjac.....



.... a juz na miejscu ..... piekna zorza polarna oswietlic droge przez las do mojego raju.

niedziela, 21 listopada 2010

Juz w "naszym kraju"..............

Po bardzo intensywnych 10 dniach i szczesliwym locie ..... wyladowalismy "w naszym kraju" - jak to okreslila nasza ukochana wnusia.
Ostatnie dwa dni pobytu byly dla niej bardzo dokuczliwym oczekiwaniem na spotkanie z ukochanymi: mama, tata i siostra, od ktorej juz wystarczajaco odpoczela!!!
Tesknila rowniez do ukochanego psa, kota ............i rybek. Czekala na snieg i zabawy na swiezym powietrzu.
Katowice pozegnaly nas bardzo brzydka pogoda - mgla, deszcz i szarosc!!! Szarosc bardziej szara niz normalnie.
Juli spodobal sie fioletowo-rozowy samolot (to chyba ulubione kolory wiekszosci dziewczynek), ktory stal na plycie lotniska


Myslelismy, ze to wlasnie tym samolotem polecimy do domu.
Po jakies godzince przylecial "blizniak" naturalnie w tych samych kolorach, ktory wzniosl nas ponad chmury i przez ponad godzine cieszylismy sie pieknym sloncem.
Julka z zacieciem reportera fotografowala widoki za oknem samolotu, bo byly : takie piekne .......... jak u babci w Lapponii!!!

Dziadek i babcia .... zatesknili do ukochanego raju!!! - ale na ten wyjazd trzeba poczekac az do Wielkanocy.
Jak narazie dziadek cieszy sie, ze juz w poniedzialek bedzie mogl sie spotkac ze swoimi kolegami ........... i wygadac sie do woli!!!
Babcia natomiast bedzie wreszcie mogla sledzic wydarzenia ................ w POLSCE - bo w czasie pobytu w Kraju nie bylo na to czasu, ani checi!!!