Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zorza. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zorza. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 9 stycznia 2014

I jak tu nie byc ......


tak po prostu, tak po ludzku ....... wkur........m???
Jak tylko Instytut Geofizyczny zamieszcza takie oto swietliste "zorzane" prognozy ......
to jakis "zlosliwiec" tam na gorze;-)) zaciaga na niebie czarne zaslony ....... i pozbawia ludziska przepieknych wrazen emocjonalno-estetycznych.
Ale ja sie nie poddam i bede szukac "dziury w niebie".
Jak nie dzis, to moze jutro???

czwartek, 15 sierpnia 2013

Na pocieszenie ......


......  ze nie moge byc tam, gdzie w tych dniach przebywa wiekszosc z moich krewnych, "niebo" stara sie zachwycac mnie swoja krasa.

Po raz pierwszy w tym sezonie 2013/14 i po raz pierwszy tak wczesnie w sierpniu, moim oczom ukazala sie zorza .....


Podczas, gdy zorza fascynowala, po drugiej stronie jeziora rozgrywal sie "dramatyczny" zachod slonca ....






To dla duszy, a dla ciala i podniebienia, taka oto rybka sie zlapala ........

piątek, 29 marca 2013

A mialo byc tak pieknie ......


Caly, calusienki dzien moj smartfon "gwizdal na mnie", co oznaczalo, ze na moim niebie bedzie tanczyla zorza polarna.
Owszem zorza jest, ale chmurzyska tez:((
Oto jedyne fotki, ktore udalo mi sie pstryknac miedzy chmurami ......


piątek, 11 marca 2011

...... dziewcze plakalo.....

dzięcioł w drzewo stukał, 
dziewczę płakało; 
dzięcioł w drzewo, proszę, proszę, 
a dziewczynie łzy jak groszek 
albo jak te perły, 
względnie kakao. 



.....oj plakalo, plakalo!!!


Bo sie bardzo szykowalo..... i to przez kilka dni. Zorza pokazala sie w calej swojej krasie... W wielkim pospiechu zapakowalismy samochod i wyruszylismy w gory z nadzieja na piekne widoki i piekne zdjecia.  A tu nic - zorza sobie troszeczke ze mnie zakpila....a mialo byc tak pieknie.
Nie pozostaje nic innego jak ........czekac na nowa okazje i podziwiac zdjecia zrobione wczesniej: na moim blogu, na Lappland Nature, i na Ja i moja pasja.
Wszystkie zdjecia "tej samej zorzy" zrobione tego samego wieczoru .... a jednak inne.


W Arjeplog rozpoczyna sie wlasnie w tej chwili doroczny 3-dniowy zimowy jarmark.
Mam nadzieje, ze znajdziemy tam cos dla kazdego z nas jako rekompensate.... za utracone wczorajsze przezycia?



wtorek, 4 stycznia 2011

A moglo byc tak pieknie.......

....gdybym teraz przebywala w moim raju i patrzyla na wieczorne niebo jak to wczoraj zrobila autorka blogu Lappland Nature.

Kiedy popatrzylam przez okno ......na sniezyce i szarosc, szybko zaplanowalam kilka dni urlopu w marcu na wyjazd do Lapponii.
Moze uda sie podziwiac rozswietlone zorza niebo....... i zrobic kilka dobrych zdjec.
..... juz sie ciesze!!!

PS. Mialo byc zacmienie slonca, na ktore czekalam...... a tu nie tylko slonce, ale i cale niebo "zacmione"

środa, 6 października 2010

Zyg...zyg.... marchewka......

... powiedziala zorza naukowcom z Finlandii, o ktorych pisalam w poscie z 30 wrzesnia ....
"poleciala" do mojego raju............. i ukazala sie w calej swojej krasie.
Niestety mnie tam nie bylo ....... ale byl tam wielki milosnik fotografii i zorzy - Håkan S.
Udalo mu sie utrwalic dowod rzeczowy ........ ze w "moim raju"  .... zorza jest!!!...... i napewno bedzie!!!


Zdjecie zorzy oraz artykul zostal zamieszczony w ostatnim numerze Arjeplogtimes.
Od dzisiaj bede podgladala moj raj przez webbkamerke .... bo moze znow sie pojawi.......

wtorek, 16 lutego 2010

6 tygodni.......

... dokladnie tyle pozostalo do upragnionego urlopu i utesknionej Lapponi.
Od kilku dni podgladam przez te cudowne techniczne ustrojstwa Porjus i Arjeplog - nie mogac sie nadziwic zorza polarna!!! To taka zlosliwosc przyrody i - jak przyslowiu: rzeczy martwych - ze kiedy najbardziej mi sie ckni - to zorza wtedy jest najpiekniejsza!!!
A ckni mi sie do mojego raju, ktorego charakter dobrze oddaje ponizsza fotka -

Ckni mi sie do stanu duchowego, ktory jest tak bliski nirvanie, ze czlowiek dostaje nawet skrzydel - i zareczam, ze bez korzystania ze slawetnego czerwonego napoju.
... a blogie spanko mozna urzadzic sobie - nawet pod najmniejszym krzaczkiem.....

Zalaczone zdjecia pochodza z zeszlorocznego urlopu, a dwa ostatnie zrobione zostaly przez moja synowa- wiec sa "ukradzione"